Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » 
Zachód Miasta
 » Jezioro

Jezioro

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Jezioro on Sob Lis 08, 2014 11:09 am

Gość

avatar
Gość
Jezioro – naturalny śródlądowy zbiornik wodny, którego występowanie uwarunkowane jest istnieniem zagłębienia (misy jeziornej), w którym mogą gromadzić się wody powierzchniowe, oraz zasilaniem przewyższającym straty wody wskutek parowania lub odpływu. Większość jezior występuje na obszarach zajmowanych niegdyś przez lodowiec. Wyglądem nie różni się aż tak bardzo do innych tego typu akwenów. Woda wydaje się tylko troszkę cieplejsza. Niedaleko rozciąga się też las, więc miejsce wręcz idealne na pikniki.

2 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 11:18 am

Gość

avatar
Gość
Zabrał Madi właśnie w to miejsce. Jakoś nigdy nie widział tu tłumów. I dobrze, że ją t zabrał. Nie było tu nikogo. Ludzie biegali po sklepach, restauracjach, albo byli w pracy. A oni mieli całe jezioro i jego okolice tylko dla siebie. Zaciągnął ją na niewielką plażę przy jeziorze i tam usiadł ciągnąc lekko dziewczynę. W końcu nie chciał jej zrobić krzywdy.
-Może nie jest jakieś super, ale lubię to jezioro. Woda jest ciepła, mamy ciszę i spokój. Czego chcieć więcej?
Spytał patrząc jej głęboko w oczy. Wziął głęboki wdech i odchylił się do tyłu, podpierając na łokciach. Spojrzał jeszcze w błękitne niebo, a następnie wrócił do spoglądania na jej piękną twarz.

3 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 11:37 am

Gość

avatar
Gość
Po jakimś czasie marszu spostrzegła jezioro, graniczące z lasem. Jest to dość przyjemne miejsce, a ludzi tu praktycznie nie było. Wszyscy są zagonieni innymi sprawami. W sumie Mad też dopiero co goniła za jedną z nich, ale teraz pozostało jej czekać, aż odnajdzie się autor znalezionej biżuterii. Szczerze powiedziawszy Mad odczuwała pewną satysfakcję związaną z tym śledztwem. Na prawdę ją to wszystko interesowało.
Usiadła obok Christiana, zginając nogi i podciągając je do siebie. Objęła je rękami i spoglądała na jezioro oraz na przyrodę je otaczającą.
- Jest tu bardzo ładnie.- odpowiedziała na jego słowa spokojnym tonem. Najwidoczniej po drodze zdążyła nieco ochłonąć i się uspokoić. Myśli już mniej nią targają.

4 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 11:43 am

Gość

avatar
Gość
Uśmiechnął się do niej szeroko. Usiadł ponownie tak,aby być z nią na równie. Wyciągnął dłoń i chwycił ją pewnie w tali i przysunął do siebie zdecydowanym ruchem. Położył głowę na jej ramieniu i mruknął cicho.
-No to masz z tym miejscem wiele wspólnego.
Lekko musnął nosem jej szyję i zaśmiał się pod nosem. Zamknął powoli oczy i zaczął się wsłuchiwać w odgłosy przyrody. No wiecie, szum fal, szum drzew, śpiewające ptaki, może i dzięcioł się też trafi. Ale nic nie pobije zapachu perfum Madi. W tym zatracił się całkowicie, ale ćśśś. Ona o tym nie wie. I lepiej niech tak zostanie, bo jeszcze uzna go za wariata. O ile jeszcze nie uznała.

5 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 12:18 pm

Gość

avatar
Gość
Myśl, że Christian czuje się znacznie pewniej niż ona w tej chwili jeszcze bardziej ją dobijała. Nie miała zielonego pojęcia jak powinna się teraz zachowywać. W jej głowie panował istny chaos, a ona wydawał się, jakby już wszystko sobie poukładał i postanowił. Dla niej mimo wszystko i tak sprawy między nimi znajdywały się pod ogromnym znakiem zapytania. Przez ten mętlik obawiała się, że zaraz wybuchnie i oszaleje. Wzięła głęboki wdech, gdy oparł głowę na jej ramieniu, by przypadkiem jej obawy nie spełniły się właśnie w tym momencie. Brak pewności i niedomówienia to jedna z najgorszych rzeczy. Zdołała się jedynie delikatnie uśmiechnąć w odpowiedzi na jego komplement, bo bała się cokolwiek na to powiedzieć. Nie potrafi przyjmować komplementów, dlatego zawsze powie coś głupiego.
- Christian, to co się wydarzyło przy sklepie...- zaczęła, nawiązując do pocałunku, bo jednak wolała mieć wszystko jasne jak na tacy, bo zaraz zeświruje. Chciała mówić dalej, ale zabrakło jej słów, jakby utknęły w gardle. Przełknęła głośno ślinę i nadal szukała odpowiednich słów.
-...było dość niespodziewane.- dokończyła nieco ciszej, jakby nie wiedziała czy jest to trafne określenie.

6 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 12:23 pm

Gość

avatar
Gość
Przetarł sobie oczy. Westchnął cicho podnosząc głowę. Musiała to zepsuć? Było tak przyjemnie. Spokojnie. A ona musiała z czymś takim wyjeżdżać? Chwycił jej twarz w dłonie i pogładził kciukiem jej policzek.
-Wiem, że było niespodziewane. Miało takie być, bo czuję, że gdybym miał zrobić to w normalnym momencie to zapewne dostałbym z buta w jaja, albo coś w tym stylu. Czemu mi jednak o tym mówisz? Co to ma do rzeczy?
Po tym wszystkim puścił jej twarz i po odsunął się od niej trochę, ale tylko trochę. Spojrzał na taflę jeziora i mruknął coś do siebie.

7 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 12:43 pm

Gość

avatar
Gość
Taki urok naszej Madilyn. Potrafi zepsuć nawet najpiękniejsze chwile, bo coś jej nagle do głowy przychodzi. Nie potrafi długo wytrzymać jeżeli coś ją ciekawi i chce koniecznie to wiedzieć. Patrzyła przez moment mu w oczy, gdy trzymał dłonie na jej twarzy. Zaczęło się robić nieco duszno od tego wariowania. Słuchała tego co mówił i w sumie spodziewała się innej odpowiedzi. Sama nie wiedziała jakiej, wiedziała tylko tyle że innej. Możliwe, że wpłynęły na to jego pytania. Może dla niego to było nic, skoro dziewczyny zawsze się tak do niego pchały. Ona ludzi dystansowała ludzi, a dystans zmniejszała w taki sposób, że takie rzeczy ją tak nie zaskakiwały. Teraz było inaczej. Po usłyszeniu pytań odwróciła wzrok i znów wpatrywała się w wodę, uwalniając się od jego dłoni, które dopiero co spoczywały na jej twarzy.
- Dobra, już nieważne.- mruknęła pod nosem, ale słyszalnie dla Christiana.

8 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 1:05 pm

Gość

avatar
Gość
Lekko rozbawiło go jak się teraz zachowywała. Zaśmiał się cicho i położył dłoń na jej ramieniu. Zmusił ją, aby się o niego lekko oparła. Wciąż się cicho śmiał. Sam już nie wiedział z czego, ale śmiał się coraz głośniej. W końcu rozbolał go brzuch, więc starał się nieco uspokoić. Wytarł łzy z oczu i spojrzał na dziewczynę.
-No tak... muszę przyznać, że jesteś całkiem urocza kiedy się dąsasz.
Przejechał palcem po jej wargach, znowu naszła go ochota, aby się w nie wpić. Zamknął na moment oczy.
-Będziesz miała coś przeciwko...?
Spytał szeptem gdy zbliżył się do jej warg. Nachylał się nad nią w dość niewygodnej pozycji, ale czego nie robi się dla miłości? Znowu poczuł odurzający zapach jej perfum. Policzki mu lekko poróżowiały, a serce przyśpieszyło pompowanie krwi. Był też troszkę ciekaw jej reakcji, ale nie dał po sobie tego poznać.

9 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 1:17 pm

Gość

avatar
Gość
Jej ta sytuacja nie wydawała się taka zabawna jak dla Christiana. Nie wiedząc o co chodzi spojrzała na niego z uniesioną brwią, czekając aż sam wyjaśni swój śmiech, bo była pewna, że zrobi to nawet jak nie zapyta. Ona sama też by powiedziała z czego się śmieje, gdyby to zrobiła tak nieoczekiwanie. Westchnęła ciężko, gdy nadal się śmiejąc, zmusił ją by się o niego oparła. Mimo nadal miała nadąsaną minę.
- Co w tym uroczego?- spytała nadal nieco ponurym tonem, jakby dalej nie rozumiała jego rozbawienia. Ona osobiście nie uważa siebie za istotę zdolną do bycia uroczą. Gdy tylko skończyła mówić, przejechał palcem po jej ustach, co znów ją pobudziło. Serce, które mimo wszystko istnieje zaczęło znów walić, a jej samej zaczęło się robić cieplej. Zaczął się nad nią nachylać, co jeszcze bardziej zmniejszało jej komfort nie tylko fizyczny, ale i psychiczny. Oparła się z tyłu rękami, by zaraz nie runąć plecami na trawę. Był już bardzo blisko, a ona poczuła jak jej policzki zaczynają płonąć.
- Przeciwko czemu?- zagrała głupka, bo kompletnie nie wiedziała co mu na to odpowiedzieć. W tej chwili była jak bomba zegarowa i sama nie miała pojęcia jak ją zatrzymać. Doskonale wiedziała o co mu chodzi.

10 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 1:24 pm

Gość

avatar
Gość
Co w tym uroczego? Jej mina. Wygląda jak mały kociak, który coś przeskrobał i teraz siedzi próbując się wkupić w łaski swojego pana. No... tak mniej więcej. Mimo wszystko zignorował to pytanie. Nie miało znaczenia dla teraźniejszej sytuacji. Przysunął się jeszcze trochę w jej stronę. Chwycił ją delikatnie za brodę i ponownie przejechał palcem, ale tym razem tylko po jej dolnej wardze.
-Wiesz... doskonale wiesz przeciwko czemu. Wystarczy jedno słowo, a przestanę.
Sam teraz toczył wewnętrzną walkę. Gdyby tak nie było zapewne już dawno byją pocałował, a nie czekał na jej decyzję. Może została mu też resztka sumienia i gdzieś tam w głębi pocałowanie jej bez pozwolenie byłoby dla niego niemoralne? Tak to po części też. Zamknął oczy na moment wciągając ten odurzający zapach jej perfum.

11 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 1:55 pm

Gość

avatar
Gość
Gdy była młodsza mówili jej, że wygląda jak dziecko z "Omenu", kiedy się dąsa. Przyjęła to do swojej świadomości i sama tak uważała. Dlatego też nie widziała w tym nic uroczego. Jej pytanie zostało zignorowane, bo najwidoczniej wiedział, że tylko zgrywa głupka. Zaczęła lekko zaciskać dłonie, chwytając w nie jednocześnie trawę, by nadal kontrolować i spowalniać efekt bomby zegarowej. Irytował ją fakt, że przy nim czuje się taka nieporadna i bezbronna. Ma wrażenie, że jeśli ktoś umiałby trafić w jej najczulszy punkt to właśnie on . Po jego słowach nadal toczyła wewnętrzną walkę, szukając zwycięskiej decyzji, co powinna teraz zrobić. Nie będąc pewna gruntu na którym stoi nie umiała tak po prostu zaryzykować. Nie w jego przypadku. Zawsze podejmowała pochopne decyzje, a z konsekwencjami mierzyła się dopiero potem. Teraz bała się, że choćby najmniejszy błąd może zaważyć o jej życiu. Myślała o swojej relacji z Christianem i jednocześnie o tym jakim człowiek się sama staje. Boi się, że jest on chyba jedyną osobą, która będzie umiała ją poważnie zranić, a to dlatego, że i ją do niego ciągnęło.
- Przestań.- szepnęła, bo już tego napięcia nie mogła znieść. Choć już miała za sobą podjęcie tej decyzji i tak cała się w środku gotowała. Odsunęła się od niego trochę, dając sobie odrobinę przestrzeni. Wzięła głęboki oddech, by móc się uspokoić. Mimo, że bardzo tego nie chciała, było po niej wyraźnie widać, że pogubiła się we wszystkim; w tym co myśli, co czuje, w tym co się dzieje między ich dwójką. Nieświadomie przygryzła jedną wargę, nie wiedząc czy właśnie tego chciała. Zastanawiała się intensywnie, czy właśnie odmowa była tym, czego pragnęła. Przetarła dłonią twarz i spojrzała na Christiana. Na jej twarzy był widoczny delikatny rumieniec.
- Nienawidzę cię.- powiedziała przez zaciśnięte zęby i gwałtownie przysunęła się do niego z powrotem, bliżej niż wcześniej. Szybkim ruchem położyła dłonie na jego twarzy w okolicach skroni i pocałowała go w usta.

12 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 2:06 pm

Gość

avatar
Gość
Gdy usłyszał, że ma przestać odsunął się. Zrozumiał bowiem, że nie ma teraz ryzykować. Widział u niej rumieniec. Chyba ją trochę rozproszył, ale to nie była jego wina. Nie tak do końca. Uśmiechnął się do niej delikatnie. Serce zdążyło się trochę uspokoić, choć ręce nadal mu lekko drżały. A potem usłyszał te słowa. Spojrzał na nią zaskoczony, zastanawiając się, czy czasem się nie pomylił. No bo jak to? Doprowadzał ją do takiego stanu, czuł, że chyba lubi go nieco bardziej, a teraz? Stwierdziła, że go nienawidzi? Rozchylił lekko wargi gotów już coś powiedzieć, ale w tym momencie poczuł jej wargi. Wytrzeszczył oczy, bo z początku nie wiedział co się dzieje i jak ma zareagować. Teraz to ona go zaskoczyła i to bardzo, bo twarz mu zapłonęła. Poczuł jak się czerwieni, aż po koniuszki uszu. Ręce wpadły w obłęd. Wyglądał jakby miał zespół Parkinsona. Drżenie rąk opanował dopiero, gdy ułożył je na plecach dziewczyny. Dziwne, ale jej ciało wywoływało u niego takie reakcje, a jednocześnie koiło jego nerwy. Czuł się w tym momencie tak dziwnie. Wszystko przestało istnieć, oprócz jego i Madi. Przysunął ją delikatnie do siebie tak blisko jak tylko się dało. Zaczął oddawać jej każdy pocałunek z wielkim entuzjazmem. Jej wargi nie były takie jak sobie wyobrażał. Były dużo lepsze. Smakowały jak maliny. Były idealne.

13 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 2:22 pm

Gość

avatar
Gość
Przymknęła lekko oczy, gdy go pocałowała. Poczuła jak jego dłonie spoczywają na jej plecach i oddawała się przez chwilę rozkoszy pocałunku. Znów serce próbowało się wyrwać z piersi, a w brzuchu czuła nawet motylki. Czuła nie tylko zapach, ale i ciepło jego ciała. Po chwili przerwała już pocałunek i usiadła normalnie. Podrapała się po głowie o odchrząknęła.
- Nienawidzę cie.- powtórzyła cichutko odwracając wzrok gdzieś w bok. Powiedziała mu tylko to, nie wyjaśniając co ma przez to na myśli. I zrozum tu kobietę!- heh. Starała się oddychać głęboko, oddychać spokojnie i też tak wyglądać, choć w rzeczywistości miała ochotę się gdzie schować. Gdzieś, gdzie nikt jej nie znajdzie i poprzeżywać sobie wszystko w samotności, a wyjść dopiero jak się uspokoi w rzeczywistości.

14 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 2:29 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na nią i nie dał jej się odsunąć. Szybko ponownie wpił się w jej usta. Tym razem był bardziej pewny siebie. Zaczął nawet delikatnie przygryzać jej wargę, mając nadzieję, że jej się to spodoba. Musiał ją w końcu jednak wypuścić. Wtedy dziewczyna się odezwała znowu zbijając go z tropu.
-Ja też Cię lubię. Naprawdę.
Odpowiedział jej na przekór. Chwycił jej dłoń i położył ją na miejscu swojego serca, aby poczuła jak bardzo go tym zaskoczyła i jak bardzo... podnieciła? Tak to też. Starał się uspokoić oddech, ale wciąż czuł jej usta na swoich wargach. Co jakiś czas zapominał nawet o oddychaniu. Przełknął ślinę i oblizał wargi.

15 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 2:45 pm

Gość

avatar
Gość
Szczerze powiedziawszy to czuła pewną ekscytację w momencie, gdy nie pozwolił jej się odsunąć. Nie wiedziała tylko czy to dobrze, czy to właściwie uczucie. Szybko jednak się opamiętała i gdy ją puścił powiedziała swoje, czyli to samo, co przed pocałunkiem. Bała się na niego popatrzeć po tym pocałunku, nie wiedząc nawet czemu. Możliwe, że czuła lekkie zawstydzenie związane z tym, ze jednak sama też chciała go pocałować. Długo broniła się przed takim zachowaniem ze swojej strony, bo w końcu oznaczało to, że zależy jej na nim i przywiązała się do niego. Przez chwilę siedziała bokiem do niego, patrząc w ziemię i zasłaniając jedną zaciśniętą w pięść dłonią swoje usta. Można by stwierdzić, że wygląda jakby chciała się zapaść pod ziemię i czeka, aż tak się stanie. Nagle Christian złapał jej drugą dłoń i przyłożył do miejsca, w którym mogła wyczuć bicie jego serce. Wpierw jej dłoń była bezwładnie trzymana przez jasnowłosego, by wyczuła to co chciał. Gdy poczuła pierwsze dwa uderzenia sama rozłożyła dłoń na jego piersi, skupiając chwilowo swoją uwagę na biciu jego serca, choć jej wzrok był dalej utkwiony w tym samym miejscu. Jej myśli ciągle były chaotyczne i w momencie gdy znów zaczęła zbyt intensywnie o tym wszystkim myśleć, zaczęła zaciskać dłoń, którą go dotykała, chwytając materiał jego koszulki. Zaśmiała się krótko i bardzo cicho pod nosem.
-Nie do wiary...- powiedziała jakby do samej siebie i pokręciła llekko głowy. Nie mówiła już o samym jego sercu, ale ogółem o wszystkim.

16 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 2:52 pm

Gość

avatar
Gość
Zaśmiał się cicho i sam wyciągnął dłoń w jej stronę. Zanim jednak przyłożył ją do jej serca wolał spytać. Nie chciał podobnej sytuacji do tej w parku. W sumie wtedy miała rację policzkując to, ale ona jak i on nie chcieli przyznać temu drugiemu racji. Takie już z nich typy. Choć Chris powiedziałby to zapewne szybciej niż ona.
-Mogę?
Spytał i zaczął wodzić ręką po jej szyi. Czy tylko jego podniecała jej skóra? Miał nadzieję, że tak. Przecież nie chciał mieć konkurecji, prawda? A może chciał? Miałby powód, żeby kogoś pobić i chciałby zobaczyć jak inni sobie z nią radzą.

17 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 3:18 pm

Gość

avatar
Gość
On pewnie broniłaby swojej racji jak lew, do czasu aż by przyznał, że on jest winny w tej sytuacji. Wtedy wybuch uratował ich przed poważną kłótnią. Głupio byłoby jej powiedzieć, że nie chciała tego zrobić, po tym jak właśnie to zrobiła. Nawet jeśli jednak by przeprosiła to i tak nie powiedziałaby, że nie zasłużył na to. Wtedy złapał ją perfidnie za pierś, serce wyczuwa się nieco wyżej, więc zamiast mu odpowiedzieć. Chwyciła jego dłoń, ręką którą dopiero go dotykała i przyłożyła do miejsca, w którym mógł wyczuć bicie jej serca. Nie była pewna, czy chce, by wiedział jak bardzo to przeżywa, bo nie lubi się dzielić takimi rzeczami. Jednak musiało być sprawiedliwie, więc pozwoliła mu na to.
- Starczy.- powiedziała krótko po jakiś dziesięciu sekundach. Uznała, że i tak za bardzo się otworzyła i to niekontrolowanie.

18 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 3:28 pm

Gość

avatar
Gość
Zaśmiał się cicho i przytulił ją delikatnie. Nie wiedział jak daleko zaszli i na jakim są etapie, ale było naprawdę nieźle. No i chyba miał nowy rodzaj narkotyku. Nie był twardy. Raczej mega miękki. Czerwony.
-Chyba uzależniłem się od twoich ust. I to po dwóch pocałunkach.! Możesz być z siebie.
Po tych słowach ponownie ją pocałował. Wplótł dłoń w jej pachnące, wspaniałe włosy. Były cudowne. I ten zapach. Teraz nic nie miało znaczenia. Dla niego czas zatrzymał się w miejscu, przestając płynnąć. Pod palcami czuł jej miękką skórę, drugą ręką raz przeczesywał jej włosy, a raz głaskał ją po głowie. Ustami wciąż masowł jej wargi co jakiś czas próbując dostać się do środka językiem. Nie naciskał jednak. Dopiero co zaczęli. Po co to wszystko psuć pośpiechem i popędzaniem drugiej strony? Wszystko powinni robić powoli. W równym tempie.

19 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 8:53 pm

Gość

avatar
Gość
Jego słowa były dla niej dość...dziwne i nawet niepokojące. Zaczęła się zastanawiać nawet co go tak do niej ciągnie. Nie byli na zbyt zaawansowanym stopniu znajomości. Miała wrażenie, że wymaga on od niej zaufania zanim w ogóle dał jej czas na wyrobienie go. Nie można go z palca wyssać, je trzeba w sobie wypracować na podstawie kształtowania relacji. Uniosła jedną brew nie wiedząc jak dokładnie rozumieć te słowa. Nagle ponownie ją pocałował, co jednak nie było dla niej zadowalające. Natychmiast się od niego odsunęła uwalniając się z jego objęcia.
- Wyjaśnij mi coś. Mówiłeś na festynie, że coś ciebie do mnie ciągnie. Co takiego?- zapytała dość stanowczym tonem. Miała mnóstwo wątpliwości i niedomówień odnośnie ich relacji. Przez moment wolała czekać, aż wszystko się samo z czasem wyjaśni. Jednak powoli okazuje się, że on oczekuje od niej dość wiele. Przynajmniej znacznie więcej niż ona od niego. Jej zdaniem i tak za bardzo się spieszył i nie podobało jej się to za bardzo.

20 Re: Jezioro on Sob Lis 08, 2014 9:07 pm

Gość

avatar
Gość
Odsunął się od niej trochę. To wyglądało... jakby skurczył się w sobie. To pytanie musiało go poważnie zaboleć. Nawet nie zdawała sobie sprawy z tego jak bardzo. Westchnął cicho i podkurczył nogi pod brodę.
-Przypominasz mi dwie osoby, które kochałem. Obie miały taki gruby mór wokół serca. Pierwsza została zgwałcona. Druga... zdradziła mnie co... stworzyło i uformowało prawdziwego mnie. Westchnąłbym teraz smutno, ale uznałabyś mnie za kogoś... z jakiegoś beksę, a ja nie mam już siły się użalać nad sobą. Już za dużo lat na tym spędziłem. Ale pragnę się do Ciebie zbliżac, bo przypominasz mi też siebie. Może to, to że jesteśmy bratnimi duszam? Nie mam pojęcia. Chciałbym żeby to było to, ale... boję się. Już za bardzo otworzyłem. Co jeśli mi wbijesz nóż? Nie przeżyję tego.
Wszystko mówił bardzo szybko. Nawet nieczauważył kiedy po jego policzku popłynęła łza. Szybko ją jednak wytarł. Ne chciał, żeby to zauważyła, bo jak już wspomniał, nie chciał, aby go nazwała beksą, czy łajzą.

21 Re: Jezioro on Nie Lis 09, 2014 10:28 am

Gość

avatar
Gość
Prędzej spodziewała się tego, że ponownie się na nią zezłości za to, że jest taka wycofana. Ku zaskoczeniu zachował się jak wystraszone szczenię. Uważnie słuchała tego co jej opowiadał. Wiadomo, nie mówił przyjemnych rzeczy i należało okazać jakąkolwiek skruchę. Mimo to Mad nie czuła, by była to wyczerpująca odpowiedź na jej pytanie. Opowiedział o swoich byłych dziewczynach i podkreślił to jak bardzo go do niej ciągnie. Z wyjaśnienia było jednie to, że odrobinę przypomina mu jego samego. Gdy skończył mówić zapadła na krótką chwilę cisza. Madilyn wolała przemyśleć to co chce mu powiedzieć. Nie łatwo było jej się zdecydować, bo różne rzeczy jej się sunęły na język. Chciała wszystko mieć wyjaśnione, ale obawiała się, że jeśli będzie uparcie do tego dążyła to jeszcze bardziej mu się pogorszy.
- Nie rozumiem, czemu mnie z nimi porównujesz? Nie jestem żadnym materiałem zastępczym...-odparła nawiązując do jego byłych dziewczyn. Nie chciała być do nich porównywana. Każda osoba jest osobnym zbiorem cech. Jeżeli będzie chciał z Mad nadrobić to co stracił u poprzednich dziewczyn to na pewno nie skończy sie to powodzeniem.
- Obawiasz się, że coś takiego zrobię? Myślisz, że ja się nie boję takiego ciosu?- zadała mu dwa pytania, dążąc do wyjaśnienia spraw między nimi. W jej głowie wszystko była tak bardzo nieprzejrzyste. Mad czuła się jakby odpowiedź na jej wszystkie pytania znajdywała się na gęstą mgłą i dopiero stawiając ostrożne kroki w tamtą stronę się do niej bezpiecznie dostanie.

22 Re: Jezioro on Nie Lis 09, 2014 10:48 am

Gość

avatar
Gość
Czemu ją porównuje do innych? Bo.. no odpowiedź może być dość dziwna, ale prawdziwa. Ciężko było się do tego przyznać i ciężko było to określić słowami. Przejechał dłonią po twarzy i odetchnął, aby się trochę uspokoić.
-Chodzi o to, że wcześniejsze... kobiety... słuchaj. Pierwszą, którą kochałem to moja matka. Facet ją zgwałcił. JA jestem efektem tego gwałtu. Potem koleś ją zabił na mmoich oczach. Miałem pięć lat. Druga to dziewczyna, która ze mną chodziła... i z dwoma innymi kolesiami. Jednym z nich był Vid. Przypominasz mi je, bo wydaje mi się że... Ciebie też mogę... no wiesz... kiedyś kochać...
Zrumienił się delikatnie i spojrzał wymownie w bok, aby uniknął jej spojrzenia.
-Wiem, że się boisz, a ja chcę Cię ochronić. Nie potrafiłbym Cię skrzywdzić, bo zraniłbym się tym bardziej niż Ciebie.

23 Re: Jezioro on Nie Lis 09, 2014 11:01 am

Gość

avatar
Gość
O jego matce już słyszała. Zanim jej o niej przypomniał sądziła, że miał dziewczynę, której też się to przytrafiło i mogła przez to stracić rozum i odejść od niego z braku zaufania do mężczyzn- taki przykład. Westchnęła ciężko, gdy znów opowiadał o swojej byłej dziewczynie. Na prawdę nieprzyjemnie jej się tego słuchało. Może stawia zbyt wysokie wymagania, ale dla niej i tak nie było to wyjaśnienie.
- To i tak nie zmienia tego, że mnie do nich porównujesz. Jestem inną osobą. Sądzisz tak tylko dlatego, że posiadam parę podobnych cech? W ogóle ciebie nie rozumiem. Wydaje mi się, że tylko przez małe podobieństwo sobie ustaliłeś, że i mnie możesz pokochać i w ten sposób zastąpię tamte stracone osoby. Nie chcę tego, rozumiesz?- zaczęła do niego mówić. Jej ton co chwilę był coraz bardziej zniecierpliwiony. Ciągłe nawiązywanie do tamtych dwóch osób i wspominanie o ich podobieństwie do Mad jeszcze bardziej ją niepokoiło. Chciała, by ktoś kochał ją za to jaka jest rzeczywiście, a nie tylko za parę cech, które przypominają kogoś z przeszłości. Chce, by ktoś widział w niej ją samą, nie kogoś innego.
- Chcesz mnie chronić...a co jeśli ja skrzywdzę ciebie w tym czasie?-zapytała hipotetycznie, a nie zakładając, że ma zamiar to zrobić.

24 Re: Jezioro on Nie Lis 09, 2014 12:21 pm

Gość

avatar
Gość
Grzmotnął plecami o ciepły piasek. Schował twarz w dłoniach i warknął ze złością. Czemu ona go o to wszystko pytała!?
-Czemu!? Czemu zadajesz mi pytania na które nie znam odpowiedzi!? To tak jakby pytać się psa o pogodę! Ja sam się ie rozumiem. Nie wiem co czuję. Czy to źle, że zaczynasz mnie przyciągać? Znajduję sobie jakiekolwiek wymówki, bo już nic nie rozumiem.
Wyrzucił z siebie bardziej warcząc niż mówiąc. Dłońmi wciąż zakrywał twarz, więc głos miał lekko przytłumiony.

25 Re: Jezioro on Nie Lis 09, 2014 1:51 pm

Gość

avatar
Gość
Madilyn nadal siedziała, a jej wzrok wędrował po różnych miejscach. Przez to, że czuła się teraz niespokojna bawiła się piaskiem w rękach. Brała garść piachu i przesypywała go z jednej ręki do drugiej. W momentach, gdy się denerwuje czuje się jakby to wszystko miało ją rozszarpać. Wykonywanie jakiejś czynności pomaga jej jako tako się opanować. Gdy pewnie nie miała niczego pod ręką wstałaby i zaczęła chodzić w tą o z powrotem. Nawet tarmoszenie rękawa, albo zabawa kosmykiem włosów, by jej jakoś pomagał.
- Bo kto ma znać odpowiedź jak nie ty?- odparła na jego słowa. To wszystko wydawało jej się takie niedorzeczne. - Wszystko musi mieć swoją przyczynę. To, że przypominam nieżyjącą kobietę i dziewczynę, która cię zdradziła, będącą taką s..suką wcale nie jest dobrą przyczyną.- kontynuowała. Jej ton był coraz surowszy i oschły. Odkąd przestała płakać po śmierci ojca nie potrafi okazywać tak po prostu smutku. Żal, skruchę, smutek od dawna uczyła się skrywać za osłoną zdenerwowania, czy złości. Stąd jej obecne zachowania. Taki charakter sobie wykształtowała, dotąd był bardzo skuteczny. Teraz tylko coś się pieprzy.
- Całujesz mnie, a ja nie wiem co się za tymi pocałunkami kryje...- powiedziała nieco spokojniejszym tonem, jednak nie na tyle spokojnym, by móc uznać, że ona sama już nie jest wkurzona.- Nie chcę czegoś takiego.- dodała beznamiętnie.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach