Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » 
Zachód Miasta
 » Jezioro

Jezioro

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

1 Jezioro on Sob Lis 08, 2014 11:09 am

Gość

avatar
Gość
First topic message reminder :

Jezioro – naturalny śródlądowy zbiornik wodny, którego występowanie uwarunkowane jest istnieniem zagłębienia (misy jeziornej), w którym mogą gromadzić się wody powierzchniowe, oraz zasilaniem przewyższającym straty wody wskutek parowania lub odpływu. Większość jezior występuje na obszarach zajmowanych niegdyś przez lodowiec. Wyglądem nie różni się aż tak bardzo do innych tego typu akwenów. Woda wydaje się tylko troszkę cieplejsza. Niedaleko rozciąga się też las, więc miejsce wręcz idealne na pikniki.


26 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 2:18 pm

Gość

avatar
Gość
Westchnął cicho patrząc na nią przez palce. Wrócił do siadu podpartego i spojrzał na Madilyn. Co się kryło za jego pocałunkami? Bardzo dużo, ale na pewno nie chciał, żeby była jak inne dziewczyny, czy kobiety.
-Madi, posłuchaj. Czy uważasz, że chciałbym, abyś była kimś innym? Jeśli tak to... to się mylisz. Chcę Ciebie. Jesteś piękna, masz... nawet dobre serce. Jesteś podobno do mnie, choć nie wiem czemu. Przez to, że jesteś tak zamknięta tylko mnie do Ciebie ciągnie, bo chcę być bliżej. Chcę otoczyć Cię ramieniem i zaopiekować tobą. Nie mogę patrzeć na to jak cierpisz. Jak coś Cię boli. Muszę Cię pilnować, bo boję się, że coś mi się stanie. Jesteś... jesteś... sam nie wiem. Chcę być obok Ciebie.
Nie zwracał specjalnej uwagi na to co mówi, bo nawet nie wiedział, że otwiera usta. Głos sam wydobywał jego myśli. Nie panował nad tym. Nie w tym momencie.

27 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 2:28 pm

Gość

avatar
Gość
Słuchała tego co mówił, walcząc ze sobą, by przypadkiem mu nie przerwać. Sama nie wiedziała co się dzieje nie tylko między nimi, ale też z nią samą. Po prostu coś w podświadomości kazało jej się jeszcze trzymać na pewnym dystansie. Inaczej nie umiała. Tak się nauczyła żyć i pochodzenie do ludzi bliżej w swoim wolnym tempie pozwalało jej zawsze wszystko odpowiednio przyswoić.
- Ty nawet nie widziałeś nigdy mojego cierpienia. Co możesz o nim wiedzieć?- zapytała wpierw, bo te słowa wydały jej się nieco niespodziewane. W końcu już dawno porzuciła dawną siebie, po której było widać smutek i żal. Teraz kryje to głęboko i nie pozwala temu sie uwolnić.
- Ja..ja chcę po prostu nie chcę czuć nacisku. Są momenty, w których na prawdę mam się przy tobie świetnie, ale niekiedy czuję się jakbyś chciał mnie opleść łańcuchem, przez co jestem taka nieporadna. Nie odbieraj mi przestrzeni. To się dzieje dla mnie zbyt szybko. Pozwól mi cię poznać.- sama się nieco rozgadała i zastanawiała się, czy przypadkiem tych słów nie rzuciła niepotrzebnie. Musiała jednak powiedzieć jak to z jej strony wygląda, bo te słowa same się pchały na zewnątrz. I tak powiedziała to o wiele delikatniej niż by mogła to zrobić

28 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 2:35 pm

Gość

avatar
Gość
Nic jej na to nie odpowiedział. Wiedział, że prawdopodobnie robi źle, ale nie potrafił inaczej. Nigdy... oprócz tego jednego razu gdy miał dziewczynę, nie czuł czegoś takiego. Ona była drugą, w której się zauroczył. Tak to było zauroczenie. Przynajmniej na razie. Westchnął cicho i zaczął to wszystko przemyśliwać. Czy warto? Tak, ale... za jaką cenę? Znowu zmięknie i stanie się słaby, a tak długo już pracował na to kim teraz jest. Pokręcił głową. Może stanie się tak, że tylko względem Madi zmięknie? Warto ryzykować? A może lepiej, żeby od niej trochę odpoczął? Może zrobi sobie przerwę? Zniknie na kilka dni pod pretekstem choroby? Anemii? W końcu mógłby sobie obniżyć wartość żelaza we krwi, ale po co się aż tak męczyć?

29 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 2:50 pm

Gość

avatar
Gość
Sądziła, że jej jakoś na to odpowie. Zamiast tego usłyszała jedynie ciszę. Patrzyła na niego, oczekując jakichkolwiek słów. W końcu mu powiedziała, czego by chciała a on po prostu zamilkł. Gdy próbowała dość do tego co nim kieruje to jakoś jej odpowiadał. W związku z tym, że jej to nic nie dawało, mimo to nie umiała go zrozumieć postanowiła powiedzieć jak ona się w tym wszystkim czuje.
- Aha.- mruknęła niezadowolona. Wzięła głęboki wdech.- Nie masz już nic więcej do powiedzenia?- zapytała patrząc nadal na niego. W rękach coraz szybciej przesypywała piach z jednej dłoni do drugiej, by tylko dać swoim dłoniom jakieś zajęcie. Nie rozumiała. Nawet jeśli jest to na razie zwykłe zauroczenie, dlaczego aż tak szybko chce się do niej tak bardzo zbliżyć. Zauroczenie to ten moment, gdy trzeba sprawdzić, czy jest ono słuszne i prawdziwe, ale przez etapowe zbliżanie się.

30 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 2:56 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na nią, ale szybko spuścił głowę. Zdenerwował ją i dlatego powinien ponieść karę. Sam siebie ukarze. Nie będzie na nią spoglądał przez jakiś czas. To będzie bardzo bolesne. Hehe... Chyba.
-Chodzi o to, że... nie wiem jak powinienem się zachowywać. Nie wiem ilu miałaś chłopaków, ale ja nie wiem co mam robić. Może dla Ciebie to jest proste, ale dla mnie najwidoczniej nie. To jest cholernie trudne.
Odszepnął cicho i zaczął robić to co ona. Przesypywał piasek z ręki do ręki. Fascynujące zajęcie, ale w jakiś tam sposób potrafiło go uspokoić. Westchnął w trochę smutny sposób, nie przerywając czynności.

31 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 3:08 pm

Gość

avatar
Gość
To już nawet nie była kwestia zdenerwowania. Bo nic konkretnego nie zrobił. Po prostu coś jest dla niej niejasne, a jego słowa jeszcze bardziej wszystko mieszają. Możliwe, że nie słyszy od niego tego czego by chciała i to ja irytuje. Sama chce znaleźć odpowiedź na to co czuje i jeśli ma się do kogoś przywiązać musi wiedzieć, czy będzie to dla niej "bezpieczne". Tym razem ona nie wiedziała co ma mu odpowiedzieć.
- Nie rozmawiajmy już o tym. Przecież nie jesteś moim chłopakiem.- mruknęła w końcu, tonem godnym obrażonego dzieciaka. W momencie, gdy sama już nie wiedziała co mu odpowiedzieć postanowiła zakończyć tą dyskusję. Może było to samolubne i nieco oschłe, ale doszła do wniosku, że nie są parą, więc żadne z nich nie jest zobowiązane się sobie tłumaczyć. Na nic nie jest za późno, dlatego tą rozmowę należy już skończyć. Przez moment kłócili się jak stare małżeństwo i uświadomiła sobie to dość późno.

32 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 3:21 pm

Gość

avatar
Gość
Ponownie spuścił głowę jakby zapomniał języka w gębie. Trochę go zabolało to co powiedziała, bo powiedział to takim tonem jakby nic dla niej nie znaczył i przypuszczał, że to prawda. Odrzucił piach z rąk i otrzepał się. Miał ochotę przeklinać świat, swoje moce i siebie. To wszystko mieszało mu w głowie. Chyba zdecyduje się zniknąć na jakiś czas. Wyprastował się i podniósł tą ciężką dupę nie patrząc na nią. Teraz tylko w jaki sposób się pożegnać? Choć patrząc na ton jej głosu i tak by się nie zamartwiała tym, że zniknął na parę dni. Ciekawe czy ktokolwiek ny to zauważył. No może Vid... pomyślał o ty sikających aniołkach... nie nawet on by nie ogarnął, że Chris zniknął.

33 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 3:34 pm

Gość

avatar
Gość
Była w pełni świadoma, że te słowa mogły być bolesne. Gdyby ktoś powiedział jej coś bolesnego zaczęłaby pewnie wrzeć ze złości, zamiast się rozpłakać i okazać skruchę. Dopiero po wyładowaniu tej złości przez ruch wróciłaby do swojego pokoju i tam moment posmutała lub przez zmęczenie poszła spać. Wyczerpała już swój zasób słów w tym temacie, więc uznała, że dyskusja powinna zostać zakończona. Spojrzała ponownie na niego, gdy wstał. Nogi znów przysunęła do siebie, podkulając je. Objęła nogi rękami, a podbródek oparła na kolanach.
- Idziesz sobie?- zapytała niepewnie. Nie wiedziała, co powinna teraz zrobić. Teoretycznie stwierdziła tylko fakt i zakończyła rozmowę, która i dla niego była trudna. A, że zabrzmiało to nieprzyjemnie to już inna sprawa.

34 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 3:41 pm

Gość

avatar
Gość
No tak. On podsumowała tylko fakt, a to że zabolało to był tylmo jebany bonus! Spojrzał jej w oczy z tą dawną obojętnością. Z tym swoim chłodem i złością, która tak wszystkich przerażała. Przynajmniej na chwilę wrócił stary Chris. Ale ta chwila dość szybko się skończyła. Uśmiechnął się do niej, oczywiście sztucznie bo nawet klaun, lub jakiś aktor nie byłby w stanie uśmiechnąć się normalnie.
-Tak. Idę sobie. Do zobaczenia za kilka dni.
Prosto z mostu. Co będzie owijał w bawełnę? Nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Spojrzał jsszcze na nią, ale nie ruszył się jeszcze zmiejsca. Jeszcze.

35 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 3:48 pm

Gość

avatar
Gość
W pewnym momencie i on na nią spojrzał. W jego oczach ujrzała kompletną obojętność, na co ona sama odwróciła wzrok, marszcząc brwi. Uśmiechu na jego twarzy więc nie ujrzała, choć on byłby czymś w stylu dolewania oliwy do ognia. Przynajmniej oszczędziła sobie dodatkowej złości. W końcu najpierw widać po nim wyraźny żal, co zaczynało wzbudzać w niej poczucie winy. Następnie uraczył ją obojętnością, która ponownie zaczęła wzbudzać w niej gniew, bo pokazał, że już nie chce być z nią szczery- przynajmniej ona tak to odebrała. Gdyby jeszcze ujrzała kolejna jego marną grę, którą byłby ten uśmiech gniew by się wzmógł. Usłyszała jego odpowiedź. Wstała, biorąc głęboki oddech, widocznie uspokajający. Otrzepała się szybko z piachu.
- Na razie.- odpowiedziała na jego słowa, patrząc mu prosto w oczy, po czy odwróciła się do niego tyłem i poszła w stronę centrum miasta.

[zt]

36 Re: Jezioro on Pon Lis 10, 2014 3:52 pm

Gość

avatar
Gość
Nic nie odpowiedział tylko ruszył w drugą stronę. I ona chciała go poznać? Gdyby rzeczywiście chciała to już dawno by wiedziała, że to jego maneer obronny gdy czuję się zagrożony szybko wycofuje się głęboko w siebie i przybiera obojętną minę, albo uśmiecha się jakby nic się nie stało. Właśnie dlago wszystko staje się dla niego groźne. Ściska to w sobie, a potem wybucha, ale skąd ona może to wiedzieć...
[Z/t]

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach