Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kartoteka » Karty Postaci » Laurenz

Laurenz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Laurenz on Pon Paź 20, 2014 7:54 pm

Gość

avatar
Gość
Informacje podstawowe:
Imię i nazwisko: Laurenz Beutel
Płeć: Mężczyzna
Data urodzenia: 01 XII 2009r.
Wzrost: 182cm
Waga: 76 kg
Grupa krwi: AB Rh+
Pochodzenie: Baden-Baden, Niemcy
Zajęcie: Prace dorywcze, złota rączka od mechanizmów

Informacje techniczne:
Umiejętności:
Mechanik/Elektronik- Poziom 5
Lingwista: Niemiecki- Poziom 5
Lingwista: Angielski- Poziom 5
Siłacz- Poziom 3
Skupienie- Poziom 4
Wytrzymałość- Poziom 3
Kucharz- Poziom 4
Przedmioty specjalne:
Brak

Informacje szczegółowe:
Aparycja:
Z pewnością wybija się nieco ponad resztę społeczeństwa swoim wzrostem. Jest stuprocentowym, postawnym mężczyzną, któremu raczej sukienka i szpilki nie pasują. Jego twarz jest dość charakterystyczna, o mocno zarysowanych rysach. Lekko wystające kości policzkowe i kwadratowy podbródek na pewno zapadną w pamięć po krótszym spotkaniu. Nos jest trochę zbyt duży i nieco garbaty, lecz nie zdaje się do tego przywiązywać żadnej większej uwagi. Oczy mają kolor czystego, złotego piwa i są raczej dość wąskie. Można by rzec - typowo męskie. Włosy natomiast posiadają odcień na pograniczu jasnego brązu a ciemnego blondu. Dodatkowo są dość krótko obcięte, a w dolnej części całkowicie wygolone.
Mówiąc o Laurenzie trudno byłoby nie wspomnieć o jego codziennym wyglądzie i ubiorze. Przez cały czas praktycznie nosi się w prostych, luźnych ubraniach, które nie krępują mu swobody ruchów. Nieodłącznym elementem jest zazwyczaj jakaś zabawka mechaniczna. Częstym widokiem są także osmolone lub niezbyt czyste ręce.
Choroby fizyczne/cechy szczególne: Lekki niedowład lewej ręki, objawiający się brakiem czucia. Czasami mu coś z niej wypadnie, czasami coś za mocno ściśnie. Nie może jej też za mocno przeciążać.

Osobowość:
Gdy wszyscy inni stali w kolejce u pana Boga po charakter, Laurenz chyba gdzieś się zagubił i zebrał wszystkie resztki, które pozostały. Nie jest to typ człowieka skomplikowanego. Bliżej mu raczej do prostoliniowej belki z kawałku jakiegoś nudnego tworzywa sztucznego. Po prostu twór nieciekawy. Nie znaczy to jednak, iż charakteru nie ma.
Człowiek to raczej spokojny, introwertyczny,  skupiony na swoim jestestwie i pracy. Trudno go rozproszyć, a jak zacznie myśleć nad jakimś problemem, to odciągnąć się go nie da. Odpływając przez to myślami, często denerwuje osoby w jego towarzystwie. Raczej małomówny chwali sobie erę Internetu i SMSów, gdzie nie musi co rusz otwierać swojej jadaczki, by wyrazić, jak bardzo mu się tego nie chce.
Typ pracowity, pracę lubiący i kochający, co można zauważyć po sposobie, w jakie traktuje maszynerię w jego otoczeniu. Poza tym raczej przestrzega prawa, bo i jego poglądy się z nim nie rozmijają. W kwestiach religijnych trudno go określić. Sam niezbyt zastanawiał się nad tym, w co wierzyć.
Kwestia miasta też jest u niego dość niejasna. Raczej nie pasuje mu takie zgromadzenie nieletnich na kilometr kwadratowy, ale też cieszy się, że może tutaj być. Sam mocy nie posiada, ale też nikomu ich nie zazdrości.
Choroby psychiczne/fobie/uzależnienia: Brak.

Rodzina:

Rzecz jasna - posiada matkę i ojca, którzy obecnie zamieszkują dalej Baden-Baden. Ostatnio myśleli chyba nad przeprowadzką tutaj, jednak skończyło się póki co na pomyśle. Prócz tego posiada młodszego brata, który jest niezwykle uzdolnionym Esperem. Jakoś się z nim dobrze nigdy nie dogadywał, ale znalazł się tutaj głównie z jego powodu. Niestety i w mieście rodzeństwo trzyma go na dystans.

Historia:
Historia Laurenza nigdy nie była zbytnio ciekawa. Jego życia przypominało raczej to przeciętne. Urodził się, rzecz jasna. Potem zaliczył czasy wspaniałej, pieluszkowej młodości, przedszkole, wczesne lata szkolne… No i doczekał się brata. Tak, to zdecydowanie był przełom w jego życiu, jeżeli można to tak nazwać. Jakoś nigdy wcześniej nie interesowały go te wszystkie rzeczy związane z Esperami. Sama wyspa bardziej jawiła mu się jako odległa kraina pełna smoków i księżniczek niż miejsce, do którego miał maksymalnie dzień jazdy autem. Oczywiście z początku nie był świadomy tego, co go czeka w przyszłości.
Wszystko zaczęło się chrzanić, gdy brat był a okresie zwanym podstawówką. Ujawnione moce, panowie w białych fartuszkach… A on przyglądał mu się temu z dystansem. Nie spodobało mu się to. Wcale. Nagle cała równowaga świata została zaburzona w ciągu kilku dni.
Brat zgodził się wziąć udział w tym całym eksperymencie. Mu także zaproponowali wyjazd no i… zgodził się. W sumie sam nie widział czemu. Na miejscu okazało się, że relacje chłopaków wcale nie ulegną poprawie, a nawet się pogorszą, bo trafili do zupełnie innych części miasta.
Te kilka lat przeleciało mu dość szybko. W międzyczasie udało mu się odkryć swoje powołanie i jedyną słuszną miłość. Obecnie dorabia sobie na mieście, potajemnie śledząc braciszka.

Ciekawostki:
Jakby Maliny były czerwone, to by były Wiśniami.



Ostatnio zmieniony przez Laurenz Beutel dnia Sro Paź 22, 2014 7:34 pm, w całości zmieniany 1 raz

2 Re: Laurenz on Pon Paź 20, 2014 9:13 pm

Gość

avatar
Gość
Spoiler:

postawnym mężczyzną, któremu raczej sukienka i szpilki nie pasują. > Hitlerowi też nie pasowały, a nosił!

kwadratowy podbródek na pewno zapadną w pamięć po krótszym. > Czym krótszym?

Jego twarz jest dość charakterystyczna, o mocno zarysowanych rysach. Lekko wystające kości policzkowe i kwadratowy podbródek na pewno zapadną w pamięć po krótszym. Jego nos jest trochę zbyt duży - powtórzenia

Można by rzec- typowo męskie. > odstęp przed myślniku

Raczej małomówny chwali sobie erę Internetu i SMSów > przecinek po małomówny

Kwestia miasta też jest u niego dość nie jasna. > Łamiesz mi tym serce

Sam mocy nie posiada, ale też nikomu ich nie zazdrości > Skoro masz mocy to powinno być jej.

Rzecz jasna- posiada matkę i ojca > odstęp przed myślnikiem

Niestety i w mieście rodzeństwo trzyma go na dystans. > trzyma się


Popraw błędy .o.

Do poprawy

3 Re: Laurenz on Sro Paź 22, 2014 7:35 pm

Gość

avatar
Gość
Ay, poprawiłam, co faktycznie było źle xD Reszta jest logicznie dobrze :c

4 Re: Laurenz on Czw Paź 23, 2014 3:38 pm

Gość

avatar
Gość
Akcept, ić i grzesz~

Łapaj swoje 4-, niech ci rodzice to podpiszą~

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach