Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » 
Park Pihla-Kaibaldi
 » Romantyczna Polanka

Romantyczna Polanka

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 5]

1 Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 8:47 pm

Gość

avatar
Gość
Polanka jest niewielka, ale bardzo zatłoczona. Poza tym faktem nie różni się wiele od innych zakątków Parku Pihla-Kaibaldi. Czemuż tak tłoczno? Ponieważ właśnie w tym miejscu znajduje się kilka ławeczek, lodziarnia oraz fontanna w kształcie aniołków sikających wokół siebie (a była ich zawrotna liczba- cztery). Właśnie to sprzyja zakochanym parom spotykać się tutaj. I to właśnie te pary najczęściej się tu widzi. Różowa budka lodziarni z wystawionym kręcącym się lodek w rożku zachęca wizualnie i zapachem. Plotki mówią, że smaków jest około pięćdziesięciu, więc jest to jedna z najlepszych lodziarni w mieście.


******


Vidar wkroczył na polanę zamyślony. Rozejrzał się. Nic do niego nie docierało. Śmiechy zakochanych par, rozmowy, chichoty, pocałunki... To wszystko było mu obce. Patrzył na to wszystko z pewnym politowaniem. Publiczne lizanie się, cmokanie i ciamkanie tej zimnej białej masy. Zerknął też na fontannę dziwiąc się, że mieszka w tym mieście od dwóch lat, a jeszcze nie zdemolował czegoś tak "pięknego". Co artysta miał na myśli? Pederasta stworzył rzeźbę czworga szczających dzieci. Ta cała otoczka przygnębiała Vida, który zupełnie nie pasował do tłumu. Gorący, sierpniowy dzień, a on ubrany w ciężkie, czarne, wojskowe buty, długie dżinsy i ten płaszcz, który chyba tylko dzięki wywietrznikom jeszcze nie zabił go poprzez uduszenie. Oczywiście kaptur miał zaciągnięty na głowę, co jeszcze bardziej potęgowało dziwność jego osoby. Nie wytrzymał tego myślenia. W końcu zadał sobie ważne, egzystencjalne pytanie.
-Co ja tutaj kuźwa robię?
Nie chciał dłużej czekać, jednak musiał. W końcu dawno widział się z tym idiotą. Zaabsorbował się więc paraboliczną linią tworzoną przez mocz jednego z aniołów. "Też tak umiem"- pomyślał ironicznie.

2 Re: Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 9:01 pm

Gość

avatar
Gość
Cholera. Prędzej go szlak trafi niż przyprowadzi tu którąś ze swoich "jednorazowych" dziewczyn. Wszystko było takie... przesycone, przesłodzone, że aż dostawał odruchów wymiotnym. Czemu ten kretyn wybrał właśnie to miejsce na spotkanie? "Najciemniej jest pod latarnią?" Gówno prawda. Najciemniej jest w kiblu w którym nie ma światła. Chris westchnął i poprawił swoją kurtkę. Dziś miał na sobie tylko krótki czarny t-shirt i tą właśnie czarną kurtkę. Westchnął jakby był zmęczony. Rozejrzał się uważnie. Jego czerwone oczy prześlizgiwały się z jednej twarzy na drugą, aż w końcu znalazł tego kogo szukał. Gapił się na fontannę niczym półgłówek. Wyglądał jakby rzucał temu aniołkowi wyzwanie: "No dawaj, leszczu! Kto dalej siknie!" Miał nadzieję, że tak nie było. Nie bardzo miał ochotę się temu przyglądać.
Powoli zbliżył się do Vida. Nabrał głęboko powietrza, które aż paliło jego płuca. Ten zapach zmieszanych perfum był okropny, choć... gdzieś wśród tego bałaganu kryły się róże. No dobra, ujdzie.
-Czemu akurat to miejsce?
Spytał bezbarwnym tonem. Oczywiście nie zaszczycił Vida spojrzeniem. Wpatrywał się w to samo miejsce co on.

3 Re: Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 9:17 pm

Gość

avatar
Gość
Vid wyczuł jego obecność. Słyszał kroki dokładnie jednej osoby, więc wydedukował, że to właśnie on. Christian Reaper, jego najlepszy przyjaciel. Podobno. Teraz jednak obaj stali jak półgłówki i patrzyli na sikającego anioła.
-Skurczybyk, nie jest taki zły- skomentował blondyn, po czym odpowiedział na pytanie spoglądając na przybysza- A czego nie? Od dwóch lat mieszkam w tym mieście, a jeszcze tu nie byłem. Liczyłem na coś ciekawego.
Odetchnął i zrzucił kaptur. W końcu było naprawdę gorąco, a odgrywanie szopki nie zawsze było takie zabawne. Tym bardziej, że mogli być teraz wzięci za parę dewiantów, którzy chcieliby zaraz zgwałcić pomnik. Gdy Vid o tym pomyślał, przypomniało mu się coś, więc zadał ważne, nurtujące go pytanie.
-Startujemy z TYM planem?- zagadnął w taki sposób, aby dokładnie podkreślić wagę ich planu, który jeszcze nie był do końca jasny. Co z tego wyniknie?

4 Re: Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 9:26 pm

Gość

avatar
Gość
I on się jeszcze pyta? Na co mieli czekać? Na znak z nieba? Odwrócił się tyłem do fontanny i uniósł swoje spojrzenie ku niebu. Czemu to wszystko musi być fakie popierniczone? Czmu nie mogli żyć normalnie i prosto...? A no tak. Nie byli normalni. Nienormalni ludzi już tak mają. Muszą pchać się wszędzie gdzie się da, żeby czasem ktoś ich nie wypchnął. No dobra. Starczy tych rozkmin.
-Od czego powinniśmy zacząć? Albo raczej od kogo?
Spojrzał kątem oka na swojego przyjaciela. Do głowy wpadł mu ciekawy pomysł, ale to może kiedy indziej. Teraz mieli ważniejsze sprawy na głowie. Zastanawiał się, czy Vid kiedykolwiek miał do niego jakieś wyrzuty o te oczy? Możliwe, że kiedyś miał.

5 Re: Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 9:38 pm

Gość

avatar
Gość
Pokierował wzrok również ku niebu. Tam latały ptaki. Te nie sikały. W sumie i dobrze. Pytanie okazało się trafne i niesamowicie ważne. Spojrzał na przyjaciela, którego widywał od dwóch lat, ale ani razu się do niego nie odezwał.
-Dwa lata musiałem udawać, że Cię nie znam, cholera- przeklął i spojrzał na lodziarnię. Urwał myśl w połowie i podszedł do niej zostawiając Chrisa samego przy rzeźbie. Vid sprawnie uwinął się przez kolejkę i kupił dwa shake'i w standardowym smaku. Wrócił i jeden kubek rzucił wprost do łap przyjaciela. Kontynuował wcześniej zaczętą myśl- Z mojej wiedzy wynika, że musimy poczekać na jakiś rozwój wydarzeń. Nie znam nikogo ważnego, a przypadkowe bandziory nie nadają się do wzbudzania respektu- upił na raz cały napój ignorując zimno- Brakuje nam szychy, z którą moglibyśmy się dogadać, a następnie przejąć biznes, że tak to ujmę. Wiesz co to oznacza? Musimy zwrócić na siebie uwagę. Jako nowi.
Zgniótł kubeczek w dłoni, aby wydobyć resztki. Następnie wywalił to do pobliskiej śmietniczki.

6 Re: Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 9:48 pm

Gość

avatar
Gość
Tak też Christiam myślał. Musieli wybić się z nizin na wyżyny i to możliwie jak najszybciej. Potrzebowali rozgłosu, ale jak to dobrze ujął Vid: "...przypadkowe bandziory nie nadają się do wzbudzania respektu..."
Przełknął ślinę łapiąc zręcznie szejka. Musieli skombinować kogoś kto jest tu grubą rybą. Tylko kogo? Nikt taki jeszcze się nie pojawił, więc na razie pozostawało im nic innego jak czekać na dobrą okazję.
-Znowu mamy się unikać i pozostawać w cieniu, czy możemy po woli robić małą dywersję? Osobiście wolałbym działanie, ale z ukrycia. Pozwalanie innym na dostrzeganie pewnych rzeczy, ale nie koniecznie związanych z nami. Co ty na to?
W czadie swojej mowy zdążył wypić i wyrzucić puste opakowanie po napoju. Spojrzał na przyjaciela, a potem na jedną z par, która przeszła obok nic. Na szczęście Ci nic nie słyszeli, bo byli zbyt zajęci sobą.

7 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 2:14 pm

Gość

avatar
Gość
Vid doskonale zrozumiał co Chris miał na myśli. Pytanie tylko, jak długo będą musieli czekać? Wzruszył ramionami i odpowiedział.
-Czas na akcję. Jest po prostu nudno- blondyn zacisnął pięści obserwując spokój i porządek jakie tu panowały- Jak nic nie będziemy robić to mnie szlag trafi.
Zastanowił się chwilę. Teoretycznie było dużo opcji, ale nie był w stanie wymyślić co mogliby zrobić na dzień dzisiejszy. Ich plan był zagmatwany, a cel niejasny, więc i droga do niego nie będzie usłana różami. Ale czego nie robi się dla prostej zabawy?
-Masz jakiś pomysł, panie od myślenia?- zapytał lekko ironicznie w nadziei, że sam nie będzie musiał wysilać mózgownicy.

8 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 2:23 pm

Gość

avatar
Gość
Czy Chris miał jakikolwiek plan? Może miał, ale ten raczej nie spodoba się Vidowi. Uśmiechnął się ironicznie. Ten plan nie bardzo różnił się od tego co robił dotychczas. Spojrzał niepewnie na Vida.
-Zabaw się trochę. Rozerwij się.
Miał nadzieję, że jego przyjaciel zrozumie co ma na myśli, a jeśli nie... jego strata. On go nie będzie prowadził za rączkę. Nie taka przyjaźń ich łączy. To było raczej jak miłość braci. Kochają się i w ogóle, ale częściej jest tak, że jeden obraża drugiego, biją się, a potem znowu godzą i tak w kółko. No i pożyczają od siebie pieniądze. Tak to przede wszystkim.

9 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 2:47 pm

Gość

avatar
Gość
Czy Chris zdawał sobie sprawę z konsekwencji wypowiedzianych słów? Vid rozejrzał się. Czyli po prostu zwrócą na siebie uwagę, jeśli chłopak wykona jakiś dziwny ruch? W porządku. Wystarczy najzwyczajniejszy popis przed ludźmi. Blondyn nie był aktorem, jednak nie musiał prawie nic mówić. Wystarczy zwykła, prawie niema scenka. Chwilę czekał, na odpowiednią okazję. Po minucie takowa się nadarzyła. Obok nich przechodził pewien duży koleś, wzrostu podobnego do Chrisa, jednak o wiele szerszy w barach. Mimo wszystko, obaj wiedzieli, że facet prawdopodobnie nie ma szans. Nagle Vidar szturchnął łokciem (nieopancerzonym) przyjaciela. Ten, jeśli zrozumiał o co chodzi, zaczął udawać boleści i ewentualny upadek. Wtedy chłopak krzyknąłby do karczka:
-Co mu zrobiłeś?!- tutaj pojawiłoby się kilka przekleństw.
Na co liczył? Na rozgłos. Karczek nie był ani przeszkodą dla niego, ani dla Chrisa, więc spektakularne pokonanie większego od siebie może dodać mu trochę respektu na arenie kryminalnej. Niestety, przez dwa lata spotykał tylko mniejszych oprychów, więc stracił nadzieję na grube ryby, jak to nazwał Chris. Jednak to będzie test, czy kryminały w tym mieście istnieją. Jeśli tak, to obaj Włosi powinni zostać zauważeni. Jeśli nie, będzie to oznaczać, że mogą zacząć własną działalność...

10 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 6:38 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Boska Ręka MG
Dokąd zmierzał karczek z pewnością pozostawało tajemnicą dla całej tej marnej publiczności. Byli dla niego tylko tłem i to dość kiepskim. Chłopak z pewnością dążył do jakiegoś celu, a po minie i ruchach można było sądzić, że do dość ważnego. Nagle ni z tego, ni z owego, gdy właśnie wymijał sobie dość spokojnie jak na typowego karka przystało, jakiś gnojek zaczął krzyczeć w jego stronę. Powolne procesy myślowe zaczęły rozgrzewać łysą glacę nowego znajomego wspaniałych bohaterów, by zakończyć się niezbyt miłym wyrazem twarzy. Monobrew karka powędrowała do góry, zupełnie jakby był zaskoczony całą tą sytuacją.
- Do mnie mówisz?- zapytał się bardzo przyjaznym głosem, jednocześnie wskazując swoją osobę kciukiem lewej ręki.

Ta sytuacja była dość nowa… dziwna. Tak. Raczej nikt inny go nie zaczepiał, a przynajmniej nie robił takich scenek obyczajowych. Większość osób po wyglądzie mogła stwierdzić, że zabawy jego kosztem zdecydowanie mogły się zakończyć pobytem w szpitalu. A jednak znalazła się jakaś dwójka debili.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

11 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 6:46 pm

Gość

avatar
Gość
Gdy tylko Vid zrozumiał o co chodzi przejął inicjatywę, Chris uśmiechnął się krzywo. Tylko tak potrafił, choć bardzo się starał. Ten uśmiech bardziej przypominał przeraźliwy grymas bólu, więc można było uznać to za część spektaklu.
Gdy tylko jego przyjaciel znalazł odpowiedni moment, chłopak od razu wiedział co robić i upadł na ziemię. Dobry przejaw gry aktorskiej. Złapał się za brzuch i zaczął głośno wołać, aby przyciągnąć jak najwięcej ludzi.
-Cholera. Czemu mi to zrobiłeś!? Czym ja Ci zawiniłem!? Przecież ja tylko stoję! No i co się tak patrzysz!? Myślisz, że jak masz kilka centymetrów więcej w bicku to jesteś super!?
Zawołał na karczka i z wyrazem bólu na twarzy zaczął się powoli gramolić z ziemi. Sam nawet nie wiedział, że jest takim dobry aktorem. Choć może nie jest? Przez twarz przeniknął mu cień uśmiechu. Spojrzał kontem oka na Vida.

12 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 7:02 pm

Gość

avatar
Gość
Vid szybko zaczął udawać pajaca. A może był pajacem? Przyjął nadzwyczaj debilną i przerysowaną pozycję. Stanął prawym bokiem do przeciwnika, a rękę zgiął maksymalnie w łokciu zakrywając twarz. Noga była wyprostowana, ustawiona do podłoża pod kątem 45 stopni. Lewa strona ciała ustawiona była tak, aby zachować równowagę. Ręka czekała w zgięciu z otwartymi palcami. Noga była zgięta w kolanie (Obrazek Uzupełniający). Blondyn zaczął przemowę.
-Jak mogłeś tak zaatakować mojego kumpla!- zawołał w bardzo słabo udawanym gniewie- Może i nie umiem się bić, ale siła przyjaźni Cię pokona!
Oczywiste kłamstwo. Trzy sztuki walki trenowane od dziecka oraz niejaka wiedza o innych sztukach pozwoliła mu przybrać właśnie tą postawę. Była zupełnie odporna na powolnych przeciwników, takich jak ten karczek. Spodziewał się każdego możliwego ciosu i każdy kończył się na reakcji jednej z kończyn oraz wykończeniu kilkoma ciosami Muai Thai.
-Łaciaaaa!- zaczął wołać naśladując znane dźwięki z chińskich sztuk walki. Oczywiście, nawet nie wiedział czy ta postawa z nich pochodzi. Ale czy to ważne?

13 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 7:17 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Boska Ręka MG
Nim karczek zdążyła zareagować na to, co się wokół niego działo, grupka ludzi zaczęła otaczać trójkę aktorów. Jedna dziewczyna zbliżyła się do swojego chłopaka szepcząc coś w stylu „to straszne”. Tłum bez problemu nabrał się na kiepskie przedstawienie zaserwowane przez uczniów. Może mieli miękkie serca, a może po prostu byli zbyt głupi.
Łysy chciał chyba już wykonać jakiś ruch, otwierając swoją jadaczkę, lecz nagle przez masę ludzką na scenę przepchała się młoda dziewczyna w wieku Vida i Chrisa. Brązowe włosy upięła szybko w prowizoryczny kucyk, po czym spojrzała się pytająco na blondyna.
- Co tutaj się dzieje?- pytanie było zadane wyjątkowo irytującym i wysokim głosem. Nowa bohaterka pośpiesznie też nałożyła na ramię opaskę Judgementu.

Tłum, widząc, że sprawą zajmą się profesjonaliści, odsunął się lekko, dopuszczając na tę i tak gorącą scenę trochę ciepłego, świeżego powietrza.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

14 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 7:24 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na dziewczynę, która dopiero co przybyła. Czy to zrządzenie losu? Karczek plus członkini Judgementu. To są dopiero grube ryby. Za ich pokonanie. Cóż... Spojrzał porozumiewawczo na Vida. Odchrząknął i uśmiechnął się "przyjaźnie" do dziewczyny z irytującym głosem.
-Przepraszam, kochanie, ale ten osiłek mnie uderzył. Jeśli możesz to odsuń się grzecznie. Możesz nawet zapieprzać na jednej nodze. Nie obchodzi mnie to. Na razie jedynie grzecznie proszę. Weź swoją śliczną dupkę i zmykaj, co?
Oczywiście wiedział, że dziewczyna nie usłucha. Ba! Wiedział, że go zaatakuje, ale przynajmniej spróbuje. Na szczęście obok siebie miał Vida, który prawdopodobnie był gotowy do działania. Rzucił mu jeszcze szybkie spojrzenie i kiwnął nieznacznie głową. Zarzucił dziewczynie rękę przez ramie i przyciągnął lekko do siebie. Był pewien, że tego nie zniesie. Uśmiechnął się delikatnie.

15 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 7:36 pm

Gość

avatar
Gość
-PROSZĘ MI NIE PRZESZKADZAĆ!- wrzasnął żałośnie ledwo powstrzymując się od wybuchnięcia śmiechem- To sprawa między mną, a tym panem. Niech mi udowodni, że nie jest tylko kupą mięśni! Potrącił mojego przyjaciela! My mamy swój honor! Choćby miał zdjąć mnie jednym ciosem, nie pozwolę, aby jakieś służby porządkowe mi przeszkadzały!
Stał dalej cały czas w tej samej pozycji. Jedyne co zrobił, to prawą ręką naciągnął bardziej kaptur. Nie chciał pokazać jak bardzo go to bawi. Dalej był uważny. Czekał na ruch karczka. Strasznie kusiło go spojrzeć na to co wyprawia Chris (słyszał jedynie co mówi), ale skupił się na przeciwniku. Dodał jeszcze kilka słów, aby wyprowadzić go z równowagi.
-Jesteście tylko bezużytecznym marginesem, który krząta się i zakłóca spokój. Ale ja Ci pokażę, że przypadkowy przechodzień taki jak ja ma SIŁĘ PRZYJAŹNI!
Miał nadzieję na szybki rozwój wydarzeń. Zaraz po prostu wybuchnie śmiechem.
Zobrazowanie sytuacji

16 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 7:50 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Boska Ręka MG
Gorąc zdecydowanie nie służył myśleniu tykom pokroju pana K. Zasmiast przewidywalnie rzucić się na Vida lub Chrisa po prostu dalej stał, analizując słowa baaardzo powoli docierające do jego uszu, potem tłuczące się chwilę po pustej przestrzeni. Zdecydowanie stracił swoją główną rolę i mentalnie było mu najbliżej do jednego z nagich aniołków.
Za to panna świetnie sobie radziła. W końcu do takich ważnych organizacji nie brali byle kogo. Być może trafili by tam nawet dwaj łobuzi, gdyby nie byli łobuzami. Lasencja sprawnie uniknęła czułego dotyku Chrisa, odsuwając się zgrabnie z dala od zasięgu jego lepkich palców.
- Wszczynanie bójek, niegodziwe zwracanie się do funkcjonariusza na służbie, krzywa twarz… Dostaniecie za to roboty społeczne! Chyba że opuścicie szybko tę okolicę. Wtedy będę w stanie przymknąć oko na wasze zachowanie.
Dziewczyna wysunęła nieco pierś do przodu, próbując wyglądać bardziej… prawo i potężnie. Dłonie oparła na talii, wpatrując się nadal w obu chłopaków.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

17 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 8:08 pm

Gość

avatar
Gość
Dobra, starczy tych gierek. Spojrzał na Vida dając mu do zrozumienia że:
a) tym razem to on odciągnie uwagę grubej ryby,
b) następną osobę załatwia on,
c) dziewczyna ma ładne oczy, ale wali od niej mokrym kotem.
Jedno spojrzenie, a tyle przekazów zawiera. Spojrzał na dziewczynę, a potem na karczka. Pan K... chyba się nam przegrzał, albo próbował uruchomić mózg. Ani jedno, ani drugie nie było dla niego zbyt dobre. Chris jednak miał inne zadanie. Zbliżył się do dziewczyny i odchrząknął. Teraz wyglądał na pewniejszego siebie. Nawet taka dziewczyna nie mogła oprzeć się urokowi jego czerwonych oczy.
-Masz prześliczne oczy.
Wyszeptał jej do ucha, gdy już ją do siebie przyciągnął. Następnie szybko wpił się w jej usta. Zaczął pieścić jej język swoim. To był naprawdę dłuuuugi pocałunek. Chris szybko oderwał się od dziewczyny i zbiegł z miejsca wypadku.

[z/t]

18 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 8:20 pm

Gość

avatar
Gość
Vid wyczytał wszystkie trzy informacje od przyjaciela. Spróbował je wszystkie na siebie nałożyć. Wyszło na to, że blondyn będzie musiał pobić rybę o ładnych oczach śmierdzącą kotem. Coś się tu nie zgadzało. Zignorował to jednak i nie próżnował podczas tej krótkiej chwili. Podczas gdy Chris wpijał się w usta "koleżanki", chłopak wykonał najzwyklejsze w świecie kopnięcie z półobrotu prosto na głowę karka. Nie spodziewał się blokady, prędzej sądził, że jedno kopnięcie nie wystarczy. Gdyby tak się stało, uderzyłby go jeszcze raz, chociażby popularną kombinacją w twarz: pięść-łokieć. Mimo wyższego przeciwnika, doskoczenie będzie łatwe. Nie wiedział jednak co zrobi panienka, więc rzucił się biegiem w dowolną stronę. Czy zostanie zatrzymany?

(Zobrazowanie)

19 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 8:37 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Boska Ręka MG
Bynajmniej, aż tak epickie akcje nie mogły się zdarzyć, bo, gdy tylko Chris zbliżył się bardziej do panny niosącej sprawiedliwość i jej dotknął, poczuł dość bolesne kopnięcie spowodowane wyładowaniem elektrycznym, po czym odpłynął do krainy wiecznych łowów. Albo po prostu zasnął. Trudno było to stwierdzić, bazując tylko na obrazie padającego ciała. Przynajmniej mógł bliżej zapoznać się z kamiennym brukiem.

Tymczasem Vid… powalił karcza jednym ciosem. Dobre kilkadziesiąt kilogramów samego mięsa runęło na glebę i dołączył odo kumpla blondyna. Możliwe, że razem skakali po tęczowych łąkach jakiejś nieznanej krainy.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

20 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 21, 2014 9:00 pm

Gość

avatar
Gość
No to super. Stracił przytomność. Po cholerę miałby teraz spać? Umrzeć też nie umrze, choć niewiele brakowało. Miedź przyjęła najwięcej ładunku elektrycznego co prawie zatrzymało akcję serca. Otóż. Kieszeń w której trzyma swoje metale jest mniej więcej na sercu, więc idąc drogą jaką przebył prąd: do miedzi, z miedzi do serca i z serca do ziemi. Wspaniale, prawda? Tak. Zajebiście nie licząc leżenia na ziemi i bycia nieprzytomnym.

21 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 22, 2014 3:35 pm

Gość

avatar
Gość
W następnej chwili Vid padł na kolana obok dwóch nieprzytomnych i zaczął biadolić.
-Moi przyjaciele!- zaczął oklepywać obu po twarzach, karczka nieznacznie mniej, żeby ten się nie obudził- Wstawajcie! Co ona wam zrobiła?! Jak mogłaś?!- ostatnie pytanie rzucił do dziewczyny z Judgementu. On nie starał się nic wmówić. Po prostu biadolił jaki to on biedny, że jego przyjaciele są teraz nieprzytomni.
-Próbowałem go uratować kopnięciem- wskazał karczka- Ale nie zdążyłem! Co mu zrobiłaś?! A Chris jest uczulony na prąd (xD)!
Kurcze, może przegiął? Chociaż... Ważne było co zrobi tłum. Bo to właśnie tłum miał się nabrać. W końcu od początku to Vid i Chris byli "ofiarą".

22 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 22, 2014 4:34 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Boska Ręka MG
Większość ludzi ma próg cierpliwości. Zależnie od charakteru jest on dość wysoki lub niski. Będąc ręką prawa dziewczyna musiała należeć raczej do tej pierwszej grupy, ale dzisiejszy dzień wcale nie był taki fajny, jakby sobie wymarzyła. Zaczęło się od tego, że budzik się popsuł i nieomal spóźniła się do swojej pracy. Oczywiście musiała dostać ochrzan za ostatnią akcję od swojej szefowej. Na dodatek lód, który sobie niedawno kupiła, wolał mieć krótki, acz namiętny romans z podłożem, zamiast z nią.
Nic więc dziwnego, że, kiedy Vid zaczął krzyczeć kolejne głupoty, wszystkie nerwy jej puściły, a ziemia zaczęła dosłownie buczeć.
- Jesteś zatrzymany. Pójdziesz ze mną i swoimi kolegami po dobroci czy mam cię także „popieścić”?

Lewe oko drgało jej niebezpiecznie. Zdecydowanie to nie była pora na żarty. Chociaż… może fajnie by było jeszcze kilku ludzi pozbawić przytomności?

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

23 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 22, 2014 4:42 pm

Gość

avatar
Gość
Oooo! Patrzcie! Chris otworzył jedno oko. Zakaszlał nawet teatralnie. Podniósł się na ramionach i spojrzał na swojego przyjaciela. Wyciągnął z kieszeni tą jebaną miedź co skończyła się tym, że wyrzucił ją przed siebie parząc sobie dłonie. Cholerstwo było gorące jak diabli. (Dobrze, ze nie spłonął xD)
-Ej. Co to miało być? - głos miał trochę słaby, ale już starał się podnieść z ziemi. Zamrugał parę razy jakby nie wiedząc co się tutaj właściwie stało.
-Moment... ty jest Vid, a ja jestem? Kto? - powiedział patrząc na swojego przyjaciela. Dotknął dłonią swojego czoła i zacisnął powieki starając sobie przypomnieć co tu się stało, gdzie jest i kim jest.
-Vid... do cholery!? Kim jestem? - powtórzył pytanie i wstał z ziemi.

24 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 22, 2014 4:53 pm

Gość

avatar
Gość
-Nie!- złapał przyjaciela i pomógł mu wstać- To właśnie jego uczulenie! Znaczy ten... To się nazywa problemy nero... neuro... ojrologiczne- jąkał się, po czym zwrócił do dziewczyny- Dlaczego taka jesteś? Co zrobiliśmy?
Ta szopka dłużej się nie utrzyma. Spojrzał porozumiewawczo na Chrisa. Mieli trzy opcje.
a) Dziewczyna im uwierzy i jakoś się z tego wykaraskają.
b) Dziewczyna ich zaatakuje, a Vid otworzy portal i spróbują uciec.
c) Dziewczyna ich zaatakuje, a Vid stanie do walki.
Wbrew pozorom pierwsza opcja dawała im najmniej. Przecież chodziło o rozgłos, więc im większe bum, tym lepszy efekt końcowy. Chłopak postawił więc na epicką ucieczkę w przypadku ataku. Podtrzymywał wciąż oszołomionego Chrisa i użył mocy. Jeden portal miał zostać postawiony na ścianie budki z lodami, drugi w przestrzeni, tuż za plecami Vida, stworzony za pomocą dłoni. W momencie, gdy dziewczyna zaatakuje, chłopak uruchomi oba na raz i rzuci się w tył. Pytanie tylko, czy dadzą radę potem uciec? Nie znał prawdy jak bardzo Chris jest sparaliżowany. Na razie tylko mówił. Rzucił jeszcze jedno zdanie, nie wiedząc nawet jaki przyniesie skutek.
-A może po prostu porozmawiamy? Każdy ma jakieś problemy, z których musi się wyżalić, nie?

25 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 22, 2014 5:37 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Boska Ręka MG
Oczywiście, że każdy miał jakieś problemy. Jej głównym byli teraz oni, ale wyżalić się raczej nie było jak. Poza tym nie miała na to ochoty. Należała na osób, które wolą działać niż słuchać. Na dodatek ten prawie-Edward-Cullen znowu się obudził. To nie był jej szczęśliwy dzień.
- Porozmawiamy sobie w siedzibie Judgementu. Porozmawiacie sobie. Długo… A teraz bierz kolegę.

Jej głos nie sugerował w nawet najmniejszej części opcji sprzeciwu. Jeżeli teraz nie ustąpią, nie będzie się dalej bawić i uzna to za brak współpracy. Nerwowi ludzie bardzo nie lubią braku współpracy.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 5]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Similar topics

-

» Polanka
» Niewielka polanka

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach