Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » 
Park Pihla-Kaibaldi
 » Romantyczna Polanka

Romantyczna Polanka

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 5]

1 Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 8:47 pm

Gość

avatar
Gość
First topic message reminder :

Polanka jest niewielka, ale bardzo zatłoczona. Poza tym faktem nie różni się wiele od innych zakątków Parku Pihla-Kaibaldi. Czemuż tak tłoczno? Ponieważ właśnie w tym miejscu znajduje się kilka ławeczek, lodziarnia oraz fontanna w kształcie aniołków sikających wokół siebie (a była ich zawrotna liczba- cztery). Właśnie to sprzyja zakochanym parom spotykać się tutaj. I to właśnie te pary najczęściej się tu widzi. Różowa budka lodziarni z wystawionym kręcącym się lodek w rożku zachęca wizualnie i zapachem. Plotki mówią, że smaków jest około pięćdziesięciu, więc jest to jedna z najlepszych lodziarni w mieście.


******


Vidar wkroczył na polanę zamyślony. Rozejrzał się. Nic do niego nie docierało. Śmiechy zakochanych par, rozmowy, chichoty, pocałunki... To wszystko było mu obce. Patrzył na to wszystko z pewnym politowaniem. Publiczne lizanie się, cmokanie i ciamkanie tej zimnej białej masy. Zerknął też na fontannę dziwiąc się, że mieszka w tym mieście od dwóch lat, a jeszcze nie zdemolował czegoś tak "pięknego". Co artysta miał na myśli? Pederasta stworzył rzeźbę czworga szczających dzieci. Ta cała otoczka przygnębiała Vida, który zupełnie nie pasował do tłumu. Gorący, sierpniowy dzień, a on ubrany w ciężkie, czarne, wojskowe buty, długie dżinsy i ten płaszcz, który chyba tylko dzięki wywietrznikom jeszcze nie zabił go poprzez uduszenie. Oczywiście kaptur miał zaciągnięty na głowę, co jeszcze bardziej potęgowało dziwność jego osoby. Nie wytrzymał tego myślenia. W końcu zadał sobie ważne, egzystencjalne pytanie.
-Co ja tutaj kuźwa robię?
Nie chciał dłużej czekać, jednak musiał. W końcu dawno widział się z tym idiotą. Zaabsorbował się więc paraboliczną linią tworzoną przez mocz jednego z aniołów. "Też tak umiem"- pomyślał ironicznie.


101 Re: Romantyczna Polanka on Pią Paź 31, 2014 1:55 pm

Gość

avatar
Gość
Aż przypomniała mu się książka o Harrym Potterze, kiedy to podczas Mistrzostw Świata w jakąś śmieszną grę na niebie pojawił się zielony śmieszny znaczek. Oglądał pokaz sztucznych ogni ściskając w dłoni kolczyk. Zbliżył się do pozostałej dwójki i pokazał biżuterię tak, aby każdy mógł to obejrzeć.
-Czyściutkie. Sprawca to zgubił. Jeśli nieumyślnie, to znaczy że akcja była spontaniczna i nieprzemyślana- tłumaczył dosyć poważnym jak na niego głosem- Jeśli umyślnie, to chciał stworzyć trop prowadzący do osoby, którą chce wrobić. Nie obstawiam ani jednego, ani drugiego.
Włożył ręce do kieszeni czekając na reakcję reszty i jakieś przemyślenia. Słyszał, że ktoś nadchodzi, więc starał się zachować spokój. Dziwne, że Judgement jeszcze się nie pojawił...

102 Re: Romantyczna Polanka on Pią Paź 31, 2014 6:39 pm

Gość

avatar
Gość
Gwałtownie uniosła wzrok ku górze, gdy zostały odpalone fajerwerki. Przez tą sytuację zapomniała w ogóle o festynie, przez co była krótką chwilę zaskoczona. W ciągu paru sekund wpatrywała się w niebo jak zahipnotyzowana. Dopiero potem zaczęła kontynuować przeszukiwanie terenu. Nie schylała się ani kucała, ale wzrokiem przeczesywała trawę wokół jej nóg.
Spojrzała na Vida gdy podszedł ze swoim znaleziskiem. Przyjrzała się kolczykowi badawczo. Wyglądał na nietknięty wybuchem. Uniosła jedną brew rozważając słowa blondyna.
- Może coś jeszcze zostawiono...- mruknęła pod nosem i zaczęła znów rozglądać się za czymkolwiek. Tym razem nawet patrzyła, czy nie ma gdzieś jakiś szczątków ciała, bo może na nim będzie jakiś przedmiot.

103 Re: Romantyczna Polanka on Pią Paź 31, 2014 7:14 pm

Gość

avatar
Gość
Westchnął cicho. Spojrzał na Madi, a następnie na Vida. Coś tu było nie tak. No oprócz tego wybuchu i tak dalej. Coś musiało być na rzeczy. Tak jak mówił jego przyjaciel. Zdaniem Christiana ktoś chciał, aby go znaleziony, ale nic nie mówił.
-Idą tu ludzie. Nie uważacie, żeby lepiej zniknąć z miejsca wypadku? Trzech nastolatków w miejscu wybuchu. Na pewno nie będą nas podejrzewać. No co wy!?
Oczywiście wszystko było przesycone sarkazmem. Gdy tylko skończył mówić to co zamierzał ruszył przed siebie i przetarł swoje czerwone oczy.
-Najgorsza randka wszech czasów.
Mruknął jeszcze przechodząc obok Madi.

104 Re: Romantyczna Polanka on Sob Lis 01, 2014 6:17 pm

Gość

avatar
Gość
Mad nie znalazła nic więcej. Była tym nieco zawiedziona, choć właściwie i tak bardziej dobijał ją fakt, że nie miała co ratować. Madilyn jak tylko widzi gdzieś pożar, dym od razu tam pędzi, chce pomóc. Próbuje zatuszować tego typu pomocą poczucie winy, które ją dręczy od śmierci ojca. Tym razem nie udało jej się to w żadnej części. Co lepsze częściowo się do tego przyczyniła, pożyczając swą zapalniczkę. Wprawdzie nie było to pewne w stu procentach, mimo to ona była tego w pełni pewna. Westchnęła ciężko i podeszła do Christiana, bo właściwie to z nim tu przyszła.
- Chyba nie mamy tu już nic do roboty. - powiedziała zrezygnowanym tonem i jeszcze raz się rozglądając. Nie dostrzegła nic poza zwisającej ręki.- Raczej nic już tu nie znajdziemy.- Dodała i spojrzała na Christiana, po tym jak narzekał na ich randkę. No musiała przyznać, że udana nie była. Żałowała tego, że tak się skończyła, jednak nie żałuje że pobiegła, gdy uznała, że powinna pomóc. To, że nie było co już ratować to inna sprawa.
- Wiesz, co jest pocieszające, jeżeli ta jest najgorsza?- zapytała, a na jej twarzy widniała chwilowa beznamiętność.- To, że gorszej już nie będzie.- odpowiedziała zanim on próbował i delikatnie się uśmiechnęła.- Idziemy?- zapytała. Spojrzała jeszcze raz na Vida w sposób znaczący, ciekawa co on ma jeszcze do powiedzenia w tej sytuacji. Znalazł tylko tego kolczyka, to już coś. Jednak i tak niewystarczająco, by iść za tym tropem.

105 Re: Romantyczna Polanka on Sob Lis 01, 2014 6:26 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na Mad i przytulił ją lekko. Miał nadzieję, że o tamtej sytuacji zdążyła już zapomnieć. Wiedział, że zrobił źle i gdyby mógł to cofnąłby czas. Niestety nie mógł. Westchnął cicho.
Dziewczyna mogła wyczuć jego zdenerwowanie, bo jego mięśnie były lekko napięte. Co powiedzieć... ta cała sytuacja dawała lekko w kość. Po chwili jednak odsunął się od Madi i spojrzał na Vida wzrokiem, który mówił: "Milcz, bo zginiesz. Nawet.Nic.Nie.Mów."
Po czym wrócił spojrzeniem do dziewczyny.
-Tak. Chodźmy. Gdzie tym razem?
Spojrzał na nią z lekkim zaciekawieniem. Do tej pory to on zabierał gdzieś ją. Niech tym razem ona ich gdzieś zaprowadzi. Nawet na drugi koniec wyspy. Byle tylko prowadziła ona. Posłał jej lekki uśmiech słysząc wzmiankę o randce.

106 Re: Romantyczna Polanka on Sob Lis 01, 2014 6:39 pm

Gość

avatar
Gość
Nagle Chris ją przytulił. Stała w bezruchu, dopiero po krótkiej chwili stwierdziła, że również wypadałoby go przytulić. Było to dla niej trochę nieoczekiwane, możliwe że wynikało to z tego, że straciła pewną część wrażliwości, dlatego miewa chwile, w których myśli, że ludzie do przytulania potrzebują powodu lub celu. Jednak są i momenty, w których rozumie takie bezinteresowne przytulanie. Jak wielu ludzi po przykrych doświadczeniach są jeszcze bardziej podatni na działania pobudzające wrażliwość tak ona stała się jeszcze bardziej odporna. Nie oznacza to jednak, że jest nieczuła. Zrozumiała, że zrobił to tak o i odwzajemniła to. Gdy już ją puścił podrapała się po głowie, bo nie wiedziała co dalej. Powiedzieć coś, a może po prostu zacząć coś robić...Dopiero, gdy jej odpowiedział uniosła ponownie na niego wzrok.
- Przyznam, że wolałabym już wrócić do internatu. Był to dość męczący dzień.- odpowiedziała mu mało entuzjastycznie. Miała nadzieję, że nie zrozumie tego źle, bo na prawdę była już wykończona. Ogółem dobrze się z nim bawiła i robili tyle rzeczy, że teraz dają się we znaki.

107 Re: Romantyczna Polanka on Sob Lis 01, 2014 6:47 pm

Gość

avatar
Gość
Pokiwał głową na znak, że rozumie. Uśmiechnął się lekko, choć trochę smutno i spojrzał na Madi. Chyba powinien ją odprowadzić, prawda? Czy nie? W końcu został wychowany na porządnego faceta i tak go uczono, że damę należy zawsze odstawić do domu, lub... internatu? W każdym razie... powinien ją odprowadzić.
-No to chyb powinienem iść z Tobą. W końcu to nadal jest randka, prawda? Poza tym... idziemy tam razem i tak.
Uśmiechnął się delikatnie. Szybko chwycił jej rękę i poszedł w stronę ich mieszkań. Po chwili zniknęli gdzieś w ciemności.
z/t x2

108 Re: Romantyczna Polanka on Sob Lis 01, 2014 8:56 pm

Gość

avatar
Gość
Wkitrał biżuterunię do kieszeni i zgodził się z Christianem kiwnięciem głową. Machnął ręką na pożegnanie do tulącej się pary i szybkim krokiem wyruszył poza tereny Parku. Skoro już miał spać, to zrobi to gdzieś w internacie. Skąd w ogóle wpadł mu do łba pomysł, żeby spać w kocu koło szczającej fontanny? Zresztą, był zbyt senny, żeby o tym myśleć.

[z/t]

//Lubię Ci edytować posty. Każdy z Was dostaje po 10 punktów w ramach nagrody. A ty Vid pisz dłuższe te posty ~Admin

109 Re: Romantyczna Polanka on Pon Lis 03, 2014 8:25 pm

Gość

avatar
Gość
Mad nie wiedząc gdzie się tego dnia podziać, postanowiła spróbować zaspokoić swoją ciekawość. Wyszła z internatu i ruszyła w stronę parku. Tego dnia jest w nim spokojniej i mniej ludzi chodzi, choćby dlatego, że nie ma już festynu. Zamiast jednak podziwiać ładną pogodę na romantycznej polance, przedarła się przez chaszcze i dotarła do miejsca, w którym doszło do wybuchu z nadzieją, że znajdzie tu coś jeszcze. Krążyła więc tu powolnymi krokami rozglądając się. Co chwilę kucała i przeczesywała zwęglone resztki z trawy, z nadzieją, że jednak coś tam jeszcze będzie. Czasami podchodziła do drzew, bo może tam coś utkwiło. Była bliska temu by sprawdzić zwisającą rękę, jednak jej widok przyprawiał ją o mdłości, co ją powstrzymało. Rozmyślała również o kolczyku i zastanawiała się, co mogą zrobić z tym tropem.

110 Re: Romantyczna Polanka on Pon Lis 03, 2014 8:57 pm

Gość

avatar
Gość
Oczywistym było, że ciekawość Vidara nie została zaspokojona. Znał kilkanaście, albo kilkadziesiąt osób, które mogły spowodować wczorajszy wybuch, jednak dochodzenie w ten sposób nie miało sensu. Postanowił przyjść na miejsce zdarzenia w ciągu dnia. Przy okazji zaliczył swój poranny trening nóg poprzez lekki trucht wprost z internatu. Przebicie się przez chaszcze w promieniach sierpniowego słońca nie było już takie trudne jak w nocy. Pierwsze co zobaczył, to dziewczyna. Jeśli dobrze pamiętał jej imię, które słyszał już od roku w szkole podczas sprawdzania obecności, to była to Madylin. Tak to już było, że blondyn nie przykuwał uwagi do innych ludzi, póki nie miał z nimi interesów. Ta jednak okazała się być kolejną "ofiarą" Chrisa, choć wolał myśleć, że ten w końcu się "ustabilizuje" i nie będzie skakał tak z kwiatka na kwiatek. Chłopak podszedł do niej stąpając ciężkimi buciorami. Stanął obok wpatrując się w miejsce, w które wpatrywała się ona.
-To nie był zwykły wybuch- odezwał się po części do siebie, po części do niej- To przypomina bardziej efekt pojawienia się dużej kuli ognia. Bomby nie wypalają, chyba że napalmowe. Brak tu jednak śladów po materiałach, jakichkolwiek, co bardziej zwraca mnie w stronę Esperskich zdolności.
Był detektywem? Nie. Prosta droga dedukcji i przemyśleń. Oczywiście mógł coś przeoczyć i czegoś nie dostrzec, jednak właśnie to wydawało mu się to teraz najbardziej prawdopodobne.

111 Re: Romantyczna Polanka on Pon Lis 03, 2014 9:11 pm

Gość

avatar
Gość
W jej otoczeniu nie było słychać żadnych odgłosów, poza śpiewem ptaków. To miejsce znajdywało się na wystarczającej odległości, by ludzkie głosy tu nie docierały. Było tak do czasu, bo nagle usłyszała czyjeś kroki. Odwróciła się w kierunku słyszanych dźwięków i spostrzegła, zbliżającego się blondyna, który był tu z nimi poprzedniego wieczoru, a mianowicie Vidara, którego znała właściwie tylko z imienia. Wysłuchała tego co mówił i powolutku sobie to analizowała w głowie, rozważając to ile jest w tym racji.
- Nie znam się na ładunkach wybuchowych, ale zapewne masz rację. Wszystko jest spalone. Wybuch by powalił okoliczne drzewa, a to się nie stało.- odpowiedziała na jego słowa, zastanawiając się, czy to co powiedziała miało jakikolwiek sens. Znów zaczęła oglądać zwęglone otoczenie. Z pewnością czynnikiem działającym tutaj był ogień. Ktoś musiał naumyślnie to spowodować i posiadać pewne umiejętności, skoro nie wywołało to dalszego pożaru. Gdy tu dotarli nie było już ognia, czy żaru, a temperatura była normalna.
- Masz jeszcze ten kolczyk?- zapytała, przypominając sobie o tym znalezisku, który znalazł się w rękach Vida. - Może nas nakierować, tylko właścicielkę trzeba znaleźć.- stwierdziła głośno, nadal zastanawiając się, jak można wykorzystać ten trop. Możliwe, że mogliby popytać u jubilerów, czy takie kolczyki się u nich znajdywały.

112 Re: Romantyczna Polanka on Pon Lis 03, 2014 9:31 pm

Gość

avatar
Gość
Kiwnął głową i wydobył z kieszeni kolczyk chwytając go w gołe palce. Po przemyśleniu, nie musiał obawiać się o odciski palców. Po prostu go znalazł i tyle. Podał ten kawałek biżuterii dziewczynie po czym spojrzał jeszcze raz po spalonym obszarze. Zaczął ponownie zastanawiać się na głos.
-Wczoraj o tym mówiłem, że kolczyk może być specjalnym fałszywym tropem- mówił głosem spokojnym i ostrożnie dobierał słowa- Ale to by się nie zgadzało. Jeśli ktoś dokonał tu zamachu "idealnego", to nie było sensu zostawiać nawet fałszywych tropów. Bo nawet takie mogą doprowadzić do realnych sprawców.
Przypomniał sobie jeszcze o jednej ważnej rzeczy. Koleś, który pilnował tu dojścia. Gdy sobie to uświadomił odezwał się po raz kolejny.
-Tamten koleś, któremu spadły spodnie też miał kolczyki, ale się nie przyjrzałem. Jeśli chcemy rozwiązać tę sprawę, to mamy dwa tropy. Kolczyk oraz ten "ochroniarz".
Kolejne przemyślenia doprowadziły go do kilku wariantów zdarzeń. O nich jednak jeszcze nie miał zamiaru mówić.

113 Re: Romantyczna Polanka on Pon Lis 03, 2014 9:45 pm

Gość

avatar
Gość
Wzięła od Vida kolczyk i zaczęła go obracać w palcach, przyglądając się każdemu detalowi. W tym czasie nadal się zastanawiała, co mogą w związku z nim zrobić. Stojąc tu chyba więcej tropów nie zdobędą. Ta cała sytuacja tak ją interesowała, że chciała znaleźć rozwiązanie tej całej zagadki.
- Może.- powtórzyła po nim, łapiąc go za to słowo.- Ale nie musi.- dodała sprostowując to. Obrał sobie taką teorię, ale nie była ona pewna. Z resztą sam to zrozumiał, bo dopowiedział, że jednak byłoby to niepotrzebne. Podawanie fałszywego tropu byłoby bez sensu, no chyba że istniałby jakiś prawdziwy, a kolczyk miałby odwrócić uwagę. Jednak mimo starań nic więcej tu nie znaleziono, więc od czego mieliby odciągać uwagę takim fałszywym tropem?
- Nie sądzę, by był ochroniarzem. Nie miał uniformu, a gdyby był tam służbowo powinien go mieć.- podzieliła się swoi spostrzeżeniem, z czego można było wywnioskować, że był w to zamieszany. Po prostu torował przejście, by sprawcy mogli uciec- tak jej się wydawało.- Miał pewnie powstrzymać kogokolwiek to przyłapania sprawców.- odparła i westchnęła ciężko. Przyjrzała się jeszcze raz kolczykowi. Był złoty. Próbowała przywrócić obraz tamtego faceta, analizując jego wygląd i ubiór.
- Nie miał on przypadkiem srebrnych kolczyków?- zapytała, bo sama pewności nie miała, a nie chciała w takim razie zakładać tego na sto procent. Mogła się mylić.

114 Re: Romantyczna Polanka on Pon Lis 03, 2014 10:19 pm

Gość

avatar
Gość
Przytaknął. Identycznie, nie przypominał sobie koloru biżuterii faceta. Musiał jednak coś sprostować, a więc i wytłumaczyć.
-Nie miałem na myśli ochroniarza na służbie- rzekł spokojnie- Ale ochroniarza jako osobę współuczestniczącą. Całkowicie o nim zapomnieliśmy. Skoro miał pilnować akcji i nikogo nie dopuścić, to zawiódł.
Układał to sobie w logiczną całość. Po chwili przedstawił swój końcowy, najbardziej prawdopodobny wniosek.
-Ta teoria jest prawdziwa na jakieś... Dwadzieścia procent, niecałe- pokręcił głową- Grupa terrorystyczna postanowiła się zabawić i wytworzyć coś na kształt wybuchu, za pomocą czystych płomieni. Ustawili kompanów w strategicznych punktach, aby nie pojawił się nikt z zewnątrz. Pytanie tylko, dlaczego? Ataki terrorystyczne mają zabić jak najwięcej ludzi, więc nie dopuszczenie stawia sprawę w innym świetle. Jednak o tym potem. Jeden ze sprawców zgubił kolczyk, nieumyślnie, jak ustaliliśmy. Mamy więc kolejny wniosek. Sprawcy zauważą stratę jednego człowieka oraz kolczyka. Mogą więc szukać świadków, którzy załatwili im tego pseudo-ochroniarza.
Próbował dać jej do zrozumienia, że jeśli chcą nad tym współpracować, to muszą zachować ostrożność i zająć się tymi dwiema sprawami. Pogadać w lombardach i u jubilerów oraz znaleźć wtyki w Judgemencie lub innej organizacji na temat spotkanego kolesia. Określenie kim jest mogło postawić sprawę w kilku różnych wariantach.
-Swoją drogą, co na ten temat mówił pan C?
Miał nadzieję, że zrozumiała coś jeszcze. Na wszelki wypadek nie mówił imion. Mogli być, choć nie musieli, podsłuchiwani. Nigdy nie wiadomo kiedy takie rzeczy wyjdą na jaw.

115 Re: Romantyczna Polanka on Wto Lis 04, 2014 4:50 pm

Gość

avatar
Gość
Słuchała dokładnie Vida i skinęła głową, gdy sprostował jedną sprawę. Powstało jedno małe niedomówienie między nimi, jednak Mad szybko zrozumiała o co mu chodzi, gdy jej to tłumaczył.
- Po części. Moglibyśmy tam dotrzeć odpowiednio szybko gdyby nie on.- odparła nieco niezadowolonym tonem głosu. Możliwe, że gdyby on ich nie opóźnił to zdążyliby zobaczyć sprawców, możliwe że nawet zatrzymać. Tego nie wie nikt, a czasu się nie cofnie. Trudno.
- Skoro nie dopuszczali do tego ludzi, nie możemy obstawiać ani wykluczać, że byli to terroryści. Na pewno jakaś zorganizowana grupa. Zapewne nadal coś kombinują.- odparła na jego słowa. Jedyne czego mogli być pewni, to tego, że była to jakaś grupa. Nie wiedzą kto wchodzi w jej skład, jakie ma cele, zamierzenia i co próbowali zrobić tym wybuchem ognia.
- Teraz kwestia tego kto kogo szybciej dopadnie.- mruknęła i skrzywiła się lekko. Sama nie wiedziała komu bardziej spieszno do odnalezienia drugiej strony. Możliwe, że już ich szukają, a istnieje i cień szansy, że uznali ich za najmniej ważnych w tej sprawie. Oddała Vidowi kolczyk, bo to w końcu on go znalazł. Powinien znajdywać się w jego rękach. Wariantów mieli mnóstwo do dyspozycji, jednak im więcej będą mieli tropów tym lista będzie coraz krótsza i w ten sposób będą bliżej rozwiązania.
- Nic. Chyba postanowił zignorować tą sprawę.- odpowiedziała beznamiętnym tonem, myśląc przez krótki moment o Christianie. Przypomniała sobie o karteczce, którą miała w kieszeni. Wyjęła ją i telefon, a następnie przepisała numer do urządzenia. Zajęło jej to parę sekund. Gdy skończyła, schowała komórkę z powrotem do kieszeni.

116 Re: Romantyczna Polanka on Wto Lis 04, 2014 5:54 pm

Gość

avatar
Gość
Odebrał kolczyk i schował go do jednej z licznych, pustych kieszeni płaszcza. Nadszedł czas na zastanowienie się co dalej robić z obecnym fantem. Wstępny plan przedstawił, ale wykonanie go było trudniejsze. O ile sprawdzenie wszystkich jubilerów i lombardów było "tylko" troszkę czasochłonne, to odkrycie tożsamości tamtego kolesia wiąże się ze... współpracą z jakąkolwiek inną organizacją.
-Nie jestem tego zwolennikiem- zaczął drapiąc się po niewidocznym blond zaroście- Ale Judgement może pomóc. Potrzebujemy danych o tamtym kolesiu.
Coś sobie przypomniał. Ostatnio po parku kręciła się ta grupa złodziei. Na razie o tym nie wspominał, bo pewności nie miał, ale mogli mieć z tym coś wspólnego. Może być to też zbieg okoliczności, w co bardziej wierzył, niż w powiązanie z mało ważnymi paserami.
-Nasi "Obrońcy Sprawiedliwości" mogą mieć szerszą bazę danych. Ale nie dadzą nam takich informacji. Nie pozwolą działać na własną rękę. Chyba, że nie za darmo.
Miał tu na myśli możliwość wymiany informacji za informację. Ostatnio użył ich, aby wyjść z aresztu, teraz mógłby nimi wykupić cokolwiek na temat "ochroniarza". Jeśli oczywiście coś o nim wiedzą.
-Skupmy się na kolczyku- rzekł- Przynajmniej nie zdradzimy planów osobom trzecim- spojrzał na dziewczynę- Nie noszę biżuterii- stwierdził, próbując dać do zrozumienia, że nawet nie ma pojęcia nic o umiejscowieniu lombardów i jubilerów, nie licząc tych, które miały szemrane interesy.

117 Re: Romantyczna Polanka on Wto Lis 04, 2014 6:40 pm

Gość

avatar
Gość
Może i sprawdzanie tego było czasochłonne, ale to jedyna rzecz, jaką mogą zrobić w kierunku odnalezienia jego właściciela. Wiadome też było, że we dwójkę wszystkiego nie dadzą rady zrobić. Zwłaszcza, jeśli bierze w tym udział Mad. Raczej nie zajmuje się takimi rzeczami i nie posiada żadnych sposobów na zdobywanie informacji na temat ludzi. No chyba, że mowa tu o facebooku- tylko do tego źródła się ogranicza. Dobrze, że chociaż Vid miał jakieś kontakty.
- Wiesz jak można się z kimś z Judgementu skontaktować?- zapytała, bo najwidoczniej to była jedyna organizacja która, by im pomogła. Słyszała o niej zaledwie parę pogłosek. Przez moment zaczęła się w ogóle zastanawiać, czy jest potrzebna, przy rozwiązywaniu tej sprawy, bo Vid posiada w takich kwestiach o wiele większą wiedzę i zna pewnie więcej sposobów. Ona jedynie może powiedzieć to co jej instynkt podpowie, a nie doświadczenie.
- Więc musimy znaleźć coś, co będzie dobrą zapłatą.- odparła krótko, bo innego wyboru chyba nie mieli. Gdyby oddali tą sprawę zostaliby pewnie od niej odsunięci i nie tylko. Pewnie nawet informacje o tym wszystkim byłyby zatajone przed nimi, mimo że to oni donieśli o tym wszystkim.
- Dobrze, że ja noszę.- powiedziała i uśmiechnęła się delikatnie, pokazując wisiorek w kształcie skrzydła. Może nie odwiedza tak często sklepów jubilerskich, ale wie gdzie się znajdują i to najważniejsze.
- Idziemy?- zapytała, kierując się powoli w kierunku, z którego oboje tu przyszli.

118 Re: Romantyczna Polanka on Wto Lis 04, 2014 7:00 pm

Gość

avatar
Gość
Zastanowił się chwilę, czy może jej coś powiedzieć. Zbliżył się do niej na taką odległość, aby w razie czego nikt ich nie usłyszał, mimo iż nie widział nikogo.
-Posiadam informacje o wielu podejrzanych osobach i można powiedzieć, że mogę je wymieniać w Judgemencie- wytłumaczył cicho dając jej do zrozumienia, że w razie czego da radę zdobyć współpracę w tej organizacji i jeszcze za nią zapłacić- Jednak wolę najpierw sprawdzić pierwszy trop.
Gdy zaczęła kroczyć w bliżej nie znanym mu kierunku poszedł za nią na potwierdzenie pytania kiwając głową. Postanowił zdać się na jej wiedzę w świecie błyskotek. Sam miał wrażenie, że prawdopodobnie jest to niewyróżniający się kolczyk spośród tysiąca identycznych. Miał jednak nadzieję, iż będzie on jakimś jedynym w swoim rodzaju. Naprawdę nie chciał marnować swojej "informacyjnej waluty" na tą przypadkową sprawę. Sam nie wiedział, dlaczego się tym zainteresował. Może szukał przygody?

[z/t] x2

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Similar topics

-

» Polanka
» Niewielka polanka

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach