Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » 
Park Pihla-Kaibaldi
 » Romantyczna Polanka

Romantyczna Polanka

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 5]

1 Romantyczna Polanka on Pon Paź 20, 2014 8:47 pm

Gość

avatar
Gość
First topic message reminder :

Polanka jest niewielka, ale bardzo zatłoczona. Poza tym faktem nie różni się wiele od innych zakątków Parku Pihla-Kaibaldi. Czemuż tak tłoczno? Ponieważ właśnie w tym miejscu znajduje się kilka ławeczek, lodziarnia oraz fontanna w kształcie aniołków sikających wokół siebie (a była ich zawrotna liczba- cztery). Właśnie to sprzyja zakochanym parom spotykać się tutaj. I to właśnie te pary najczęściej się tu widzi. Różowa budka lodziarni z wystawionym kręcącym się lodek w rożku zachęca wizualnie i zapachem. Plotki mówią, że smaków jest około pięćdziesięciu, więc jest to jedna z najlepszych lodziarni w mieście.


******


Vidar wkroczył na polanę zamyślony. Rozejrzał się. Nic do niego nie docierało. Śmiechy zakochanych par, rozmowy, chichoty, pocałunki... To wszystko było mu obce. Patrzył na to wszystko z pewnym politowaniem. Publiczne lizanie się, cmokanie i ciamkanie tej zimnej białej masy. Zerknął też na fontannę dziwiąc się, że mieszka w tym mieście od dwóch lat, a jeszcze nie zdemolował czegoś tak "pięknego". Co artysta miał na myśli? Pederasta stworzył rzeźbę czworga szczających dzieci. Ta cała otoczka przygnębiała Vida, który zupełnie nie pasował do tłumu. Gorący, sierpniowy dzień, a on ubrany w ciężkie, czarne, wojskowe buty, długie dżinsy i ten płaszcz, który chyba tylko dzięki wywietrznikom jeszcze nie zabił go poprzez uduszenie. Oczywiście kaptur miał zaciągnięty na głowę, co jeszcze bardziej potęgowało dziwność jego osoby. Nie wytrzymał tego myślenia. W końcu zadał sobie ważne, egzystencjalne pytanie.
-Co ja tutaj kuźwa robię?
Nie chciał dłużej czekać, jednak musiał. W końcu dawno widział się z tym idiotą. Zaabsorbował się więc paraboliczną linią tworzoną przez mocz jednego z aniołów. "Też tak umiem"- pomyślał ironicznie.


76 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 8:41 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Kolejna aluzja przepłynęła swobodnie przez ten obszar jej głowy, gdzie inni mieli mózg czy coś takiego. Mimo dość ciężkiego tematu uśmiech nie schodził jej z twarzy. Odwróciła głowę na chwilę w stronę jakiegoś przypadkowego człowieka, który sobie krzyczał o zapalniczce, po czym znowu zwróciła wzrok na Vida.
- Nie lubię niegrzecznych chłopców, są nudni, ale niestety muszę ich widzieć bardzo często.
Nagle skrzywiła się, jakby zjadła coś niedobrego. Coś tam mogło sugerować, że to właśnie blondyn jest tym niezbyt ciekawym obiektem, ale nie było to do końca wiadome.
- Jeżeli nie masz nic więcej, to niestety będę musiała sobie pójść.

~*~
Mimo dużego zainteresowania ze strony publiczności, osoba nie uzyskała pomocy. Stała tam biedna, czekając, aż może znajdzie się ktoś z zapalniczką. Dla pewności, że wszyscy ją usłyszeli dodała jeszcze:
- Na pewno nikt nie ma zapalniczki?

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

77 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 9:01 pm

Gość

avatar
Gość
-W porządku- odrzekł spokojnie.
Całe szczęście, że gładko poszło. Przeanalizował sytuację. Dziewczyna była albo bardzo dobrą aktorką i chciała ugrać coś na "to teraz sobie pójdę", albo nie potrafiła skojarzyć faktów, iż nie przekazuje on informacji niezaufanym osobom. Tym bardziej, że nie miał zamiaru ujawniać swoich wtyk za darmo. Nie był materialistą, ale chciał mieć z tego jakieś korzyści. Nie tylko dobrą zabawę, ale też zdobycie trochę poważania. Znowu usłyszał kolesia wołającego o zapalniczkę. Vid lekko poirytowany odwrócił się w jego stronę i wciąż siedząc krzyknął:
-Niech ktoś mu da tę cholerną zapalniczkę, bo mnie od tego fizgolenia krew zaraz zaleje!
Sam nie palił, więc i nie miał jak jej dać. A dopóki nie wpuści się impulsu w tłum, to ludzie nie będą reagować na potrzebującego.

78 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 9:01 pm

Gość

avatar
Gość
Miała już zamiar zrobić arę kroków, by przyjrzeć się osobie. Poczuła jednak dotyk dłoni Christiana, która chwyciła jej rękę. W ten sposób ją nie tylko zatrzymał, ale i zwrócił powtórnie jej uwagę na swoją osobę.
- Nie jestem obrażona. Ja się nie obrażam.- mruknęła pod nosem. Nie uważała siebie za osobę obrażalską. Jest nerwowa i z tym się nie kryje. To, że wyraża swoją złość nie oznacza od razu, że się obraża. Po prostu czasami musi się uspokoić, a potem jest już wszystko okej. Lub po prostu zmienia nastawienie do osoby, ale trudno to nazwać obrażaniem się.
- Nie rozumiem tylko czemu...znamy się krótko, słabo...- powiedziała mniej pewnym tonie, odnosząc się do jego słów o tym, że mu zależy. Sama nie umiała stwierdzić albo przyznać, czy jej zależy. Stwierdziła, że znają się za krótko, a boi sie tak po prostu zaufać komuś zbyt szybko lub tym bardziej się do kogoś przywiązać. Jej rozmyślaniu przerwało ponowne pytanie o zapalniczkę. Westchnęła ciężko i podeszła do swojej torby. Wyjęła z niej zapalniczkę i podeszła do osoby.
- Proszę.- mruknęła i wcisnęła zapalniczkę do ręki tajemniczej osoby. Odwróciła się na pięcie i wróciła do Christiana.

79 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 9:13 pm

Gość

avatar
Gość
A on ma rozumieć? Czemu wszyscy myślą, że on wie co się dzieje w jego głowie? Uśmiechnął się delikatnie, trochę przepraszająco. Rzucił szybkie spojrzenie na Vida. Mruknął coś o walniętych kobietach i wrócił spojrzeniem do Madi.
-Ja sam nie rozumiem. Może ty mi wyciągniesz z tego jakieś wnioski? Ciągnie mnie do Ciebie i tyle. Koniec. Wiem, że znamy się za krótko, ale... bywa? Nie wiem co mam Ci w tej sytuacji powiedzieć. Nie wiem... może przyciąga mnie przyjaźń?
Naprawdę nie wiedział co ma teraz powiedzieć bądź zrobić. Gdy na chwilę odeszła już myślał, że go olała i to go zabolała, ale zauważył, że była tylko dać... temu komuś, zapalniczkę, więc znowu chwycił jej dłoń.

80 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 9:13 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Chyba jednak chodziło o tą drugą rzecz, bo dziewczyna zaraz wstała, by otrzepać swój tyłek od niewidzialnego kurzu i trawy.
- To do potem…- westchnęła pod koniec zdania, jakby była rozczarowana jego zachowaniem i odeszła w kierunku ścieżki wyznaczonej przez lampiony. Biedny Vid znowu został sam, jeżeli nie liczyć tych wszystkich ludzi wokół.
 
~*~
Gdy Mad podeszła do osoby, mogła zobaczyć, że w kącikach oczu czają się łzy, które tylko czekają na okazję, by się uwolnić. Mogła też zobaczyć wdzięczność odmalowującą się na twarzy. Niestety płci nawet z bliższej odległości nie udało się ustalić.
- D-dziękuję!- głos zadrżał lekko zdradzając pewną dozę niepewności.- Oddam, jak tylko skończymy.
Lekkie skinięcie głową i już dziewczyna mogła zobaczyć swoją oddalającą się zapalniczkę.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

81 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 9:33 pm

Gość

avatar
Gość
Widząc odchodzącą osobę stwierdziła, że już może się pożegnać z zapalniczką. Dobrze, że chociaż zapałki miała jeszcze ze sobą, których już nie odda, bo przezorny zawsze bezpieczny. Zignorowała jednak szybko myśl o straconej zapalniczce, bo najwyżej kupi nową. Majątku za taką nie da.
- Przyjaźń?- powtórzyła po nim. Nie było w jej głosie rozczarowania, ale pewne zdziwienie. W tym momencie wyrwała rękę z jego uścisku.- Przyjaciół nie zabiera się na randki.- mruknęła, tym razem z lekkim niezadowoleniem. W końcu sam nazwał to randką, teraz stwierdza że ciągnie go do przyjaźni z nią. Było to takie typowe friendzone i dziwne, że ona czegoś takiego nie zrobiła. Zdawało się, że tylko Mad jest zdolna coś w tym stylu powiedzieć.

82 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 9:48 pm

Gość

avatar
Gość
Usłyszał to u niej. Była zawiedziona? Ona? Która wciaż się odsuwała? Ponownie chwycił jej dłoń, ale tym razemnie dał sobie jej wyrwać. Trzymał ją mocno aczkolwiek delikatnie jakby była z porcelany. Uniósł ją powoli do ust i zaczął składać na jej skórze delikatne pocalunki.
-Nie wiem. Nie wiem co to jest. Miałem tylko jedną dziewczynę i to wtedy kiedy bbyłem jeszcze dzieckiem. Musisz mi wybaczyć, ale nie jestem zbyt dobry w temacie uczuć i tak dalej. Chyba nie chcesz być moją przyjaciółką?
Spojrzał na nią i opuścił ich dłonie. W powietrzu mogło się dostrzec rosnące napięcie. Wszystko dla Chrisa przestało istnieć, prócz pary czerwonych oczu przed nim. Nachylił się odrobinę do dziewczyny.

83 Re: Romantyczna Polanka on Wto Paź 28, 2014 10:07 pm

Gość

avatar
Gość
Wrócił tylko do swoich zamyśleń. Zupełnie zignorował zaistniałą przed chwilą sytuację. Nie ma sensu o tym rozmyślać. Odpoczynek był teraz najważniejszy. Owinął się mocniej kocem i przysnął. Jak dobrze pójdzie, to się wyśpi, jak nie... Będzie troszkę wkurzony. W sumie, dlaczego spał tutaj? Po prostu bolały go nogi i nie chciało mu się wracać do internatu. Ot, filozofia Vidara.

84 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 4:59 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Kolejne zdarzenia potoczyły się już bez udziału zgromadzonych ludzi. Na początku było słychać głośny huk, który dochodził z pół nocy. Zaraz po nim nad parkiem uniosła się lekko pomarańczowa łuna, która szybko znikła. Co bystrzejsze oko mogło zobaczyć na niebie szary dym wzbijający się powoli do góry. Dało się nawet usłyszeć jakiś krzyk urwany w połowie, jakby jego autor nagle stracił chęć. A wszystko to zdarzyło się zaledwie na przestrzeni kilku sekund. Co ciekawsi ludzie powstawali ze swoich koców i zaczęli rozglądać się dookoła, nie do końca pewni, czy coś złego się nie stało. Nagle wiatr wzmógł się, przynosząc ze sobą swąd spalenizny.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

85 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 5:30 pm

Gość

avatar
Gość
Rozbudził go huk. Szybko poczuł swąd spalenizny i po podniesieniu głowy i stanięciu na równe nogi łatwo dostrzegł unoszący się dym. W biegu rozwinął się z koca, a następnie przerzucił go sobie przez ramię. Przepchnął się przez ludzi i powoli zwalniał dochodząc do miejsca zdarzenia. Może coś źle poszło z tymi śmiesznymi lampionami? Oby tylko to. W innym wypadku mógł to być jakiś śmieszny zamach. Już w głowie nawet ułożył sobie kilka prawdopodobnych scenariuszy najbliższych zdarzeń, ale wolał nad nimi nie rozmyślać. Najlepiej poznać faktyczny stan rzeczy.

86 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 5:59 pm

Gość

avatar
Gość
Sytuacja stawała się dla niej coraz bardziej krępująca, co dziwne, bo od bardzo dawna to uczucie jej nie towarzyszyło ani przez sekundę. Sama tego przed sobą nie potrafi i być może nie chce przyznać, że jednak to Christian sprawia, że tak się czuje i właściwie jednak była zawiedziona tym określeniem. Mimo iż wyrwała swoją dłoń z uścisku jasnowłosego, on znów ją pochwycił i trzymał ją w taki sposób, że nie mogła jej zabrać. Zmarszczył lekko brwi podirytowana tym, że nie pozwala jej po prostu trzymać ręce przy sobie.
- Co ty robisz?- spytała bardzo cicho i niepewnie, gdy składał pocałunki na jej dłoni. Mad sama już nie wiedziała do czego to wszystko prowadzi. Zawód może wynikał z tego, że Christian cały czas zachowywał się tak, jakby kierował to już w pewnym kierunku aż tu nagle od przyjaźni mówi. Takiego FIERNDZONE nawet ona nigdy nie odstawiła.
Jego słowa zaczynały nakładać na nią silną presję i powoli traciła rozum. Już lekko otworzyła usta chcąc cokolwiek odpowiedzieć, choć sama nie wiedziała co. Madilyn nie miała pojęcia czego chce. Znała go za słabo i trudno było jej wyobrazić sobie cokolwiek. Na szczęście od odpowiadania na jego pytanie uratował ją huk, jakby coś wybuchło. Natychmiast zaczęła się rozglądać poszukując źródła. Gdy tylko zobaczyła dym wyrwała już używając siły swoją dłoń.
- Muszę tam iść.- powiedziała stanowczo, jednocześnie beznamiętnie. Obawiała się, że to osoba, która wzięła jej zapalniczkę wywołała ten wybuch, a Madi częściowo się o tego przyczyniła. Poza tym zna swój dar i nie chce by ktoś ginął w pożarze jak jej ojciec. Popędziła więc biegiem w miejsce wybuchu, przepychając się przez ciekawski tłum ludzi.

87 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 6:23 pm

Gość

avatar
Gość
No super. To było zajebiste Chris. W czasie gdy Madi sobie poszła, co wyglądało tak jakby po prostu od niego uciekła. Westchnął ciężko, ale wyglądał tak jakby miał to głęboko w nosie. Spojrzał jeszcze za nią, a następnie ruszył powoli w stronę Vida. Gdy już znalazł się obok niego usiadł sobie wygodnie. Spojrzał na blondyna, ale nie stracił czujności. Czuł, że niedługo będzie gorąco i ne chodzi tu o Madi. Choć w sumie też... ona koktroluje temperaturę.
-I co? Nie jesteś ciekaw co tam się stało? I co to była za laska? Czego od Ciebie chciał? Zmierzyć sięvw szczaniu na odległość?
Spytał. Możnaby uznać, że mówi serio, ale Vid znał go już za długo, aby wiedzieć kiedy żartuje, a kiedy mówi poważnie.

88 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 6:43 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Trójka chyba była jedynymi osobami, które odważyły się ruszyć. Droga nie była długa, acz trochę kłopotliwa. Runo leśne nie nadawało się do spacerków nocą przy kiepskim oświetleniu. Co chwila nogawki spodni mogły się zaczepić o jakiś krzak jeżyn lub jakąś uschniętą gałąź. Mimo wszystko udało im się dotrzeć na tyle daleko, by zapaszki dochodzące z miejsca wybuchu stały się dla nich praktycznie nie do zniesienia. Nie była to woń świeżego drewienka, palącego się powoli w kominku.
Ktoś niestety ich zatrzymał. Nie była to blondynka, którą spotkał Vid ani osoba poszukująca zapalniczki. Persona ta była rodzaju męskiego. Miała czarne włosy, spięte w kucyk z tyłu głowy. Z uszu i nosa wystawały srebrne kolczyki. Rozłożył on ręce, blokując dalszy dostęp do buchającego ciepłem piekła w wersji instant.

- Nie możecie przejść dalej- powiedział znudzonym głosem.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

89 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 6:55 pm

Gość

avatar
Gość
Powoli wstał i przyjrzał się osobnikowi. Zauważył, że ma dośč fajne kolczyki, ale niestety były ze srebra. Westchnął cicho i dalej mu się przyglądał. Znalazł jedną wadę w jego ubraniu, którą Chris może wykorzystać i to całkiem sprawnie.
-Przepraszam? Jesteś z Judgementu? Jeśli nie to... wybacz. Nie masz nade mną żadnej władzy.
Przypuszczał, że facet nie nikim ważnym, bo nie zauważył u niego opaski. Spojrzał ja faceta z lekkim politowaniem. Spojrzał na pasek tamtego w momencie, gdy ten się rozpiął, a spodnie opadły ukazując gatki chłopaka. Na szczęšcie a Chtistiana pasek, z którego było wykonane zapięcie paska było ze stopu żelaza. Dzięki Ci Boże.

90 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 7:08 pm

Gość

avatar
Gość
Miała na sobie rurki, więc nogawki były wąskie. Aż tak nie przeszkadzały jej w przedzieraniu się po ściółce. Niestety w dalszym biegu przeszkodził jej pewien mężczyzna. Dym był dość nieprzyjemny przy oddychaniu, więc rozwinęła rękawy koszuli i materiał przyłożyła do ust i nosa, by oddychać przez niego. Zabrała materiał z twarz tylko, gdy coś mówiła.
- Dlaczego?- zapytała podirytowana.- Chcę tam przejść. Kim w ogóle jesteś?- powiedziała stanowczo, po czym zapytała. Nie podobało jej się, że ten gościu ją zatrzymywał. Zaczęło to wyglądać, jakby to zdarzenie zostało zaplanowane skoro ten facet ludzi zatrzymuje. Powinien chyba tam pomagać, a nie uniemożliwiać ludziom przejścia.

91 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 7:43 pm

Gość

avatar
Gość
Vid spoglądał przez ramię nowo poznanego. Spojrzał po towarzyszach. Christian i Mad (która swoją drogą chodzi z Vidarem do klasy, jednak nie wymienili między sobą chyba nawet jednego zdania) znajdowali się tu razem z nim. Oczywiście w biegu blondyn zdążył założyć kaptur, aby nie pokazywać twarzy. Koleś zablokował im przejście. Chłopak nie czekał na odpowiedź. Utworzył swoją mocą dwa małe portale. Jeden pod sobą, drugi tuż za kolesiem. Podskoczył, co spowodowało, że wpadł do dziury jak do studzienki, a następnie wyskoczył nogami do nieba (Nie byłbym sobą jakbym nie dał tego). Wykonując troszkę dziwną akrobację powinno mu się udać zaskoczyć kolesia i stanąć za nim. Następnie szybko założyłby mniej popularną od zwyczajnej dźwignię podduszania, z której bardzo trudno się wydostać. Szyję oplótłby prawą ręką tak, aby wpasowała się w zgięcie w łokciu. Prawa dłoń trzyma wtedy lewe zgięcie w łokciu duszącego, a lewa dłoń dociska głowę (Nie śmieszne). Trzymałby tak, aż koleś by się poddał lub zemdlał. Oczywiście, nie zrobi tego wszystkiego, jeśli koleś przedstawi ładny powód, że ich nie przepuści. Jeśli zrobi coś podejrzanego, Vid przejdzie do tego działania. Wtedy może zacznie coś wypytywać.


//Ciekawostka dotycząca chwytu duszenia: W ciul ciężko się z tego wydostać, sam zazwyczaj jak zostaję w to złapany to klepię matę. Przeciwnika nie idzie trafić, bo on wszystko kontroluje, a każda sekunda wyczerpuje. Ten koleś musiałby być naprawdę przeszkolony i przygotowany do tego konkretnego chwytu, w co wątpię, szczególnie dlatego, że portale pomagają w stworzeniu efektu zaskoczenia.

92 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 7:52 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
„Koleś” zdecydowanie miał bardzo zły dzień. Najpierw spodnie opadły mu gdzieś do kostek. Chciał je poprawić, ale nagle jakiś inny „koleś” zniknął, złapał go od tyłu i zgwałcił zaczął podduszać, na co biedaczyna nie mógł zareagować. Oczywiście nie był on członkiem JG czy innej ważnej organizacji, więc chłopcy działali całkiem praworządnie... chyba. W każdym razie droga do dalszych poczynań została szeroko otwarta i nikt im już nie przeszkadzał. Kuc sobie radośnie zemdlał z wrażenia i stanowił fajny rekwizyt na przebranie na Halloween, jakby się ktoś niedługo wybierał.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

93 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 7:58 pm

Gość

avatar
Gość
Wszystko zlało się w czasie tak śmiesznie, że Vid wpadając do portalu widział kolesia ubranego, a gdy wyskoczył z drugiego, ten już nie miał spodni. Nie podobało mu się, że dusił prawie nagiego od pasa w dół faceta, ale cóż zrobić. Przynajmniej zgranie z Chrisem okazało się dobre. Spojrzał po towarzyszach. Dobrze, że nie widzieli jego trochę głupiej miny. Zniesmaczenie ze zdziwieniem.
-To było...- zaczął cicho po czym dokończył z lekkim uznaniem- Ciekawe przeżycie, Chris.
Następnie odwrócił się i powoli ruszył w stronę, w którą biegli wcześniej, czyli nowo odsłonięte miejsce. Być może zachował się trochę chamsko względem dziewczyny, ale tak już miał. Mówił tylko tyle, ile było potrzeba.

94 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 8:08 pm

Gość

avatar
Gość
Madilyn nie miała teraz zbyt wiele do roboty odnośnie tego faceta, ponieważ wpierw Christian go ośmieszył zdejmując mu gacie za pomocą swej mocy, a następnie Vid go powalił, co ułatwił mu portale. Madilyn nie będzie przecież kopać leżącego, dlatego przeskoczyła leżącego gościa i znów kierowała się w stronę źródła dymu. Zignorowała fakt, że Vidar się do niej odzywał. Choć są razem w klasie nie mieli okazji ze sobą rozmawiać. Zachowują się trochę jak obcy sobie ludzie, ale dotychczas żadnemu z nich to nie przeszkadzało. Dymu było coraz więcej, co utrudniało oddychanie. Mad nadal trzymała rękaw przy ustach i nosie, by nie przepuszczać dymu do dróg oddechowych.

95 Re: Romantyczna Polanka on Sro Paź 29, 2014 8:18 pm

Gość

avatar
Gość
Super. To serio wyglądało jakby Vid go gwałcił. Najpierw dziwnym sposobem spadły mu spodnie, a następnie Vid założył mu całkiem sprawny chwyt. Musiał przyznać, że wyszło im to całkiem sprawnie. Zwłaszcza, że wcale się nie porozumiewali. Spojrzał na Madi i pobiegł za nią. Gdy już zrównał z nią krok uśmiechnął się lekko i szturchnqł ją delikatnie.
-Strasznie dziwna ta pierwsza randka. Wybacz. Mam nadzieję, że jeśli będzie druga to tamta będzie lepsza.
Tak to też był rodzaj zaproszenia. Choć raczej nie w bezpośredni sposób.

96 Re: Romantyczna Polanka on Czw Paź 30, 2014 6:55 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Dzielna kompania krasnoludów ruszyła głębiej w las. Szli praktycznie udeptaną ścieżką, co z pewnością poprawiało jakoś jak i szybkość przemieszczania się. Niestety, to co zobaczyli po kilkunastu metrach zdecydowanie nie było najlepszym widokiem, zwłaszcza na pierwszej randce.
Przed nimi roztaczał się obraz... masakry. Tak, to najlepsze słowo, by określić to, co kiedyś było drzewami i, och, chyba ludźmi. Nagle pośrodku lasku powstała sobie kolejna mała polanka. Ta jednak nieco różniła się od innych. Była czarna, zasypana popiołem. Na jej obrzeżach drzewa były dość mocno zwęglone, lecz żadne z nich się nie paliło. Co dziwniejsze- nigdzie nie było widać ciągle tlącego się ognia. Na jednym z niższych drzew, możliwe że brzozie, zwisała sobie wesoło ręka, machając grupce radośnie. W pobliżu nie było widać nikogo.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

97 Re: Romantyczna Polanka on Czw Paź 30, 2014 7:21 pm

Gość

avatar
Gość
-Ale jebło- przeklął Vid patrząc na przedstawioną mu sytuację. Prawdopodobnie bomba, jednak pewności nie miał. Wszystko układało się w sensowną całość. Ktoś pożycza zapalniczkę, przygotowuje i wysadza ładunki. Coś się jednak nie zgadzało. Dlaczego musieli wziąć zapalniczkę od kogoś, a nie mieli własnej? Nasuwał się wniosek, że trzeba przecież na kogoś zwalić winę. Nie chciał teraz straszyć Mad, bo ta opcja wydawała się być w jakichś 10% (tylko) prawdopodobna. Inne rozwiązania też istniały i o nich też myślał, ale to było pierwsze, co przyszło mu do głowy. Spojrzał na resztę kompanii i rzekł swoim zwyczajnym tonem spoglądając na zwisającą rękę. Chciało mu się wymiotować, jednak się powstrzymał.
-Jesteście w stanie wykorzystać moce do sprawdzenia, czy na pewno nie ma kogoś w pobliżu? W jakikolwiek sposób- pomyślał o ponownym zrzucaniu pasków, ale to raczej było głupie- Chris, jesteś w stanie jakotako określić jakie pierwiastki były tu wykorzystane?- zdał się na jego wiedzę chemiczną.
Sam Vidar zaczął krążyć i rozglądać się za sprawcami, jednak nie odchodził daleko. Spodziewał się, że wkrótce przybędą tu służby porządkowe. Jakie to szczęście, że nie miał nic do ukrycia i mógł powiedzieć prawdę. Co do zaistniałej sytuacji, nie cierpiał się rządzić, częściej wolał wykonywać rozkazy. Wolał jednak myśleć, że nie odebrali tego zbyt dosłownie, a bardziej jako sugestię.

98 Re: Romantyczna Polanka on Czw Paź 30, 2014 8:02 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzała na niego o dziwo rozbawiona, choć w obecnej chwili nie było jej zbytnio do śmiechu. Po prostu te słowa tak były nieistotne w takiej chwili, że aż ją to rozbawiło. Spojrzała tylko na niego, odzwierciedlając swoje rozbawienie jego słowami. Potem już szła patrząc przed siebie.
To co zobaczyła na miejscu wywołało u niej duże rozczarowanie. Nie było już tutaj niczego co mogłaby uratować. Każdy element dotknięty wybuchem był zwęglony lub zamieniony w popiół. Zaczęła się zastanawiać, czy gdyby dotarła tu szybciej dałoby się cokolwiek ocalić i czy gdyby nie pożyczyła zapalniczki w ogóle nie doszłoby do tej sytuacji. Spojrzała z grymasem na twarzy, który mówił o jej obrzydzeniu na rękę. Minęła ją i zaczęła się rozglądać próbując dostrzec cokolwiek lepszego od machającej rączki pozbawionej właściciela.
- To wszystko dzięki...a raczej przez moją zapalniczkę?

99 Re: Romantyczna Polanka on Czw Paź 30, 2014 8:14 pm

Gość

avatar
Gość
Westchnął i klęknął przy ziemi. Zaczął przesuwać ręką po glebie jakby starając się coś poczuć. Zamknął na moment oczy. Wyglądał teraz jak znawca. Wziął w garść trochę piachu i zaczął o przesypywać.
-To na nic. Potrzebuję fragmentu tej bomby, czy co to tam było. Nie jestem naukowcem.
Choć podejrzewał, że nawet naukowiec nie potrafiłby stwierdzić czego użyto w tym ładunku. Miał nadzieję poczuć siarkę w powietrzy, więc zaciągnął się głęboko. W tym samym momencie zaczął przeszukiwać to miejsce pod względem obecności metali, które mógł wyczuć. Westchnął ponownie i znów się skupił. Zaczął krążyć też po tym miejscu, aby rozszerzyć obszar poszukiwań. Gdy zbliżył się do Madi nawet na nią nie spojrzał. A chciał. I to nawet bardzo, ale nie ona była teraz najważniejsza.

100 Re: Romantyczna Polanka on Czw Paź 30, 2014 10:04 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Poza oczywistym zapachem zwęglonych drzew i lekkim swądem świeżo grillowanego ciała, w powietrzu nie unosił się żaden inny charakterystyczny. Chris nie mógł zatem wyczuć siarki, co mogło się wydawać podejrzane.
Vid miał trochę więcej szczęścia i przeszukując trawę, odnalazł w niej złoty kolczyk w kształcie trójkąta. Nie wydawał się on jakiś niezwykły, ale możliwe, że przyniesiono go tutaj po masakrze, skoro coś z niego jeszcze zostało.

Tymczasem z miejsca, z którego przybyli, dało się słyszeć głosy nadchodzących ludzi. Nagle coś wzleciało ku niebo z cichym sykiem i rozbłysło na zielono. To właśnie zaczął się zapowiedziany pokaz fajerwerk. Zupełnie jakby całego zajścia nie było…

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Similar topics

-

» Polanka
» Niewielka polanka

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach