Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kartoteka » Karty Postaci » Nicolai Larsen

Nicolai Larsen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Nicolai Larsen on Nie Paź 12, 2014 8:04 pm

Gość

avatar
Gość
Informacje podstawowe:

Imię i nazwisko: Nicolai Larsen
Płeć: Mężczyzna
Data urodzenia: 19 Sierpień 2018 rok
Wzrost: 173cm
Waga: 60kg
Grupa krwi: 0 Rh -
Pochodzenie: Dania
Zajęcie: Uczeń, 1 klasa Liceum - Zespół Szkół Średnich numer 17, aktualnie brak uczestnictwa w klubach/kółkach.

Informacje techniczne:

Nazwa posiadanej mocy: Kontrola Ciśnienia
Poziom mocy: Level 2
Umiejętności:
- Wytrzymałość poz. 2
- Maratończyk poz. 1
- Sprinter poz. 2
- Zręczność poz. 2
- Refleks poz. 3
- Giętkość poz. 2
- Skupienie poz. 1
- Inteligencja poz. 2
- Wiedza: Ciśnienie poz. 3
- Lingwista: Język angielski poz. 5 (bonus)
- Lingwista: Język duński poz. 5 (rodzimy)
- Mistrz Walki: Kickboxing poz. 3
- Kucharz poz. 1
- Mechanik/Elektronik poz. 1
Przedmioty specjalne: Brak.

Informacje szczegółowe:

Aparycja:
Nicolai to średniego wzrostu młodzieniec o dosyć szczupłej sylwetce. Od małego lubił spędzać trochę czasu aktywnie, co aktualnie poskutkowało jego wyćwiczonym ciałem. Mięśnie pomimo, że nieduże, to są wyrzeźbione i widoczne gołym okiem. Mimo to jego kości obojczyka są dosyć mocno widoczne. Na uwagę zasługują również jego długie, smukłe palce u dłoni. Na skos pleców, od prawej łopatki do prawie lewego biodra rozciąga się niezbyt szeroka blizna o różowej barwie - pamiątka z przeszłości. Albinizm sprawia, że jego wygląd jest specyficzny i wyróżnia się w tłumie. Jego karnacja jest papierowo jasna i niemożliwym jest dla niego opalenie się. Twarz ma z delikatnymi rysami, chociaż powoli kości szczęki i policzkowe nabierają bardziej męskich niż chłopięcych kształtów. Usta ma dosyć małe o blado malinowym kolorze. Zazwyczaj są ułożone w neutralny sposób, chociaż jego duże oczy o pogodnym wyrazie nadają mu przyjaznej aury. Tęczówki ma naturalnie czerwone, lecz nosi fioletowe soczewki - zwyczajnie podobają mu się. Nos wpasowany w twarz, nie za duży, nie za mały. Nie jest również zadarty, a łagodnie smukły. Mankamentem jego choroby są gęste, niczym kobiece rzęsy o czarnej barwie. Tylko one zachowały właściwy kolor. Brwi już pozostają śnieżnobiałe, podobnie jak jego włosy. Są wycieniowane tak, że cała fryzura trzyma się przy czaszce oprócz małych wyjątków, które odstają lekko na boki. Proste kosmyki swobodnie sięgają połowy jego twarzy, lecz z tyłu żaden nie opada na kark. Inaczej jest z grzywką, która pozostała dłuższa szczególnie w środkowej części i często opada chłopakowi na oczy, bądź zatrzymuje się między nimi.
Na stopach zazwyczaj nosi czarne skórzane buty za kostkę zapinane na srebrny zamek od boku. Nogi okrywa czarnymi, zwyczajnymi spodniami, dosyć luźnymi. Wyżej można zauważyć normalną białą koszulę z czarnymi lamówkami wzdłuż guzików i na zakończeniach krótkich rękawków. Zawsze ostatni guzik pod szyją pozostaje rozpięty oraz nigdy jej nie wpasuje w spodnie. Ma jeszcze czarny krawat, który jest całkowicie luźno założony. Na to zarzuca czarną bluzę z długimi rękawami oraz kapturem - zapinana na srebrny zamek. Jest na tyle długa i luźna, że przypomina nieco płaszcz, gdyż kończy się w połowie jego tyłka. Na szyi nosi srebrną magatamę na rzemyku.
Choroby fizyczne/cechy szczególne:
- Albinizm - Papierowa karnacja, białe włosy, naturalnie czerwone tęczówki. Mały mankament - rzęsy pozostały czarne.
- Ukośna blizna na plecach ciągnąca się od prawej łopatki do prawie lewego biodra.

Osobowość:
Spotykając tego białowłosego młodzieńca można stwierdzić praktycznie natychmiastowo, że to spokojny chłopak o pogodnym usposobieniu i trudno się z tym nie zgodzić. Nicolai na co dzień właśnie taki jest, lecz jakby to naukowo określić "jedynie w warunkach normalnych". Jest niestety dosyć emocjonalnym człowiekiem i na wszelkie bodźce reaguje nadzwyczaj żywo. W odpowiednich sytuacjach może wpaść w furię, a w jeszcze innych w depresję, wszystko zależy od tego co go spotyka. Ciężko zatem określić jaki jest w rzeczywistości, aczkolwiek kilka cech jest w nim pewnych. Stara się być ułożonym nastolatkiem sprawiającym wrażenie odpowiedzialnego i rozsądnego. Czasami wychodzi mu to lepiej, czasami gorzej, jednak zawsze się stara. Jest dosyć ambitną jednostką z wieloma marzeniami, do których powoli, krok po kroku stara się dążyć. Nie jest porywczy, przede wszystkim próbowałby wszystko najpierw wyjaśnić, a gdyby się nie dało... no cóż, od przemocy on nie stroni. Jeżeli jest wymagana to ją zastosuje chociaż nie sprawia mu to jakiejś przyjemności, zwyczajna rzecz. Ma swoje własne tempo, którym podąża przez życie. Nie lubi pośpiechu zatem wszelkie zadania rozkłada sobie zawsze w czasie. Podobnie jest z jego własnym rozwojem. Twierdzi, że na efekty trzeba poczekać, a intensywność nigdy nie dorówna systematyczności. Wydaje się być nieco zamkniętym w sobie, majacym własny świat, chociaż to mylne wrażenie. Jest otwarty na nowe znajomości i nie obawia się rozmów z nieznajomymi, co nie zmienia faktu, że raczej nie podchodzi do losowych osób i nie rozpoczyna dyskusji. Jeżeli już się go pozna to nawet można nazwać go gadułą. Lubi opowiadać, a zaufanym osobom opowiada dużo oraz często. Co do samego procesu zdobywania przyjaciół - potwierdza się wcześniejszy jego opis, gdyż potrzebuje czasu. Zanim zwyczajny znajomy przerodzi się w przyjaciela mijają miesiące, a przy niesprzyjających wiatrach nawet lata. Z pewnością ma dar słuchania, od zawsze wiele osób zwierzało mu się z ich problemów, zmartwień, czy co tam im na duszy leżało. W kwestii wiary jest na rozdrożu, gdyż powoli zaczyna określać siebie jako deistę. Co do jego odwagi to nie jest jakimś herosem, jednak gdy sytuacja wymaga zachowania zimnej krwi to raczej mu się to uda. Jest z tego typu osób, które potrafią dostosować się do sytuacji, by przetrwać. Łatwo się adaptuje w nowym środowisku, lecz nie zatraca własnych poglądów. Można go nazwać ugodowym człowiekiem, woli omijać konflikty i kłótnie, by nie prowokować nieprzyjemnych sytuacji. Inaczej jest z jego zdaniem na jakiś temat, gdyż potrafi być uparty. Dopóki ktoś nie przedstawi logicznych argumentów, które będzie w stanie przyjąć to nie zmieni swoich opinii, a nawet jeżeli to nigdy nie przyjmie w pełni czyjejś myśli, lecz przeanalizuje je i wysnuje własne wnioski. Ma dystans do własnej osoby, potrafi żartować ze swoich błędów, charakteru, czy nawet specyficznego wyglądu. Mimo aury nie jest sztywniakiem. Lubi pożartować, zabawić się i nie zawsze zastosuje się do poleceń starszych albo opiekunów. Zdarza mu się być buntowniczym, lecz nigdy bez powodu. Bunt dla samego buntu jest dla niego czymś żałosnym, godnym politowania. Jeżeli już bywa buńczuczny to, gdy czyjeś polecenia kolidują z jego poglądami. Nie jest osobą pamiętliwą, szybko zapomina o wyrządzonej mu krzywdzie chociaż sobie dosyć intensywnie wypomina poważne błędy. Twierdzi, że w ten sposób utrwala sobie co zrobił źle i to pomoże mu nie popełnić tego samego po raz drugi. W rozmowach z płcią przeciwną jest nieco wstydliwy, a to w połączeniu z jego jasną karnacją daje efekty mocnych rumieńców na całej twarzy. Zalicza się go do osób raczej miłych i kulturalnych, jest dobrze wychowany, pamięta o manierach, których czasami nie stosuje, by inni nie wzięli go za jakiegoś nudziarza czy sztywniaka. Raczej jest pracowity, chociaż zdarzają mu się gorsze dni, w których całymi dniami nic więcej oprócz leżenia nie robi. Lubi poczytać dobrą książkę, a szczególnie te w klimatach fantasy oraz posłuchać porządnej muzyki. W tym przypadku jego gust nie ogranicza się do pojedynczych, wybranych gatunków. Słucha co mu się spodoba. Interesuje się szczególnie kosmosem, który uwielbia obserwować czy to gołym okiem, czy przez teleskop. Pochłania wszystko co jest z nim związane. W kwestiach nauki raczej ma umysł ścisły mimo, że marzy o napisaniu własnej książki. Warto też wspomnieć o tym, że przeklina jedynie w wyjątkowych, napiętych, ciężkich sytuacjach. Nie lubi tego i brzydzi się jak ktoś używa wulgaryzmów.
Choroby psychiczne/fobie/uzależnienia:
- Czuje psychiczny dyskomfort patrząc na wkłuwanie igieł w ciało.
- Boi się, że będą na nim przeprowadzane eksperymenty.
- Wyjątkowo nie lubi badań na nim, a zatem szpitali również.

Rodzina:
- Jens Larsen - Ojciec - Urodzony w 1991 roku - Wysoki mężczyzna o krótkich, brązowych włosach i błękitnych oczach. Ma dosyć despotyczny charakter, jest pracoholikiem.
- Karen Holst-Larsen - Matka - Urodzona w 1992 roku - Dosyć niska kobieta o blond włosach i błękitnych oczach. Uparta, lecz wyjątkowo opiekuńcza i zaradna.
- Camillia Larsen - Siostra - Urodzona w 2012 roku - Wysoka dziewczyna o długich blond włosach i błękitnych oczach. Jest żywiołowa, głośna i radosna.

Historia:

*** Pamiętnik 16/10/2026 ***

Ehh... dzisiaj siostra znów mnie męczyła. Codziennie wykorzystuje moje łaskotki, by zmusić mnie do jakichś zadań za nią. Dzisiaj musiałem obiecać, że posprzątam jej pokój, a wczoraj, że będę zmieniał żwirek kotu przez cały tydzień. No i jeszcze mam zaległą obietnicę, że złożę się z nią na nową grę na konsolę. Muszę zacząć działać to rodzice może dadzą mi bonus do kieszonkowego. Gdyby tego wszystkiego było mało to jeszcze mam jutro sprawdzian z matematyki, kartkówkę z angielskiego i opisać siebie oraz swoją rodzinę na duński. Koniec odpoczynku, czas działać.

*** Opis siebie i rodziny na lekcje duńskiego ***

Nazywam się Nicolai Larsen, urodziłem się 19 Sierpnia 2018 roku w mieście Hvide Sande gdzie zamieszkuję i uczęszczam do szkoły podstawowej. Jestem Duńczykiem podobnie jak cała moja rodzina. Mieszkam wraz z rodzicami i rodzeństwem w domku jednorodzinnym na obrzeżach miejscowości. Mój tata Jens Larsen jest znanym i poważanym neurochirurgiem w pobliskim szpitalu. Mama Karen Holst-Larsen zaś jest prawniczką prowadzącą własną agencję prawniczą. Moja siostra Camilia Larsen jest starsza ode mnie o sześć lat i również jest uczennicą. To ona pomimo wieku opiekuję się domem i mną, gdy tego wymagam. Wcześniej zajmowała się nami opiekunka, lecz aktualnie jesteśmy samodzielni. Oprócz nauki, w wolnych chwilach zajmuję się poszerzaniem własnych zainteresowań na temat kosmosu i astronomii. Często obserwuję nocne niebo przez teleskop, lecz tutaj w mieście gwiazdy są słabo widoczne. Weekendami tato czasami zabiera mnie do babci na wieś, bym mógł cieszyć się czystym niebem. Dzieje się to tylko wtedy kiedy zachowuję się dobrze i mam dobre oceny w szkole. Często też słucham muzyki, którą poleca mi siostra - w większości nie podoba mi się - oraz czytam książki. Zdarza mi się próbować napisać własną opowieść, lecz muszę ją zawsze szybko chować, gdyż Cami' lubi się naśmiewać z mojej twórczości. Niekiedy namawia mnie na pogranie z nią na konsoli. Pomimo, że gra całymi dniami to i tak jestem od niej lepszy. Moim ulubionym przedmiotem szkolnym jest matematyka. (...)

*** Pamiętnik 20/11/2030 ***

No i moje spokojne życie się zakończyło. Nie wykazywałem żadnych zdolności esperskich przez całe dwanaście lat, aż w końcu dzisiaj zabrano moją klasę na jakieś dziwne badanie. Podobno sprawdzali aktywność jakichś partii mózgu no i u mnie były aktywne, a u innych nie. Początkowo nie miałem pojęcia co to oznacza, ale później mi wyjaśniono, że jestem Esperem. Moja moc jeszcze nie jest uaktywniona, lecz mam zostać przeniesiony do specjalnego miasta, gdzie będę mógł się rozwinąć. To oznacza, że na zawsze będę musiał porzucić Hvide Sande? Jakie, by to miejsce nie było to je lubię, nie mam ochoty wyprowadzać się. Najgorzej z rodziną... będę tęsknił za nimi. Dobrze, że na to wszystko dali rodzicom czas. Mogą się zastanowić co zrobią. Nie chcę sam być w nowym, nieznanym mi miejscu.

*** Pamiętnik 22/11/2030 ***

Po tym jak okazało się, że mam jakąś moc poinformowano Cami', żeby stawiła się na badaniach, bo może ona również jest Esperem. No i okazało się, że jest. To ciekawe, nikt z naszej rodziny nie miał takich zdolności nigdy. Ciekawe czym spowodowane jest pojawianie się esperów? Pewnie tego wszystkiego dowiem się w tamtym mieście... Podobno mam wyjechać razem z siostrą, w końcu jest dorosła i zaopiekuje się mną. Będzie wynajmować mieszkanie, a pieniądze będą przysyłać rodzice na utrzymanie. Z tym raczej problemu nie ma - jesteśmy dosyć bogaci. Gorzej, że porzucę swój dom. Lubiłem go, jest duży, przestronny i mam pokój z oknem dachowym, przez które widać gwiazdy jak leżę w łóżku. No cóż, zobaczymy co z tego wyjdzie.

*** Pamiętnik 1/12/2030 ***

Przybyliśmy do Kärdli, miasta akademickiego i nie wiem co o tym myśleć. Mieszkamy w całkiem fajnym, przytulnym i małym mieszkaniu. Mamy dwa pokoje, kuchnię i własną łazienkę. Po mieście jeździ pełno robotów sprzątających i ochronnych. Dostaliśmy jakieś plakietki z ID. To wszystko jest takie dziwne, nie mogę tego zrozumieć. Dzisiaj widziałem też chłopaka, który własnymi myślami zamykał sobie i otwierał drzwi. Ja też tak będę potrafił? Otrzymaliśmy też jakiś przewodnik dla nowych, było w nim coś o programie rozwoju czy jakoś tak. Ma to nam umożliwić najpierw uwolnić, a później rozwinąć własne moce. Ogólnie jest tutaj tyle technologii, jest dosłownie we wszystkim. Z jednej strony to dobrze - świat powinien się rozwijać, z drugiej znów wielu rzeczy nie potrafię jeszcze. Z czasem się może nauczę.

*** Pamiętnik 12/01/2031 ***

Minęło trochę czasu od przybycia tutaj, dawno też nic nie pisałem. Powoli zaczynam się przyzwyczajać do życia w tym mieście. Początkowo wszystko wydawało się trudne, lecz z czasem okazuje się inaczej. Wiele z tych technologii działa bardzo intuicyjnie dzięki czemu każdy potrafi się nią posługiwać. No i najważniejsze, zarówno ja jak i siostra zostaliśmy określeni co do naszej mocy - Kontrola Ciśnienia. Na razie mamy poziom zerowy chociaż podobno jest szansa, że w bardzo niedługim czasie będziemy mieli poziom pierwszy. Jak zapytałem się dlaczego to odpowiedzieli mi, że musieliśmy czasami podświadomie używać mocy esperskich. To dziwne bo niby wszystko opiera się na wyobraźni, nigdy nie starałem się wyobrazić sobie, że manipuluję ciśnieniem. Ogólnie dowiedzieliśmy się, że możemy mieszkać w internatach, lecz wtedy musielibyśmy być osobno. W sumie i tak spotykalibyśmy się codziennie z Cami', ale ona nie chce. Mi to bez większej różnicy.

*** Pamiętnik 09/05/2031 ***

Osiągnąłem poziom pierwszy, siostra również. Powiedzieli, że ona dokonała tego wcześniej niż ja, lecz badania są raz na jakiś czas. To akurat nie ważne, powoli potrafię manipulować ciśnieniem. Na teście kazano mi zwiększyć ciśnienie wody, by wystrzeliła ze szklanki. Skupiałem się dosyć długo bo był to dla mnie nowy sposób prób, ale udało się. Teraz podobno będzie tylko ciężej z osiąganiem kolejnych poziomów. Chciałbym się rozwinąć do tego legendarnego piątego. Ciekawe jak potężni są piątopoziomowcy? Na razie to nie na moją głowę.

*** Pamiętnik 19/11/2032 ***

Rzadko tutaj piszę, ale teraz mam sporo do opisania. Cztery dni temu okazało się, że osiągnąłem poziom drugi swojej mocy. Bardzo dobrze, oby tak dalej. Ćwiczyłem dzień w dzień, by to osiągnąć dlatego jestem z siebie dumny. Siostra woli grać na konsoli niż uczyć się dlatego nadal ma poziom pierwszy *innym pismem* Siostra jest zbyt wspaniała, by przejmować się tak głupimi sprawami jak poziomy jej mocy. *koniec innego pisma*
Akurat musiała wejść do sali szpitalnej jak sobie pisałem... dobrze, że nie czytała poprzednich wpisów. Co do samego szpitala... pozwolę sobie skrócić tą historię. Wracałem przedwczoraj ze szkoły skrótem przez plac budowy jakiegoś budynku - swoją drogą przestali przy nim pracować od dwóch miesięcy - oprócz mnie wracało tamtędy kilku innych uczniów i uczennic. Jako, że pozwoliłem sobie skoczyć zjeść ciastko to wracałem nieco później i przechodząc przez nieszczęsny plac, kilka kroków dalej szła jakaś dziewczyna. Wyglądała na starszą, lecz miała słuchawki na uszach i nie usłyszała, że coś z impetem trafiło w jedną z kilku szyb wstawionych do tego porzuconego budynku. Jakoś tak zareagowałem impulsywnie i zebrało mi się na heroizm, że rzuciłem się w bieg korzystając nieco z własnej mocy, by nadać sobie impetu i odepchnąłem ją. Gdybym lepiej panował nad mocami to może bym nawet odrzucił ją bez wskakiwania na jej miejsce, albo chociaż to szkło, lecz no teraz byłem za słaby. Ledwo okazało się, że mam ten poziom drugi. No i później to niewiele pamiętam bo poczułem przeszywające moje plecy gorąco i dziwny, niemrawy ból rozchodzący się z nich. Dziewczyna spanikowała chyba, krzyczała żebym się nie ruszał, wzywała pomoc. Tutaj mam dziurę w pamięci i przypominam sobie szpital. Okazało się, że żaden odłamek szkła nie wbił mi się w plecy, lecz jeden duży kawałek przeciął skórę wzdłuż na tyle, że były problemy ze zszyciem. Teraz muszę leżeć bokiem cały czas i nie mogę się zgarbić... ciężko tak pisać. Dzisiaj z rana również odwiedziła mnie ta dziewczyna, przyniosła kwiaty, jakieś słodycze i podziękowała za uratowanie. Okazało się, że ma szesnaście lat i nazywa się Julia Evans, pochodzi z Anglii. Podobno ma się wyprowadzać do rodzinnego kraju, bo ma poziom zero i straciła nadzieję na rozwinięcie się. No to jej nie spotkam pewnie.


*** Pamiętnik 13/10/2033 ***

Camilia dalej nie osiągnęła drugiego poziomu, a mama zaczęła mieć problemy zdrowotne. Podobno to spowodowane stresem związanym z pracą. Siostra postanowiła, że wróci do domu i zajmie się matką. Jej i tak nie interesują te moce dlatego może wróci później tutaj.
Z pozytywnych wieści to zapisałem się na Kickboxing, mam pomysł na rozwój swojej mocy i ta sztuka walki pomoże mi. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy dalej.


*** Pamiętnik 24/08/2034 ***

Mama przestała mieć problemy ze zdrowiem, a siostra mówi, że jak już wszystko się upewni to zapewne wróci do Kärdli kontynuować naukę. Dobrze, by było mieć poziom trzeci jak wróci. Wtedy byłby dwa poziomy przed nią. Teraz to ja byłem tym silniejszym. Kickboxing pozwala mi trenować ciało, a szkoła umysł, zaś zajęcia dla esperów pomagają w rozwoju mocy. I tak sam trenuję. No i przeniosłem się do internatu. Nie ma sensu mieszkać w tak dużym mieszkaniu samotnie. Zresztą to też dziwne mieć tak wiele miejsca tylko dla siebie. No to żyję dalej.

Ciekawostki:
- Ulubionymi kolorami Nicolaia jest: Fioletowy, czarny oraz biały
- Uwielbia sobie "pstrykać" palcami, gdy ma dobry humor. Ogólnie dużo bawi się dłońmi, jak nie ma co robić.
- Ma nawyk gładzenia się dłonią po karku, gdy intensywnie myśli.
- Podczas słuchania muzyki prawie zawsze wybija sobie rytm. Nogami, rękami, palcami - czym się da.
- Uwielbia ostre potrawy, jest ich wielkim fanem. Również kocha kwaśne "słodycze".
- Nie lubi kawy, lecz herbatę piję litrami.
- Ma dosyć czuły węch przez co intensywne zapachy, bądź perfumy drażnią go.
- Nicolai ma dosłownie wszędzie łaskotki.
- Jest oburęczny.

WIŚNIA!



Ostatnio zmieniony przez Nicolai Larsen dnia Pon Paź 20, 2014 6:14 pm, w całości zmieniany 3 razy

2 Re: Nicolai Larsen on Pon Paź 13, 2014 7:52 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
Spoiler:
Grammar nazi ♥
> Od małego lubił spędzać trochę czasu aktywnie co aktualnie
Od małego lubił spędzać trochę czasu aktywnie, co aktualnie […]

> za skutkowało
Zaskutkować piszemy podobno razem.

> Mięśnie pomimo, że nie duże są wyrzeźbione i widoczne gołym okiem.
Zgubiłeś chyba jedno „są” i przecinek D:

> Mankamentem jego choroby są gęste, niczym kobiece brwi o czarnej barwie.
Chyba chodziło Ci o rzęsy…

> starszych, albo opiekunów
Ranisz me serce, wiesz?

> okiem, czy przez teleskop
Ranisz jeszcze bardziej.

Więcej rzeczy nie kłuło jakoś bardzo. W każdym razie to takie 4/6. Charakter i historię masz świetnie rozpisane, ale wygląd miejscami jest dość nieczytelny. Jak chcesz, możesz go poprawić zanim zaakceptuję.
Jeżeli nie, to i tak masz murowany akcept.
A! Oczywiście od wyjazdu siostry mieszkasz w internacie, prawda?

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

3 Re: Nicolai Larsen on Pon Paź 13, 2014 8:44 pm

Gość

avatar
Gość
Wszystko poprawione zgodnie z zaleceniami + dodałem coś na sam koniec.
Tak, jak w historii - mieszka aktualnie w internacie, mieszkanie porzucił.

4 Re: Nicolai Larsen on Pon Paź 13, 2014 8:50 pm

Admin Maś

avatar
Pan i Król
5/6. Masz mój akcept. Idź i grzesz.

Zobacz profil autora http://anotherday.forumpolish.com

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach