Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » Centrum Miasta » Sklep muzyczny

Sklep muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 6:26 pm

Gość

avatar
Gość
Sklep ten jest wręcz rajem dla pasjonatów muzyki. Można tu znaleźć niemal każdy album muzyczny dowolnego wykonawcy. W razie braku istnieje możliwość zamówienia go. Prócz tego sklep jest wyposażony w różne instrumenty, choć rzecz jasna nie wszystkie. Miejsca by nie starczyło. Poza tym każdy instrument ma mnóstwo modeli, więc to jeszcze bardziej utrudniłoby sprawę. Są na półkach jedynie niektóre egzemplarze, aczkolwiek sklep posiada swój własny katalog, w którym są pokazane wszystkie instrumenty jakie posiadają na magazynie lub mogą zamówić. Poza samymi instrumentami można zakupić tu różne akcesoria do nich. Wszystko co jest związane z muzyką znajdziecie właśnie tu.

2 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 6:36 pm

Gość

avatar
Gość
Minął niecały tydzień po niemiłej sytuacji w parku. Od tamtej pory nie widziała ani razu Christiana ani tamtego mężczyzny. Miała nadzieję tylko, że znów nie będzie musiała być świadkiem takiego zajścia. Mimo to nie chowała się w swoim pokoju tylko śmiało wychodziła na świeże powietrze. Poszukiwała nowych wrażeń, aczkolwiek mile widziane są takie co w minimalnym stopniu jej zagrażają.
Tego dnia chciała poćwiczyć trochę na swojej akustycznej gitarze. Mimo, że elektryczna ma mocniejsze brzmienie, nie znaczy, że zawsze ją woli. Rock, metal i podobne gatunki nie są jedynymi jakie lubi. Słucha niemal wszystkiego. Wyjątkiem jest reggae i techno i disco polo. Więc spokojniejszy klimat lub weselszy jej z pewnością odpowiada. Dlatego też akustyczna gitara jest dla niej świętością, możliwe że większa niż elektryczna. W każdym razie mimo chęci i tak sobie nic nie pograła, bo struna jej pękła. Chęć grania była tak silna, że od razu wyszła , by zakupić nową.
Weszła do środka i przywitała się ze sprzedawcą. Gdy tylko znalazła się wewnątrz sklepu na jej twarzy zawitał uśmiech. Ze sprzedawcą się trochę zna, bo często tu bywa i miała okazję parę razy uciąć sobie muzyczną pogawędkę. Tym razem był wystarczająco zajęty, więc nie zawracała mu głowy tylko podeszła do półki na której były struny gitarowe. W tym momencie uświadomiła sobie, że nie wie jakie struny ma. Metalowe- to było jasne. Jednak różne zestawy mają różne grubości. W związku z tym zamiast zakupić jedną brakującą sztukę musi wziąć cały zestaw i wymienić wszystkie, by ze sobą ładnie współbrzmiały. Zaczęła przeglądać różne paczki i porównywać je ze sobą. Miała już tam dwie upatrzone. Stanęła na palcach, by sięgnąć po pudełko wyżej. Po chwilowym wysiłku udało jej się ją zdjąć. Mad nie jest niska, a jednak i ona ma czasami problemy, żeby coś wziąć z górnej półki. No dobra, w porównaniu z niektórymi facetami jest niska. Ale patrząc na kobiety to należy chyba do tych wyższych.

3 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 6:49 pm

Gość

avatar
Gość
Chris wszedł do sklepu muzycznego ze swoją gitarą. Na szczęście dla niego, sprzedawca był dość miły. Pozwalał mu siadać gdzieś w rogu sklepu i grać sobie coś tam. Dzięki temu sklep miał darmową reklamę i więcej ludzi kupowało tam instrumenty muzyczne, więc sprzedawca był w miarę zadowolony. A co miał z tego chłopak? No cóź... miał jakąś tam zniżkę w sklepie i ćwiczył występy przed ludźmi, którzy schodzili się, aby posłuchać.
Tym razem Christian grał coś wolniejszego. Bardziej łzawego. Uśmiechał się do siebie, ale raczej w smutny sposób, bo i nastrók taki się wytworzył. Chris przy kolejnych nutach obserwował reakcję fłumu, który z każdą chwilą robił się coraz większy. Widział w twarzach ludzi smutek tak wielki, że niektórzy już płakali. Niestety nie zauważył Madi. Ostatnio im trochę nie wyszło. Może teraz będzie lepiej? Może skusi ją ta muzyka?

4 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 7:04 pm

Gość

avatar
Gość
Niektórym mogłoby się wydawać, że zbyt wiele zastanawia się nad wyborem, jednak dla niej było ważne to jakie struny weźmie. Chciała wziąć w miarę porządne, takie, które nie są zbyt twarde i mają dobre brzmienie. Nie mogła ich tutaj wypróbować dlatego główkowała, czy któryś z nich już kiedyś nie brała i nie była zadowolona. Nagle spośród odgłosów ludzi oglądających instrumenty usłyszała melodię graną na gitarze. Była ciekawa kto gra obecnie na tym instrumencie. Zdecydowała się więc w końcu na któryś zestaw strun i podążyła w stronę słyszanego dźwięki. Ominęła regał z płytami i spostrzegła parę osób stojących i słuchających piosenki o dość smutnym brzmieniu. Jak się tak chwilę zastanowiła to skojarzyła utwór. Bardzo go lubi, gdy pierwszy raz go usłyszała wzbudził w niej silne odczucia, dlatego wiązała z tą piosenką ogromny sentyment. Podeszła bliżej, by sprawdzić kto gra. Minęła parę osób i wtedy ujrzała twarz gitarzysty. Christian. Zatrzymała się z założonymi rękami i przyglądała się jego grze.
- Damien Rice "9 Crimes".- odezwała się nagle beznamiętnym tonem, podając tytuł i wykonawcę utworu. - Przy ostatnim akordzie przyciskaj jeszcze czwartą strunę na trzecim progu.- mruknęła niegłośno, bo w sumie już nie chciała natrętnie go poprawiać. Jednak stwierdziła, że cicho zwróci uwagę, bo tak było prawidłowo. Dla zwykłego słuchacza było to niemal niezauważalne, jednak ona jako gitarzystka, dobrze znająca tą piosenkę czuła niewielką pustkę w melodii wywołana brakiem uwzględnienia tej struny. Nie musiał brać jej słów pod uwagę, ludziom nie przeszkadzało to jak grał, bo grał ładnie i dobrze, pomijając tą jedną strunę, która jest już tylko szczegółem.

5 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 7:19 pm

Gość

avatar
Gość
Z początku nie zwrócił uwagi na to co mówiła do niego jakaś tam dziewczyna. Dopiero po chwili dotarło do niego co dziewczyna powiedziała. Oczywiście na początku nie słuchał jej rad, ale w końcu i tak sprawdził. Musiał przyznać, że z jej podpowiedzią szło mu dużo lepiej. Łatwiej i ciekawiej. Uśmiechnął się, ale nie przerywał gry na gitarze. Po chwili jednak uniósł głowę, aby ujrzeć twarz dziewczyny, która mu pomogła. Zrobił lekko zaskoczoną minę, ale szybko się opanował, więc po chwili znowu miał obojętny wyraz rwarzy..
-Witaj Mad. Potrzebujesz czegoś?
Spytał cicho i posłał jej smutny, przepraszający uśmiech. Oczywiście za to ostatnie spotkanie. Nie chciał stracić z nią kontaktu. Zwłaszcze, że bardzo dobrze mu się z nią gadało.

6 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 7:33 pm

Gość

avatar
Gość
Usta skrzywiła w lekki grymas, gdy jej słowa zostały zignorowane. Dopiero po chwili zastosował się do jej rady, co okazało się korzystne dla niego i dla piosenki. Poznała po uśmiechu na jego twarzy, który się pojawił, gdy gra się poprawiła, że i jemu spodobała się ta rada. Grymas zniknął z jej twarzy, jednak nadal widniał obojętny wyraz. Gdy uniósł wzrok pierwszy raz ujrzała na jego twarzy zaskoczenie, które jednak szybko zniknęło.
- Nie. Chciałam tylko zobaczyć kto gra na gitarze.- odpowiedziała mu, wzruszając ramionami. Zastanawiało ją w czym mógłby jej tu pomóc. Nie pracuje tu, nie miał choćby żadnego identyfikatora. Gdyby potrzebowała czegoś pewnie zwróciłaby się do obsługi. Sama nie wiedziała co sądzić o ich znajomości. Jako osoba nie był taki straszny, przynajmniej wobec niej. Spotkanie było przyjemne do czasu, aż się pojawił się tamten mężczyzna. Wtedy chyba dopiero pokazał część swojego prawdziwego oblicza, co ją zniechęciło. Ona okaże się jakimś kryminalistą, czy kimś według niego złym to ją też przebije mieczem?

7 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 7:53 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na nią i uśmiechnął się. Tym razem jednak szczerze. To była jego prawdziwa część, ale prawda była trochę bardziej złożona. Rozumiał, że miała do niego żal o to co się stało w parku, ale nie chciał, żeby od razu go skreśliła... nawet jeśli to wymaga pewnych... wyjaśnień.
Powoli wstał, uprzednio chowając gitarę do pokrowca. Tłum widząc to rozszedł się do innych alejek, aby robić dalsze zakupy. On natomiast zbliżył się do Madi.
Okay... rozumiem, że chcesz się wszystkiego o mnie dowiedzieć? Jeśli tak wystarczy poprosić...
Powiedział cicho i uśmiechnął się niepewnie do kobiety. Nie był pewien, czy napewno chce to robić, ale raczej nie miał innego wyboru. A może miał, tylko że chciał jej opowoedzieć swoją historię?

8 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 8:10 pm

Gość

avatar
Gość
Skreślanie kogoś to dość drastyczna myśl jeśli chodzi o znajomości międzyludzkie. Nie była do niego nawet przywiązana emocjonalna. Znajomość się nawet nie rozwinęła. Po prostu brak dalszego zainteresowania jego osobą, wywołana pewnymi zdarzeniami nie jest skreślaniem kogoś. Za słabo się znają by to tak nazwać.
Spostrzegła, że Christian wstaje i chowa gitarę. Zastanawiało ją przez moment dlaczego już kończy skoro zagrał tylko jedną piosenkę. Wszystko stało się jasne, gdy się do niej zbliżył. W pierwszym momencie zrobiła krok w tym, bo nie było dla niej jasne co dokładnie chce zrobić. Jego słowa jednak jej wszystko ułożyły w głowie. Gdy do niej mówił patrzyła centralnie przed siebie, czyli w tym przypadku na jego koszulkę. Zanim mu odpowiedziała musiała się zastanowić czego w ogóle sama chce, bo nie miała zielonego pojęcia.
- Wolałabym wiedzieć niektóre rzeczy...- odparła, unosząc powoli wzrok na jego twarz. Sama nie wiedziała czy ich się dowie. Nie mogła mieć pewności czy jeśli jej powie, będzie to prawdą. Jednak będzie miała szansę to ocenić dopiero jeśli będzie coś mówił.

9 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 8:26 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał jej głęboko w oczy. Co powonien jej powiedzieć? Dobre pytanie. Wątpieł żeby chciała się dowedzieć o nim wszystkiego. Szkoda. Był skory żeby powiedzieć jej o wszystkim czego doświadczył w swoim dość krótkim życiu. Wyciągnął do niej rękę, ale szybko się cofnął. Nie bał się, ale to raczej było nieprzemyślane.
-Jak tam twoja róża? Nke zwiędła jeszcze?
Spytał z lekkim uśmiechem. Westchnął cicho wciąż patrząc jej w oczy.
-A więc co chcesz o mnie wiedzeć? Powiem Ci wszystko co sam wiem.

10 Re: Sklep muzyczny on Pią Paź 24, 2014 8:41 pm

Gość

avatar
Gość
Głównie chciała znać informacje dotyczące tamtej sytuacji. Kim dokładniej był mężczyzna, dlaczego Christian mu zagrażał? Czy to zagrożenie było aż tak wysokie, by chcieć go zabić? Chciała wiedzieć jakie porachunki między sobą wymierzają i dlaczego. To byłoby przydatne choćby do tego, by wiedzieć co sądzić o jasnowłosym i to, czy przez swoją obecność w tamtej sytuacji sama nie miałaby kłopotów. Ludzie mają mnóstwo durnych pomysłów.
- Zwiędła?- prychnęła pod nosem i mimowolnie się uśmiechnęła rozbawiona nieco tym stwierdzeniem. Pokiwała głową z dezaprobatą lekko się uspokajając.- Leży na szafce.- odpowiedziała spokojniejszym tonem. Mogła ją w sumie wtedy wywalić, bo nie miała wtedy najlepszego nastroju. Mimo to, nie zrobiła tego. Ten podarunek za bardzo jej się spodobał, mimo że zawierał ten jeden zdradziecki kolec.
- Chcę jedynie wiedzieć o sprawach łączących ciebie z tamtym facetem. Mówiłeś, że jesteś dla niego zagrożeniem. Jakim i czemu? Nazwałeś go kryminalistą...Co zrobił?- zadała krótkie pytania, by od razu zaczął to wyjaśniać. Dzięki takim informacją będzie mogła zdecydować zcy lepiej się z nim zadawać czy nie.

11 Re: Sklep muzyczny on Sob Paź 25, 2014 10:37 am

Gość

avatar
Gość
No to zaczął jej opowiadać. Posadził ją na jakimś piecyku, sam siadając niedaleko. Najpierw chciał jej wytłumaczyć dlaczego jest z deczka dziwny. Uwaga to będzie jego dziewi...nie prawiczy raz. Uśmiechnął się na myśl i tej sytuacji. Odchrząknął.
-A więc tak... Mam na imię Christian. Mój ród wywodzi się od... no cóż... zabójców. Podobno moi przodkowie mieli kontakty z samą Śmiercią. Dlatego mam takie nazwisko jakie mam. "Żniwiarz". Moja matka... była dobrą kobietą. Trochę nieuważną, ale zdecydowanie dobrą. To tylko podtrzymuje moją tezę, że dobrym ludziom przytrafiają się najgorsze rzeczy. Mianowicie została zgwałcona, czego rezultat siedzi obok Ciebie i właśnie się odzywa. Wychowywała mnie samotnie, ale czułem, że jest coś nie tak. Wciąż myślała o tym, że nie jestem wynikiem miłości dwojga ludzi. Ale... heh... kochałem ją. Była moją mamą. Gdy miałem pięć lat zabrała mnie do faceta... chciała, żeby poznał swojego syna. On niestety... chyba nie przepadał za dziećmi... - westchnął głęboko, a raczej wziął uspokajający oddech i zamknął oczy. -... zamordował moją matkę, a mnie zostawił. Potem przygarnęła mnie ciotka. Tam dorastałem i tak dalej... aż poznałem Vida... w niezbyt przyjemnych okolicznościach. Zaprzyjaźniliśmy się. Gdy dwa lata temu dowiedziałem się, że on także jest tu, na tej wyspie... zaczęliśmy razem planować. Robiliśmy notatki o grupach przestępczych. Ostatnio Vid dał się złapać Judgementowi. Miał przekazać im te informacje. Jeśli wszystko poszło dobrze to... wszystko będzie dobrze, ale jeśli coś poszło nie tak to... ten pajac mógł mnie po prostu zabić, bo uznawał mnie za zagrożenie. Mam nadzieję, że teraz już mniej więcej rozumiesz...
Sam nie wiedział jak długo mówił. Słowa wypływały z jego ust niekontrolowane. Nie mógł tego powstrzymać. Spojrzał na Madi z lekkim strachem. Nie wiedział jak na to wszystko zareaguje. Chciał tylko, żeby zrozumiała i wybaczyła. No i bał się, że po prostu komuś o tym powie, albo po prostu oleje to, że się przed nią otworzył.

12 Re: Sklep muzyczny on Sob Paź 25, 2014 12:46 pm

Gość

avatar
Gość
Bez stawiania oporu usiadła na piecyku. Oparła jeden łokieć na nodze, a podbródek na dłoni. Choć w sytuacjach, w których dobry nastrój jej nie sprzyja ma tendencją do robienia na przekór, nawet jak nie ma to sensu, tym razem postanowiła dać mu wszystko wytłumaczyć, bo w końcu o to jej chodziło. Aż tak złego humoru nie miała, po prostu widok Christiana przypomniał jej tamtą frustrującą sytuację oraz to, że prawie nic nie wiedziała o sprawie, która była jej przyczyną. Słuchała jego opowieści, nie przerywając mu ani razu. Musiała przyznać, że jego historia była dość smutna i przykra. Sama również taką miała, ale chyba w mniejszym stopniu. Na jego miejscu pewnie czułaby się dzieckiem niechcianym przez własną matkę, skoro nie byłaby wynikiem miłości. Jego matce na pewno było ciężką, a jemu wcale nie lepiej. Może i jako dziecko nie rozumiał tego wszystkiego tak dobrze, ale teraz to się odbija. Takie historie budzą w ludziach więcej negatywnych odczuć oraz cech. Osoba z taką przeszłością jest bardziej zdolna do nienawiści.
- Rozumiem...- powiedziała wpierw jedynie to. Odwróciła na moment od niego wzrok, wpatrując się w sama przestrzeń, na żaden konkretny obiekt. Wzięła głęboki oddech i przetarła dłonią swoją twarz, pobudzając się w ten sposób do myślenia. Dziwny, ale jednak mimowolny odruch. Szkarłatne oczęta znów skierowały się w stronę Christiana.- Teraz jest to dla mnie jasne.- Dodała. Na moment zamilkła jeszcze odrobinę myśląc co o tym myśleć. Po chwili wyczuła tą ciszę między nimi i uznała, że jeszcze coś powinna powiedzieć. Spostrzegła to w jaki sposób na nią patrzył. Jej kąciki ust lekko drgnęły ku górze.
- No nie patrz już tak na mnie. Wybacz, że się tak zachowałam wcześniej, ale...sam wiesz.- dodała, mając nadzieję, że w ten sposób rozluźni choć trochę atmosferę.

13 Re: Sklep muzyczny on Sob Paź 25, 2014 2:42 pm

Gość

avatar
Gość
Zmarszczył lekko brwi i uśmiechnął się delikatnie. Położył dłoń na jej kolanie i poklepał ją lekko.
-Rozumiem czemu się tak zachowałaś. Nie winię Cię za to. Sam zachowałbym się podobnie gdybym znalazł się w takiej sytuacji jak twoja. Przepraszam. Nie chciałem Cię jednak wtedy wystraszyć.
Powiedział cicho i spojrzał jej głęboko w oczy. Powinien teraz być szczery przez caly czas? No może tylko dla niej. W końcy opowiedzenie całej swojej historii do czegoś zobowiązuje, prawda?
-Chodzi też o to, że nie chcę stracić z Tobą kontaktu, bo jako pierwsza dziewczyna mi się oparłaś. Zwykle dziewczyny wręcz pchały mi się do łóżka. Przez pewien czas nawet mi się to podobało...
Urwał i spojrzał na nią niepewnie. Chyba powiedział za dużo. Westchnął i kontynuował.
-Ale to robi się coraz bardziej... denerwujące. Dziewczyny, które myślą, że za ładne oczy będę gotów zrezygnować z pewnych rzeczy. To nie tak działa.

14 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 2:33 pm

Gość

avatar
Gość
Położył dłoń na jej kolanie, o ona wyprostowała się zamiast dalej opierać sie na swojej dłoni. Ręka jej zaczynała od tego już powoli drętwieć. Zaraz po wyprostowaniu się spojrzała na jego dłoń, która spoczęła na nodze. Szybko jednak jej wzrok wrócił na twarz Christiana. Możliwe, że taka chwilowa reakcja wynikała z jej trudnościami w ufaniu ludziom. Zazwyczaj nie jest to z winy tej osoby, ale jej samej. Nie potrafi i tyle. Zbyt długo musiała żyć ze swoją kuzynką, której co drugie słowo było kłamstwem.
Szczerze powiedziawszy to Christian miał rację, odnośnie pierwszej reakcji na tamtą sytuację. O dziwo zachowała się normalnie. Dziwnym byłoby gdyby przybiła mu piątkę za skaleczenie tamtego faceta. Jednak przeprosić jako tako wypadało, bo złych intencji wobec niej nie miał, a że o tym nie wiedziała to już inna sprawa.
Słuchała jego kolejnych słów. Z początku zachowywała spokój, choć i tak było to dla niej zaskakujące, ze względu na to, że znają się bardzo słabo i nawet nie zdążyli się do siebie przywiązać ani nic. Dopiero, gdy uzasadnił dlaczego nie chce z nią tracić kontaktu prychnęła i zaczęła się śmiać. Nie trwało to jednak długo, mimo że wydawało jej się to zbyt abstrakcyjne.
- Mówisz poważnie?- spytała, powoli się uspokajając. - Czyli jak? To ty jesteś taki Alvaro czy to dziewczyny ci do łóżka wskakują, a ty nie protestujesz?- dopytała, bo sama nie wiedziała co dokładnie ma na myśli, choć częściowo się z tego odrobinę nabijała. W końcu nie do końca powiedział to jasno. Dziewczyny same się pchają, czy najpierw próbuje je uwieść? Chodziło też o to, czy ją próbował a ona tego nawet nie zauważyła, lub miała bez tego na niego polecieć. Dość śmieszna perspektywa jak dla niej.
- Ojej. Czyli czujesz się pokrzywdzony w naszej znajomości?- spytała robiąc słodką minę i duże oczka, w formie żartobliwej.

15 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 2:42 pm

Gość

avatar
Gość
Słuchał wszystkiego co mówiła choć myślami był daleko. Za daleko. Był we Florencji. We Włoszech. Myślał o tym jak się czuł, gdy jego dziewczyna powiedziała mu, że cały czas kłamała. Był smutny, to jasne jak słońce, ale co jeszcze? Był wściekły. Chciał się dowiedzieć dlaczego tak kłamała. I dowiedział się. Chciała się zabawić z trzema chłopakami naraz. Świetnie. Teraz jego twarz przybrała czerwony odcień. Za bardzo się zdenerwował myśleniem o tym.
-One same chcą się ze mną przespać, albo raczej chciały. Unikam kontaktu z kobietami. Jesteś pierwsza z którą rozmawiam od dłuższego czasu.
Wyjaśnił spokojnie. Miał ochotę dać jej jeszcze jedną różę, ale bał się, że samookaleczanie się może ją wystraszyć.

16 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 2:57 pm

Gość

avatar
Gość
Gdy tak sobie mówiła do niego, w pewnym momencie zaczęła się zastanawiać, czy on w ogóle jej słucha. Gdy skończyła zdanie, zamilkła i przez chwilę na niego patrzyła badawczo, czekając na jakąś reakcję z jego strony lub chociaż oznakę, że wie co Mad mówiła. W końcu jednak sam zaczął również mówić, a jego słowa oznaczały, że dotarły do jego osoby słowa Madilyn.
- W takim razie zadawałeś się z niewłaściwymi dziewczynami. Dziwnymi...- powiedziała, próbując wyobrazić sobie samą siebie w takiej sytuacji o jakich on opowiadał. Wydało się jej to zbyt absurdalne, otrząsnęła się i kontynuowała.
- Czyli to dobrze, że ci się oparłam?- zapytała, próbując przy tym pytaniu zachować powagę, choć z ledwością jej się udało. Przez to, że jest dość specyficzna w porównaniu z pewną częścią dziewczyn w tym społeczeństwie, myśl że na tamtym pomoście miałaby się na niego rzucić, okazując tym samym brak szacunku do swojej osoby i ciała, wydawała się już nie tylko głupia, ale śmieszna.

17 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 3:05 pm

Gość

avatar
Gość
Sam nie wiedział czy to dobrze. Nawet mu się podobała z wyglądu. Miała dość cięty charakterek, który też był niczego sobie. No, ale gdyby przy pierwszym spotkaniu skończyliby w łóżku zapewne nie miałby okazji się tego dowiedzieć. Nie wiedział jak daleko ich znajomość się posunie, w którą stronę pójdzie, ale chyba wolał siedzieć tak jak teraz i luźno z nią rozmawiać niż posunąć ją raz i więcej jej nie zobaczyć.
-Według mnie bardzo dobrze, że mi się oparłaś. Choć muszę przyznać, że z taka urodą pewnie sama się odpędzasz od chłopaków.
Mówił całkiem poważnie. Czy to był tekst na podryw? Może... w końcu rz kozie śmierć. Warto czasem zaryzykować, ale czy teraz było warto? Zaraz się przekonamy. Żeby nie było aż tak sztywno uśmiechnął się do niej lekko i puścił jej oczko.

18 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 3:25 pm

Gość

avatar
Gość
Szczerze powiedziawszy ta sytuacja była dla niej dość, a nawet bardzo dziwna, choć okazywała jedynie rozbawienie i niemal całkowite zrozumienie. Nigdy tak z nikim nie rozmawiała, zwłaszcza na taki temat. Obracała się w różnym towarzystwie, ale nigdy zadawała się z dziewczynami, które tak po prostu skaczą do łóżka pierwszemu lepszemu przystojniakowi. Myślała, że takie rzeczy to tylko w amerykańskich serialach i poboczach. Ewentualnością jeszcze są miejscówki pod latarnią.
- Cóż, życie tak pięknej istoty jak ja jest ciężkie. Noszenie takiego brzemienia jak uroda wymaga wielu wyrzeczeń.- Zaczęła na żarty tragizować, choć w rzeczywistości nie myślała o sobie jak o osobie posiadającej urok osobisty. Potrafi przyciągnąć uwagę ludzi- to musi przyznać, ale nie dzięki pięknemu wyglądowi, bo sądzi, że takowego nie posiada. Po prostu jest na tyle nonkonformistyczną osobą, że nie boi się wybić z tłumu.
- A tak serio, to chyba przesadzasz.- Dodała i uśmiechnęła się delikatniej, a na jej twarzy w końcu zapanował spokój. trzeba przyznać, że jest chodzącym kłębkiem energii. - Czy twoim zdaniem miałam lub miałabym problem w opieraniu się tobie?- Spytała z czystej ciekawości./ W ten sposób mogła się więcej dowiedzieć na temat tego, co o niej sądzi.

19 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 3:40 pm

Gość

avatar
Gość
Zaśmiał się cicho. Ten dźwięk był tak piękny... no dobra. Może trochę przesadzam, ale naprawdę był ładny. Nawet bardzo ładny. Na szczęście Christiana słyszała go tylko Madi.
-Tak. To znaczy... twoja uroda wymaga wielu wyrzeczeń.
Uśmiechnął się szeroko, ale po chwili spoważniał słysząc jej pytanie. Hm... Skąd miał wiedzieć? Nie umiał wejść do jej głowy i tak po prostu odczytać co by było gdyby. To było zbyt trudne pytanie. Wyprostował się powoli patrząc na jej twarz.
-Hmm... Nie jestem pewien. Myślę jednak, że jakiś tam problem mogłabyś mieć. Nie mówię, że duży, bo modelem nie jestem. Sam mogę wymienić przynajmniej pięć swoich niedoskonałości bez większego zastanawiania się. Nie wiem też jak mnie postrzegasz... to też ma duży wpływ.
Westchnął cicho. W tej wypowiedzi starał się zawrzeć wszystko. Lekki dystans do siebie, ale też to, że jednak chciałby się jej podobać. To było tak głupie, że Chris aż zamknął oczy.

20 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 3:58 pm

Gość

avatar
Gość
Łał, chyba pierwszy raz się zaśmiał w towarzystwie Madi. A przynajmniej tak jej się wydawało.Możliwe, że dopiero w tej sytuacji to jakoś specjalnie zauważyła, ale większe prawdopodobieństwo podpowiada, że jednak zdarzyło się do po raz pierwszy. Skinęła głową na jego potwierdzenie odnośnie jej wcześniejszych słów o wyrzeczeniach.
A co do pytania...Nie chodziło jej o czytanie w myślach. Domyślanie się, co siedziało w głowie Mad, gdy została postawiona przez wyborem- oprzeć się czy nie- bo właściwie, nie myśląc o tym prawie w ogóle, się najzwyczajniej oparła jego urokowi. Jej trzeba czegoś więcej niż ładnej buzi. W każdym razie, miała na myśli to, by wypowiedział swoją opinię na temat jej osoby w tej kwestii. Dla niektórych mogłoby wyglądać takie oparcie się czyjemuś urokowi jak najzwyklejszy brak jakiejkolwiek sympatii do czyjej osobie. On jednak odebrał to inaczej i mimo to kontynuował rozmowę, aż sama okazała zainteresowanie jego osobą.
- A ciebie co skłoniło do tego, by do mnie zagadać?- zapytała z ciekawości. Wątpiła, by na poważnie wtedy interesowało go jakiej piosenki słucha.

21 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 4:05 pm

Gość

avatar
Gość
Uśmiechnął się delikatnie patrząc to na nią to na wejście do sklepu. Nie chciał, żeby poczuła dyskomfort w związku z tym, że wciąż się w nią wpatruje. Nie chciał być niegrzeczny, czy coś w tym rodzaju. Chyba za luźno poczuł się w jej towarzystwie, ale co zrobić? Tak już bywa i nic tego nie zmieni. Nic i nikt. Chyba zaczął się do niej z lekka przywiązywać.
Powoli wstał, zarzucił pokrowiec z gitarę na ramię i bez pytania chwycił rękę Madi pociągając ją w stronę kasy.
-Na początku myślałem, że skądś się znamy. Potem... zainteresowały mnie twoje czerwone oczy. Są zupełnie jak moje. Miałem ochotę Cię poznać. Tyle. Chyba nie masz nic przeciwko?
Uśmiechnął się delikatnie stając przy kasie. Czekał aż Mad coś kupi, bo nie przyszła tu tylko po to, żeby się porozglądać, prawda? Musiała mieć jakiś cel, chyba że wiedziała, gdzie szukać i Christiana i dlatego tu przyszła... Nie... to zbyt głupie nawet jak na niego.

22 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 4:21 pm

Gość

avatar
Gość
Dopiero, gdy Christian odwrócił wzrok zorientowała się, że cały czas spoglądali na swoje twarze. Podczas rozmowy nie zwracała już na to uwagi. Co dziwne, w czasie dyskusji, nie interesowało ją nic innego dookoła, choć byli w miejscu, które może śmiało nazwać rajem. W momencie gdy spojrzał na drzwi, Madilyn sama odwróciła wzrok gdzieś w bok i tylko na krótkie chwile zerkała jego stronę. Już nie zatrzymywała swoje szkarłatnego spojrzenia na jego twarzy przez taki długi czas jak wcześniej. Szybko zignorowała fakt, że tamten moment wydawał jej się dziwny, bo sama nie chciała przed sobą przyznawać, że okazała większe zainteresowanie jego osobą niż podmiotami muzyki.
Gdy tylko zorientowała się w stronę czego zmierzają, zabrała od niego swoją rękę. Potrafiła iść sama, a przez takie coś czuła się jak jakaś zguba, zwłaszcza, że nie byli parą, więc tym bardziej było to nienormalne w mniemaniu Madilyn.
- Oczy ponoć są zwierciadłami duszy.- odparła cicho, pozwalając sobie na nawiązanie do jakiegoś artysty. Sama nie wiedziała jakiego. Może nie widać tego po niej i dla większości jest to dziwne, ale Madi interesuje się nieco poezją. Czasami czyta niektóre wiersze. Nie mowa o tych omawianych w szkole. Przeszukuje innych artystów, którzy większą wrażliwością obdarowują swe utwory. Bardziej do niej docierają. Okazuje się czasami, że są przydatne w życiu.
Kolejka do kasy długa nie była. Więc Mad nie spiesząc się wyjęła ze swojej torby, zawieszonej przez ramię portfel i w momencie, gdy już szykowała pieniądze usłyszała głos pracownika, który chciał skasować towar. Podała więc mu paczkę strun metalowych i zapłaciła mu za nie. Wzięła resztę, paragon i schowała w portfelu z powrotem do torby.

23 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 4:30 pm

Gość

avatar
Gość
Jeśli oczy są zwierciadłami duszy, to jego oczy muszą być naprawdę okropne. Tak też miał zamiar jej odpowiedzieć, ale wolał poczekać aż zapłaci za swój zakup. Gdy doszli do kasy i czekali w kolejce Chris zastanawiał się gdzie ją teraz zabrać... Miał parę pomysłów zwłaszcza, że na wyspie o tej godzinie było naprawdę wiele pięknych miejsc. Oczywiście cicho rozmyślał na parkiem... w końcu nie był taki zły, ale ostatecznie z niego zrezygnował. To mogło być niebezpieczne skoro ta szajka się tam kręciła.
-Moje oczy muszą być naprawdę okropne. Moja dusza jest jakby... żywcem obdarta ze skóry. Nie ma w niej nic ciekawego... Gdzie chciałabyś ze mną pójść?
Spytał kompletnie z innej beczki, bo czemu by nie? W końcu to była luźna rozmowa, prawda? Uśmiechnął się do niej delikatnie i odsunął się z nią od kasy. Jeśli oczy były zwierciadłami duszy to chyba nie pogniewa się, że on właśnie wpatruje jej się namiętnie w oczy, prawda? W końcu były takie jak jego. Tak wiem. To trochę narcystyczne.

24 Re: Sklep muzyczny on Nie Paź 26, 2014 4:55 pm

Gość

avatar
Gość
Zaraz została odsunięta od kasy. Z resztą i tak miała zamiar zmierzać do wyjścia. Jednak zanim to zrobiła, Christian jeszcze ją zatrzymał, odpowiadając na to co wcześniej powiedziała i zadając jej pytanie. Choć jasnowłosy uporczywie chciał wejrzeć do oczu Mad, ona nie patrzyła w nie dłużej niż dwie sekundy. Jak wcześniej postanowiła, że będzie tak wlepiać w niego gał, bo to dziwne. Robiła to nienaumyślnie, ale dopiero potem uświadomiła sobie ten fakt.
- Zbyt dosłownie to odebrałeś.- odparła posyłając mu delikatny uśmiech. Dała sobie chwilę na namysł po usłyszeniu pytania od niego. Najwidoczniej miał zamiar ponownie spędzić z nią dzień, choć właściwie teraz to już wieczór. Rzecz jasna nie miała nic przeciwko skoro wszystko sobie wyjaśnili.
- Może...plaża?- zaproponowała. Wieczory są jeszcze ciepłe, poza tym woli przebywać w takich miejscach niż w centrum miasta. Tu przychodzi jedynie jak ma jakiś konkretny cel. Mimo iż lubi takie uboczne miejscówki, nie chciałaby na wsi mieszkać. To już inna kwestia. Skinęła głową, wskazując w ten sposób drzwi i pozwoliła sobie na wyjście jako pierwszej. W końcu zaczęli się kierować w stronę plaży.

[zt oboje]

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach