Aye



You are not connected. Please login or register

Aye » Another Day » Kärdla » 
Część Historyczna i Nabrzeże
 » Plaża

Plaża

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Plaża on Nie Paź 26, 2014 5:07 pm

Gość

avatar
Gość
Pas nadbrzeżny pokryty materiałem sypkim: piaskiem, żwirem bądź ich mieszaniną, leżący nad brzegiem zbiorników wodnych.

Plaże są wykorzystywane jedynie w celach rekreacyjno-wypoczynkowych, gdyż ze względu na nieurodzajność i niestabilność oraz możliwość zalania, inna działalność gospodarcza jest niemożliwa.

Piasek jest tutaj złocisto-żółty. Widać, że ludzie bardzo lubią tu przychodzić jednak powstrzymują się od zbytniego wyrzucania odpadków. Miejsce to jest zadbane i czyste.

2 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 5:13 pm

Gość

avatar
Gość
Zaprowadził Madi właśnie w to miejsce. O tej godzinie było tu prawie pusto. Zdążyli jeszcze nawet na zachód słońca. Uśmiechnął się do dziewczyny i zdjął swoje buty, oraz skarpetki. Gdy Madi zrobiła to samo, szybko pociągnął ją na złocisty piasek. Usiadł gdzieś na piasku i zamknął oczy wsłuchując się w szum fal, a pokrowiec z gitarą ułożył obok siebie. Nie bardzo wiedział co ma teraz powiedzieć, więc milczał. Mad chyba nie chciała patrzeć mu w oczy, bo wciąż uciekała wzrokiem. On natomiast nie będzie na siłę wpatrywać jej się w czerwone gały, nie? To by było zbyt natrętne i niegrzeczne. Westchnął cicho i położył się na jeszcze ciepłym piasku. Może oni go podgrzewają?
-Grasz na gitarze?
Spytał po chwili milczenia. Dopiero teraz wpadło mu to do głowy. Jakoś wcześniej o tym nie pomyślał.

3 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 5:22 pm

Gość

avatar
Gość
Miała zamiar kupić sobie tylko struny i szybko czmychnąć do siebie, żeby pograć. Los jednak chciał, by znów spotkała Christiana i przyszła z nim tutaj. Wcale nie żałowała. Nie uważała, że sama w pokoju lepiej by czas spędziła. Woli przebywać z ludźmi, ale nie zawsze chce jej się wychodzić tylko po to, by kogoś zaczepić i zagadać.
Gdy tylko postawiła stopy na piasku, postanowiła zdjąć buty i skarpetki. Skarpetki powsadzała do butów. Spacerowała razem z jasnowłosym niosąc je w ręce do czasu aż postanowił usiąść. Wpierw poszła w jego ślady. Nogi wyciągnęła przed siebie i patrzyła w dal, w zachodzące słońce, którego promienie nadal odbijały się od tafli wody. Nawet po usłyszeniu pytania nie odrywała wzroku od tego widoku.
- Od paru lat.- odpowiedziała mu bez wahania. Sama dokładnie nie wiedziała jaki czas. Muzyka zawsze do niej docierała, więc chciała mieć możliwość również tworzenia jej. Stąd pomysł na naukę gry na gitarze. Często, gdy zdenerwowana wchodziła do swojego pokoju łapała za gitarę i coś grała.

4 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 5:28 pm

Gość

avatar
Gość
Gdy plaża już w miarę opustoszała Chris zrobił coś czym nawet siebie zaskoczył. Zaczął rozpinać spodnie uprzednio zdejmując kurtkę i koszulkę. Wszyscy wiedzą, że Chris ma idealną klatę... wszyscy oprócz Madi. Był ciekaw, czy spodziewała się takiego widoku, no ale przecież jej o to nie spyta. Wstał szybko i cisnął spodnie na piasek. Przerzucił swoje spojrzenie na dziewczynę. To było trochę niezręczne, gdyż ona była całkowicie ubrana, a on stał przed nią w samych bokserkach.
-Na co czekasz? Rozbieraj się.
Rzucił do niej i niczym małe dziecko pobiegł w stronę morza. Woda była nawet ciepła. Sam się takiej nie spodziewał. Po chwili już nurkował w głąb morskiej toni. I tak w kółko. Wypływał, łapał powietrze i ponownie nurkował.

5 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 5:42 pm

Gość

avatar
Gość
Choć słońce wprawdzie już powoli zachodziło, wystające promienie znad horyzontu nadal ogrzewały bladą skórę Madilyne. Przymknęła nawet oczy napawając się tym niesamowitym uczuciem. Po chwili poczuła ruch obok siebie. Otworzyła oczy i dała sobie parę sekund, by przyzwyczaić oczy do ponownego światła. Uniosła wzrok i ujrzała rozbierającego się Christiana. Zdziwiona uniosła jedną brew i zastanawiała się nad jego poczynaniem.
- Co ty...- zdążyła spytać, wszak jasnowłosy jej przerwał swoimi słowami, które brzmiały wręcz jak rozkaz. - Zdurniałeś? Nie mam owy.- odpowiedziała wpierw stanowczo. Wtedy jeszcze nie miała pewności co ma zamiar robić. Przez moment obawiała się, że chce zrobić coś innego niż pójść popływać. Nie dała tego po sobie poznać. Nawet w momencie gdy wiedziała, że chodzi o kąpiel w słonej, morskiej wodzie, siedziała z zawziętością i patrzyła co robi. Założyła ręce na piersi w geście protestu. Długo jednak to nie trwało. Widząc to jak pływa, dłużej nie mogła wytrzymać. Wykorzystała moment, w którym nurkował i płynął pod wodą, by się zbytnio nie napatrzył, kiedy będzie się rozbierać. Rzuciła szybko torbę na piach, wyskoczyła ze spodni i zdjęła koszulę, pozostała w samej czarnej bieliźnie, po czym sprintem poleciała do wody. W ogóle nie myślała o tym jaka będzie jej temperatura. Wiadomo, była chłodniejsza od temperatury jej ciała, jednak tragedii nie było.Jak najszybciej zanurzyła się do głębokości ramion. Rozejrzała się, by znaleźć pływającego Christiana. Gdy tylko udało jej się go uchwycić, sama zanurkowała i popłynęła w jego stronę. Gdy tylko wynurzyła się obok niego ochlapała go wodą.

6 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 5:52 pm

Gość

avatar
Gość
Gdy tylko się wynurzył... no super. Ona go zaczęła chlapać, a on dryfował z pokerową twarzą. Poczuł się tak jak się czują małe dzieci podczas zabawy z przyjaciółmi i przyjaciółkami. Szybko ponownie zanurkował i zaczął lekko ciągnął Mad za nogi. Szybko wypłynął za nią i zaczął ją chlapać. Uśmiechnął się szeroko i przerwał na moment. Musiał przyznać, że dziewczyna dobrze wyglądała w samym staniku i bieliźnie. I to czarnej. Tak drapieżnie. Zaczął się cicho śmiać.
Po chwili jednak przerwał chlapanie i odpłynął kawałek, aby dać jej równie szanse.
-I co, Madi? Jednak się rozebrałaś?
Spytał i szybko pokazał jej język. Naprawdę poczuł się jak małe dziecko. To chyba nic złego zaszaleć od czasu do czasu.

7 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 6:09 pm

Gość

avatar
Gość
Jego beznamiętny wyraz twarzy, gdy go chlapała wydawał jej się zabawny, czego nie kryła. Po prostu się śmiała i cieszyła jak dziecko. Na moment przestała i spostrzegła, że go nie ma przed nią. Nagle z zaskoczenia coś ją zaczęło za nogi ciągnąć w dół, przez co na moment zanurzyła się cała. Gdy opanowała sytuację, wynurzyła się i odkaszlnęła, bo napiła się przez to trochę ohydnej, słonej wody. Nim się ponownie zorientowała Christian zaczął ją chlapać wodą. Próbowała chociaż wzrok odwrócić w tamtą stronę, co było trudne, bo co chwilę kolejna fala wody leciała prosto na nią. Odsuwała się na boki unikając chlapania, jednak nie skutkowało do czasu aż skończył. Poczuła, że już nic ją nie bombarduje więc odwróciła się przodem do niego. Spostrzegła, że odsunął się kawałek, więc zemścić się w taki sam sposób nie mogła.
- Jak masz z tym problem, zaraz się ubiorę.- odparła zadziornie, drocząc się z nim w ten sposób. Skoro nie mogła go teraz ochlapać nie podpływając do niego, postanowiła zrobić coś innego. Zaczęła podwyższać temperaturę wodę po łuku przed nim tak, by zaczęła bulgotać. Pilnowała jednak, by temperatura nie dosięgnęła jego ciała, bo byłaby zbyt wysoka. W momencie, gdy to zauważył przestała i zaśmiała się pod nosem, po czym zaczęła płynąć na głębszą wodę.

8 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 6:18 pm

Gość

avatar
Gość
Fajne sztuczki. Szkoda, że on tak nie potrafi. To było naprawdę ciekawe. Gdy tylko zaczęła płynąć na głębszą wodę popłynął za nią zastanawiając się co jeszcze potrafi podgrzać, lub ochłodzić?
-Nie. Masz idealne ciało. Powinnaś je pokazywać.
Zaowłał płynąc za nią, gdy już ją dogonił chwycił w talii i zatrzymał uśmiechając się wrednie.
-Znudziło Ci się już chlapanie? Czy to był tylko odwrót taktyczny?
Zaśmiał się cicho i mrugnął do niej. Woda tutaj była zdecydowanie chłodniejsza niż przy brzegu, ale Chrisowi to nie przeszkadzało. To, że Madi była blisko bardzo pomagało, bo dziewczyna przynajmniej trochę ogrzewała wodę wokół siebie.

9 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 6:29 pm

Gość

avatar
Gość
Okazuje się, że jej moc jest znacznie przydatniejsza w zimnej wodzi niż na chłodnym powietrzu. dlaczego? bo woda jest materialna w przeciwieństwie do powietrza, a może podgrzewać jedynie do czego można dotknąć, co ma swoje ciało. Faktycznie, gdy płynęła na coraz głębszą wodę, stawała się ona coraz chłodniejsza. Jednak dla ułatwienia sobie sprawy, ogrzewała nieco tą co otaczała jej ciało.
- Znów przesadzasz.- odpowiedziała mu.- Myślisz, że komplementami zyskasz jakieś fory?- zapytała żartobliwie. Tak szczerze to nie potrafi odpowiednio przyjmować komplementów, a nawet jeśli to nie robi tego na poważnie. Ma dystans do siebie, ale mimo to nie uważa siebie za piękną istotę o sylwetce idealnej. Stara się mieć jak najlepszą, sporo ćwiczy. Bardzo lubi sport i trzeba przyznać, że jest wysportowana. Nagle poczuła, że złapał ją w tali, co było dość śmiałym posunięciem, zwłaszcza, na tym etapie ich znajomości.
- Odwrót taktyczny.- odpowiedziała mu i zaśmiała się krótko. Po chwili złapała jego dłonie, spoczywające na jej talii i najzwyczajniej je stamtąd zabrała. Następnie zanurkowała i dopiero, gdy jej głowa była całkiem zanurzona, a stopy miała blisko dna, zaczęła płynąć w prawo. Wynurzyła się dopiero jak jej oddechu niemal zabrakło. Wzięła głęboki oddech i zaczęła się rozglądać za Christianem, by sprawdzić, czy udało jej się mu uciec.

10 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 6:40 pm

Gość

avatar
Gość
A Christiana nie było. Również zanurkował. Chwycił mocno jej stopę, gdy już wypłynęła na powierzchnie i zaczął łaskotać podeszwy jej stóp. To zwykle działało i było nie do zniesienia. Christian-zły-chłopiec, jeszcze chwilę ją łaskotał, a następnie wypłynął obok niej i pokazał jej język.
-Odwrót taktyczny, powiadasz? No to może... Otoczyć wroga?
Zaśmiał się cicho i odpłynął od niej kawałek, aby czasem nie dostał w twarz. Znowu ją pochlapał i szybko zanurkował. Zły-chłopiec-Christian, zaczął płynąć w lewo do póki nie wpadł na genialny pomysł. Dopłynął do tego całego mułu i gruntu zaczął przesuwać się po nim jakby czegoś szukając. W końcu z wody wystawały cztery pale żelaza, które rozgrzewało się do białości tym samym ogrzewając wodę.
Gdy chłopak w końcu wypłynął zaczerpnął życiodajnego powietrza.
-I jak? Mamy teraz kwadrat ciepłej wody... Zaraz. To prawie jak trójką Bermudzki.
Pokazał dziewczynie język.

11 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 6:58 pm

Gość

avatar
Gość
Przed samym zdarzeniem Christian jeszcze o tym, nie wiedział, a tuż po przekonał się, że popełnił jeden z najgorszych błędów, jeżeli chodzi o robienie czegoś Madi. Otóż, gdy tylko zaczął ją łaskotać. Madilyne zaczęła wierzgać i się wyrywać. Możliwe, że przez przypadek go w coś mogła kopnąć, bo gdy jest łaskotana, ciało wychodzi poza jej kontrolę. Dopiero gdy skończył przestała się wykręcać z tego cierpienia i musiała chwilę odczekać i uspokoić oddech, po tym wysiłku.
- A może...wziąć go podstępem?- powiedziała i nagle dostała wodą w twarz. W sumie sama nie miała jeszcze pomysłu na ten cały podstęp. W każdym razie i tak by mu nie powiedziała. Poza tym podstęp jest wtedy, gdy jest niespodziewany. Teraz by się go spodziewał, więc nie mogła nic zrobić tylko czekać na odpowiedni moment...i okazję. Improwizacja jest najlepsza.
Po chwili poczuła, że woda staje się jeszcze cieplejsza. Zaprzestała używania swojej mocy. Może nie było już takie gorące, jednak nadal nie na tyle chłodne, na ile powinno. Dopiero jego słowa wyjaśniły o co chodzi.
- Kwadrat Bermudzki?- zapytała, nazywając jakoś ich kwadrat.- Myślisz, że stale ogrzewane miejsce mnie powstrzyma od ucieczek?- spytała, znów się z nim drocząc.

12 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 7:04 pm

Gość

avatar
Gość
Zaśmiał się cicho słysząc jak nazwała ich kwadra. Całkiem trafna nazwa... jeśli nie liczyć tego, że nie byli na Bermudach. Podpłynął do niej z lekkim uśmiechem. To, że jej noga całkiem niedawno odwiedziła jego intymne miejsce wcale mu nie przeszkodziło. Woda trochę spowolniła jej ruch, ale niestety dyskomfort pozostał.
-No nieźle. Kwadrat to jest. Nazwa całkiem trafna jeśli nie liczyć tych Bermud. Wszystko innego się zgadza.
Zaśmiał się i ochlapał ją. Następnie położył się na plecha rozkoszując się przyjemnym ciepłem wody. Było mu całkiem przyjemnie. Mógłby tak sobie dryfować całą noc. Oczywiście z Madi, bo samemu to już nie to samo. W dwójkę raźniej.

13 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 7:24 pm

Gość

avatar
Gość
Sam był winowajcą tego niefortunnego kopnięcia. Gdy Mad jest łaskotana całe jej ciało zaczyna być poza jej kontrolą, przez co wymachuje kończynami w różne strony. Łaskotki ma bardzo silne, zwłaszcza na stopach. To jej chyba najczulsze miejsce.
- Wszystko? Chcesz mi powiedzieć, że zginę?- zapytała, udając przejętą tym faktem. W końcu tyle pogłosek chodzi o ginących statkach w trójkącie Bermudzkim. Kto wie, czy ona nie zginie w ich kwadracie.
- To w takim razie ja wracam na brzeg.- odpowiedziała i zaczęła wypływać z ogrzewanego kwadratu. Stęknęła nawet cicho, bo wpłynęła w zimną wodę, zamiast zacząć ją ogrzewać. Zrobiła to dopiero po chwili na co westchnęła z ulgą.
- Do zobaczenia na brzegu.- zawołała do niego i puściła oczko. Następnie zaczęła płynąć w tamtą stronę. Gdy już była na wystarczająco płytkiej wodzie, po prostu zaczęła iść. Przestała nawet myśleć o tym, że żywcem zobaczy ją w bieliźnie, bo od momentu, w którym ją zamoczyła, było to nieuniknione. W końcu musi wyschnąć jakoś.

14 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 7:32 pm

Gość

avatar
Gość
Całe żelazo, które nazbierał szybko ochłodził, usiadł na nim okrakiem i zrobił sobie mini motorówkę. Hehe. To musiało naprawdę dziwnie wyglądać. Chłopak siedzący na długim palu z żelaza, który sunie po wodzie. Oczy mu świeciły jak reflektory, a włosy zdawały się odbijać światło księżyca. Gdy przepływał obok niej wyszczerzył się i pokazał jej język.
-Jestem babem-jagiem.
Po czym zaśmiał się i popłynął do brzegu, gdzie czekało nieuniknione. Jego "motorówka" trochę za szybko mknęła po wodzie, więc w chwili gdy dotknęła piasku, wbijając się w niego, siła została oddana Chrisowi, który wyleciał w powietrze. Zdążył jeszcze mruknąć.
-Nigdy już tak nie zrobię...
Po czym wylądował na piachu. Powoli wstał, otrzepał się i czekał na Madi. W tym czasie pal z żelaza wtopił się głęboko pod ziemię.

15 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 7:47 pm

Gość

avatar
Gość
Po chwili ujrzała mijającego ją Christiana, który na tym swoim drucie sunął po wodzie i cieszył się jak dziecko. Już wtedy przeczuwała, że nie skończy się to dobrze. Słysząc "jestem babem-jagiem" powstrzymała się od komentarza, jedynie głową pokręciła z dezaprobatą. Śledziła "motorówkę" wzrokiem czekając, aż jej przeczucia się spełnią, czego oczywiście mu nie życzyła. W końcu zobaczyła jak pręt wbija się w piasek, a Chris leci dalej, co jednak wyglądało komicznie. Gdy tylko wylądował w piachu Mad zamiast go wyśmiać lub rzucić komentarzem, po prostu zaczęła powoli klaskać rękoma, nadal stawiając kroki ku brzegu. W końcu wyszła całkiem z wody i dopiero poczuła delikatny chłód. W końcu mokra była, a słońce już nie ogrzewało swymi promieniami. Jedynie piasek był jeszcze odrobinę ciepły.
- Się popisałeś.- a jednak skomentowała, zbliżając się do niego. Gdy już stała obok niego, westchnęła ciężko.- Pokażę ci nową sztuczkę.- odparła i uśmiechnęła się szeroko, jakby coś knuła. Podeszła do swojej torby i wyjęła z niej zapalniczkę. Usiadła na piachu i rozpaliła w niej mały płomyk. Drugą dłoń zbliżyła odrobinę do płomyka i ją otworzyła. Zaczęła oddalać od zapalniczki, a płomyk podążał za jej dłonią. Schowała zapalniczkę do torebki, ręką, w której ją trzymała. I tak uwagę skupiała na płomyczku. Gdy już druga ręka była wolna, zbliżyła ją do płomyka. Wyglądało to jakby go trzymała, jednocześnie się z nim nie stykając, bo to by ją poparzyło. Zaczęła dłonie od siebie oddalać dzięki czemu płomyk zaczął rosnąć. W końcu miał pół metra wysokości. Madilyn "ułożyła" płomień przed sobą, tak, że znajdywał się odrobinę na ziemią. Wyglądało to jak ognisko pozbawione drewna, samopalące się. Mad siedziała w bezpiecznej odległości i pilnowała, by cały czas był tej wielkości i pod kontrolą, jednocześnie się nim ogrzewając.

16 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 7:55 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na nią gdy wychodziła z wody. Musiał przyznać, co nie było łatwe, nawet jeśli robił to przed samym sobą, że była piękna. Miał idealne piersi i pośladki. Ładnie uformowany brzuch. Widać, że ćiwczyła i uprawiał sport, jednak miała się czym pochwalić. Z ust wyrwało mu się nawet krótkie:
-Wow. - choć bardzo starał się to powstrzymać. Zamrugał parę razy i przeniósł wzrok na płomień. Teraz zainteresował się nim, mimo że inne rzeczy bardzo go rozpraszały.
-Niezła sztuczka. To teraz ja, ale daj mi się chwilę ogrzać.
Usiadł jak najbliżej niej, choć sam nie wiedział dlaczego. Po prostu chciał być blisko niej. Wręcz dotykać ją i tak właśnie robił. Nieświadomie oczywiście. Wzrokiem skakał od płomienia do jej pół nagiego ciała. I tak w kółko. Westchnął cicho i spojrzał jeszcze w niebo. Zastanawiał się dlaczego go tak do niej ciągnie. Przecież nie powinno.

17 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 8:16 pm

Gość

avatar
Gość
Zerkała w stronę Christiana, bo to w jego stronę szła. Jego wzrok nie uszedł jej uwadze, dlatego w pewnym momencie posłała mu dość surowe spojrzenie żeby się człowiek opamiętał. Przecież nie jest jedynie chodzącymi cyckami i tyłkiem. Z resztą żadna dziewczyna nie jest, nawet jeśli tego chce. Wiadomo, on również był świetnie zbudowany. Z pewnością to zauważyła, jednak to nie jest w centrum jej uwadze. Niektóre dziewczyny i facetów z resztą też to dziwi. Jednak jeśli chodzi o zachwycanie się męskim ciałem to kaloryfer i klatka piersiowa nie jest dla niej najpiękniejszą częścią. O wiele bardziej lubi patrzeć na obojczyki i plecami. Taki tam fetysz na plecy. Otóż po plecach też da się ocenić muskulaturę.
- Przydatna.- odparła wzruszając lekko ramionami. Spostrzegła, że się do niej przysunął, ale szybko to zignorowała. Swoje szkarłatno-czerwone spojrzenie utkwiła w płomieniu, który mienił się całą skalą odcieni żółci i pomarańczowego. Ogień ma w sobie coś pięknego, coś zawsze podziwianego przez Madilyne. Niejednokrotnie siedziała nawet sama zapatrzona w choćby najmniejszy płomyk, palący się knot świeczki.

18 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 8:24 pm

Gość

avatar
Gość
Przewrócił oczami. To już nawet na kobietę nie można spojrzeć, bo od razu zboczeniec. Całe jej ciało było piękne, ale czy wszystkie części ciała ma wymieniać? Szyja, obojczyki, ramiona, piersi, brzuch, plecy, pośladki, dłonie, biodra, uda, łydki, stopy. Tak! To wszystko było bardzo piękne, ale nie to się liczy. Jak facet to co? Świnia? Nie. Christian miał swoją dumę, która został w tym momencie lekko urażona.
Chwycił swoją kurtkę i wyciągnął z niej żelazny nożyk. Wychylił się w stronę ogniska, aby lepiej widzieć to co zamierza zrobić. Powoli i delikatnie przyłożył dłoń do noże, lub nóż do dłoni, jak kto woli i naciął swoją skórę. Krew zaczęła powoli spływać po dłoni i skapywać z niej, ale zatrzymywała się nad piaskiem. Szybko podłożył nożyk pod, już dość dużą kroplę krwi. Po chwili wszystko połączyło się i powstała piękna, nowa różyczka. Tym razem jednak dużo piękniejsza i bez kolca.
-Proszę. Jest twoja. Z części mnie. - położył kwiat na jej nogach.

19 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 8:48 pm

Gość

avatar
Gość
Biedny, dumę mu obrażono. A co z jej dumą? Jest podważana za każdym razem, gdy jakiś facet gapi jej się na cycki. O tym już nikt nie pomyśli. Zazwyczaj jak nazwie się mężczyznę zboczeńcem to już uraża się jego honor i dumę. A co, to że się gapi dziewczynie na cycki, zamiast na jej piękny uśmiech to już nie jest naruszanie jej dumy? Poza tym Madi nic nie powiedziała, po prostu posłała mu niemal mordercze spojrzenie, które było jedynie zapowiedzią, że jeśli przegnie to będzie źle.
Spostrzegła, że Christian wyciąga nóż. Przyglądała się uważnie temu co robi. W pewnym momencie otworzyła szerzej oczy, zdziwiona tym, że właśnie sobie przeciął rękę.
- Zwariowałeś?!- zawołała i szturchnęła go. Co to ma być? Jakieś przymierze krwi, czy co? Zaraz jeszcze jej będzie kazał sobie skórę rozcinać. Oddadzą swoją krew w ofierze ogniowi i zaczną wokół. Spostrzegła, że powstała piękna róża z tego wszystkiego. Jednak Madilyne zamiast na nią zwrócić uwagę, przejęła się jego dłonią. Chwyciła go za nadgarstek rozciętej ręki. Obróciła, by zobaczyć ranę. Nerwowo zaczęła jej się przyglądać i zastanawiać co z nią zrobić.
- Tylko po co żeby różę stworzyć? Ostatnio też tak zrobiłeś?- spytała nerwowo.

20 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 9:09 pm

Gość

avatar
Gość
Spojrzał na nią jak na wariatkę. Przecież to tylko lekkie nacięcie naskórka. Odchrząknął pokazując jej małą rankę na swojej ręce.
-Przecież się nie wykrwawię. Spokojnie.
To było nawet urocze, że przejęła się jego raną. Problem był taki, że niepotrzebnie. W podzięce jednak nachylił się do niej i musnął ustami jej policzek.
Przepraszam. powiedział szybko lekko zakłopotany i odsunął się zabierając ręke.
Prawda była taka, że nie przemyślał tego co zrobił i pewnie zaraz to się nanim odbije. Odchrząknął niepewnie i spłonął lekkim rumieńcem.

21 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 9:27 pm

Gość

avatar
Gość
Od kiedy lekkie nacięcie naskórka daje tyle krwi. Może i tak było jej niewiele, jednak byle nacięcie naskórka daje ledwo kroplę. Poza tym właśnie po to chwyciła jego rękę, żeby zobaczyć jak mocno sobie przeciął. Jest w tym trochę racji, choć Madilyn była przekonana, że właśnie taką słuszność miało jej działanie.
- Może i nie wykrwawisz, ale to i tak było głupie.- odparła marudnie. Dla niej coś takiego było durnotą. "A rozetnę sobie rękę, stworzę sobie coś z mojej krwi. Co to dla mnie? Tylko całe ręce zabliźnione." Mad nie do końca zna definicję słowa urocze. Według niej nawet nie istnieje w jej słowniku, a tym bardziej w opisie jej osoby. Połączenie "Mad" ze słowem "uroczo" się nie ima w jej mniemaniu. Uważa siebie za przeciwieństwo tej cechy.
Nagle poczuła delikatny pocałunek na swym policzku. Uniosła jedną brew w zdziwieniu, a po jego przeprosinach odchrząknęła. Zabrała od niego różę i wstała.
- Powinniśmy już wracać. Robi się późno.- odparła beznamiętnym tonem i podeszła do swojej torby. W tym samym momencie płomień się rozproszył i zniknął. Położyła róże na swojej torbie i podniosła koszulę. Założyła ją i pozapinała guziki. Następnie wzięła swoje czarne spodnie, otrzepała je z piasku i również włożyła. Na buty przyjdzie czas jak już nie będą na piachu.

22 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 9:37 pm

Gość

avatar
Gość
Nic nie odpowiedział. Nie chciał powiedzieć, albo zrobić czegoś głupiego, a to co zrobił przed chwilą do najmadrzejszych rzeczy nie należało. Wstał powoli z piasku i otrzepał swoje bokserki. Szybko założył swoje rzeczy, ale nadal nic nie mówił. Czuł się jak kretyn. Chyba przychodzi czas na nawróót depresji. Znowu będzie przekonany, że nikomu nie jest potrzebny i inne takie bzdury jak na przykład: "moje życie nie ma sensu", "nikt mnie nie kocha", "jestem ofermą".
Na samą myśl o tym lekko zadrżał i zrobił krok w tył. Oni znowu się rozstają, a dziewczyna znowu jezt na niego zła. To nie wnioskuje nic dobrego i wcale nie pomaga Chrisowi z jego depresją. Zarzucił swoją kurtkę na ramiona i powoli, ale nie ruszył się z miejsca. Stał tam z taką skwaszoną miną pobitego psa, walcząc sam ze sobą.

23 Re: Plaża on Nie Paź 26, 2014 9:51 pm

Gość

avatar
Gość
Stwierdzenie, że Mad jest zła na Christiana, jest błędne. Nie czuje do niego złości. W jej wydaniu to odczucie wygląda całkiem inaczej. Niczego tak śmiało nie wyraża jak złości czy radości. Całą resztę emocji stara trzymać się na wodzy i często w sobie skrywa. Szczerze powiedziawszy poczuła silne zakłopotanie tą sytuacją, co skryła, zatuszowała właśnie w taki a nie inny sposób. Myśl, ubrania się i pójścia stąd dobrze odciągnęło jej myśli od zakłopotania. Gdyby tak dalej siedzieli nie mogłaby sobie z tym poradzić i tak czy siak by coś zrobiła. Choćby wstała i znów wskoczyła do wody. Madilyne ma taką przypadłość, że nie potrafi się dzielić większością emocji, wszystko trzyma dla siebie.
Gdy skończyła zakładać spodnie zerknęła na Christiana i wtedy spostrzegła jego mina. Wyglądał trochę jak zbity pies lub z krzyża zdjęty. Zorientowała się, że top rzez nią i jej reakcję. Nie pierwszy raz zareagowała tak ja nie powinna, tylko po swojemu, by sobie poradzić. Podniosła swoją torbę, a różę wzięła do jednej ręki. Zauważyła wtedy, że ta jest pozbawiona choćby jednego kolca.
- Christian, mieszkasz w internacie?- spytała nagle, jakby zmieniając temat. Serio ją to interesowało, ale i tak głównie chciała zmienić nastrój i jednocześnie pokazać mu, że nie jest na niego zła. Bardzo często reaguje, zachowuje się inaczej niż to planowała, więc sztukę ratowania sytuacji ma niemal opanowaną, choć są sytuacje wyjątkowe. Czasami pod wpływem impulsu coś powie, zrobi i ucieknie od sytuacji. Potem dopiero zamknie się w szafie i spyta samą siebie "Coś ty kuźwa zrobiła?".

24 Re: Plaża on Pon Paź 27, 2014 9:33 am

Gość

avatar
Gość
Wzdrygnął się słysząc jej głos. Poczuł, że się załamuje. Nie dał rady przezwyciężyć nadchodzących łez. Po jego policzkach spłynęły gorące, słone łzy. Chris spuścił głowę płacząc cicho, a po chwili tulił się do Mad.
-Przepraszam... przepraszam.
Powtarzał raz po raz cicho łkając. Na szczęście dość szybko się opamiętał i odsunął się wycierając oczy. Spojrzał na nią niepewnie.
-Wybacz. To było głupie... - jęknął wciąż wycierając, mokrą od łez twarz. Nie chciał wyjść przed nią na beksę, ale niestety... nie miał łatwego życia i teraz to się uwolniło. Cała złość i smutek, skrywane przez kilkanaście lat w końcu znalazły wyjście.

25 Re: Plaża on Pon Paź 27, 2014 6:41 pm

Gość

avatar
Gość
Nie uzyskała odpowiedzi, na zadane pytanie, aczkolwiek spostrzegła jak opuszcza głowę. Myślała, że jakoś rozluźni tym atmosferę, jednak jak się okazało nie jest mistrzem zmniejszania napięcia. Zazwyczaj robi to w sposób debilny, jak to zrobiła przed chwilą. Podeszła bliżej, by się mu przyjrzeć. Nawet przekręciła lekko głowę, jakby była jakimś zwierzaczkiem, badającym nowy przedmiot. Nim się obejrzała, znalazła się w objęciach Christiana. Przez krótki moment stałą jak wmurowana nie wiedząc co zrobić. Dopiero, gdy zaczął powtarzać "przepraszam" dosłyszała w jego głosie łkanie, co dało jej znak o jego smutku. Sama nie znała jeszcze dokładnej przyczyny tego nastroju. Wątpiła, by sama jej oschła reakcja na pocałunek w policzek była dla niego tak bolesna, skoro szybko pokazała, że nie jest na niego zła. W chwili, gdy wiedziała, że jest podłamany, sama go przytuliła, dając mu w ten sposób odrobinę pewności, że może spokojnie się wyryczeć.
- Hej, co jest?- zapytała cicho, nie myśląc ani przez sekundę o tym, by się wyrwać z uścisku. Zrobił to, bo najwidoczniej miało mu się dzięki temu polepszyć. Aż tak zimnokrwistą istotą, pozbawioną serduszka nie jest. Coś tam bije w jej piersi, jednak jest zbyt zamknięte, by otworzyć się przed innymi. Klucz jest gdzieś głęboko zakopany, a mapa do niego nie istnieje.
Po chwili Christian ją puścił, a ona posłusznie mu na to pozwoliła. Cały czas spoglądała na jego twarz z pewnego rodzaju zmartwieniem. Słysząc jego słowa, pokiwała lekko głową z dezaprobatą. Mimo to na jej twarzy widniał delikatny uśmiech. Podeszła bliżej niego i sama wytarła jedną z łez, która powoli spływała z jego policzka. Odgarnęła jego włosy, by nie zasłaniały mu widoku. Chciała, by na nią spojrzał. Na jej twarzy widniał łagodny uśmiech.
- Wcale nie.- odparła, przecząc jego wcześniejszym słowom. - Każdy ma chwile słabości.- dodała, mówiąc całkiem szczerze. Paradoksem w jej osobie było to, że pozwalała, by inni się przed nią otwierali. Jednak sama boi się to zrobić. Ma wrażenie, że jeśli okaże ból, skruchę, czy rozpacz, odsłoni w ten sposób swoje najsłabsze punkty, czego nie chce, bo obawia się, że zostanie to kiedyś wykorzystane.
- Czemu mnie przepraszasz?- zapytała, nie rozumiejąc nadal jego wcześniejszych przeprosin.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach